Flesz: Uczeń przerósł mistrza

9
fot. NBA League Pass

Wszyscy wstali z miejsc, bo Devin Booker szedł po pięćdziesiąt. Była ostatnia minuta kwarty. Rzecz jednak w tym, że Booker miał już pięćdziesiąt i była to ostatnia minuta kwarty trzeciej. W czwartej nie musiał już wychodzić na boisko.

Najlepszy dziś rzucający obrońca w NBA. Klaya Thompsona w tym sezonie zdążył już wyjaśnić, raz czy dwa, DeMar DeRozan obserwował to wszystko w środę z bardzo bezpiecznego dystansu, bo po prostu nie chciał mieć nic z tym wspólnego – nie wiedział by co z tym zrobić. Devin Booker pokazał mu, jak wygląda nowa era dwójek w NBA.

W dokładnie 18 minut i 40 sekund drugiej i trzeciej kwarty Devin Booker rzucił 42 ze swoich 51 punktów, miał też w nich trzy z 6 asyst, kilka hokejowych z podwojeń i ta znów, znów, znów nr 1 drużyna sezonu regularnego w Konferencji Zachodniej, ci Phoenix Suns, którzy dla wielu stali się już tematem passe, wygrali po raz szósty z rzędu, cały czas bez leczącego piętę Chrisa Paula.

609 punktów po 21 meczach tego sezonu to najwięcej w historii Phoenix Suns. Do głowy przyszli mi tylko Charles Barkley i Steve Nash, bo mają po MVP – Nash ma dwa. To może się jednak zmienić.

Szybkość. Nie coast-to-coast szybkość, ale szybki pierwszy krok na połowie przeciwnika. Jest atletyczny – dopiero z piłką. Tak jakby piłka stawała się częścią jego ciała. Jego kozioł jest najczystszy, balans między fejkami ramion w lewo, w prawo, do góry – głową. Wszystko to kontrolowane przez kozioł – a głowa cały czas podniesiona. To, w jaki sposób się porusza z piłką, przypomina kogoś z przeszłości, tylko nie wiesz do końca kogo.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: 51 punktów i 80% Bookera. Ant przejął pojedynek z Morantem. Rewelacyjny Zion
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (1149): Pierwsi polscy zdobywcy połowy boiska

9 KOMENTARZE

  1. uff, czekalem na tego flesza juz kilka dni, tak chodze i myśle, czemu nic nie ma o Suns, dzisiaj jest idealna okazja, dzieki!
    po wczorajszej mizerii repry kadra Czesia sprawila, ze z niesmiakiem kladlem sie spać i stwierdzilem rano, ze na odtrutke musze obejrzeć z NBA cokolwiek, żeby tylko nabrać znowu ochoty na oglądanie sportu, mialem nadzieje na bardziej wyrównany mecz z Bulls, ale i tak entuzjazm szybko powrócil, Book to ma i oby ta cala kultura Suns, o której pisze Maciek, kiedyś miala okazje na rewanż w Play Offs za ten blamaż z Mavs

    Lubię to: 8
  2. Powiem tak: trzeba mieć niezłego nosa, by wybrać białego 18 letniego obrońcę, który w Ketucky grał tylko rok i miał stats na poziomie 10/2/1, i mieć nadzieje, ze będzie z tego franchise player. Co prawda poświęcili tylko 13 wybór, ale mimo wszystko. Kibicuje mu od meczu na 70 pkt i te ostatnie 5 lat pokazują jaka drogę przeszedł na parkiecie, od zwykłego strzelca do kompletnego zawodnika po obydwu stronach. Ale pokazuje tez jak zmienił się jego charakter-wtedy gdy rzucił 70 po 3 kwartach miał 42 wiec wyszedł na 4 i grał jakby sam, rzut za rzutem. A dzisiaj miał po 3 kwartach 51, wiec sobie usiadł i patrzył, a przecież mógł zapolować na 60 ( na luzie ) a może i więcej. A o tym, ze dojrzał świadczy tez rozstanie z Kardaszianka, chyba zbyt rozpraszająca znajomość to była…

    Lubię to: 4
    • Białego!? What? 😂 Jego mama jest Latina/Meksykanką a ojciec Afro-American.

      – – –

      Po rysach i karnacji widać, że bardziej w mamusię poszedł. Włosy po tatusiu.

      (Swoją drogą, taki Klay Thompson czy Blake Griffin też są mixed-race. Genów nie oszukasz)

      Biały to jest Austin Reeves.

      Lubię to: 7