Wake-Up: Kings rzucili 153 punkty i są już na plusie. Wrócił Jackson Jr, ale wypadł Bane

12
fot. twitter.com/SacramentoKings

Sacramento Kings byli jedną z drużyn najdłużej czekających na swoją pierwszą wygraną w tym sezonie. Zaczęli od czterech porażek, ale teraz mają serię czterech zwycięstw, już dodatni bilans (7-6) i znajdują się w pierwszej ósemce Zachodu.

Oczywiście to dopiero początek sezonu, a przed nimi jeszcze bardzo daleka droga, ale już dawno w Sacramento nie było tak dobrze grającej drużyny i tak dobrych nastrojów.

Memphis @ New Orleans 102:113 (J.Morant 36 – C.McCollum 30/9a)
LA Clippers @ Dallas 101:103 (P.George 23 – L.Doncić 35/11)
New York @ Utah 118:111 (J.Brunson 25/8a – K.Olynyk 27/11)
San Antonio @ Portland 110:117 (J.Poeltl 31 – J.Grant 29/8)
Brooklyn @ Sacramento 121:153 (K.Durant 27 – T.Davis 31)

1) Po raz pierwszy od bardzo dawna mecz Sacramento Kings był transmitowany przez TNT i świetnie wykorzystali tę okazję, żeby zaprezentować się szerokiej publiczności. Zupełnie zdemolowali Brooklyn Nets, otwierając blowout już w drugiej kwarcie.

Kings rozstrzelali się na aż 153 punkty (60% z gry, 20 trójek, 39 asyst), co jest ich najwyższą zdobyczą od 1993 roku. To też najwięcej w historii, ile pozwolili sobie rzucić Nets w regulaminowym czasie gry. Od razu dodajmy, że Nets zaczęli ostatnio częściej wygrywać, dzięki dużo lepszej obronie, ale teraz nie byli w stanie nawet odrobinę spowolnić rywali.

Domantas Sabonis nie pomylił się przy żadnym z 6 rzutów, De’Aaron Fox zanotował 9 asyst, a bohaterem meczu był rezerwowy Terence Davis, który rozpoczął run drużyny w drugiej kwarcie – 31 punktów, 7/10 za trzy, 9 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty.

“It’s fun. You keep winning and people want to see you play. … We got good momentum here right now.” Kevin Huerter

2) Dallas Mavericks dominowali od samego startu i prowadzili już +25 w drugiej kwarcie, ale nie skończyło się łatwą wygraną. Gospodarze zmarnowali wysoką przewagę i po przerwie pozwolili LA Clippers wrócić do gry. Zapewnili sobie zwycięstwo dopiero na finiszu.

Na 26.7 sekundy przed końcem Luka Doncić rzucił wielką trójkę. Uratował piłkę przed stratą i zdążył trafić przed końcem akcji.

To był właściwie dagger, choć goście jeszcze mieli szansę na wyrównanie, gdy na 6 sekund przed końcem Nicolas Batum specjalnie spudłował drugi rzut wolny, a Robert Covington prawie zebrał piłkę.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDesmond Bane wypada z gry na 2-3 tygodnie
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (1144): Pippen to Dinwiddie

12 KOMENTARZE

  1. 3 kolejne akcje Sochans w obronie w końcówce: 1) zatrzymanie Simmonsa 1/1 i wymuszenie rzutu z 6 m – obręcz, 2) obrona trójki Lillarda – obręcz, 3) obrona trójki Lillarda – blok. Chłopak dobrze stoi na nogach, trudno go minąć, dobrze tez przesuwa się przy zasłonach. Rzeczywiście może bronić pozycje 1-4, ale raczej nie 5.

    Lubię to: 20
  2. Kings=Wins itp itd

    Yeah, and a special shout goes out to all the playas on the southside
    It’s a Garden Blocc thang nigga, stay rippin, know what I’m sayin
    And everythang
    Muthafuckin homies on the eastside, Foe Loco, Bugsy, Lil’ Sky, Loki, T-Nutty and shit nigga
    Y’all muthafucka’s handle that gangsta shit
    And I’m out ’til the duece-nine, Garden Blocc, ride ’til I die
    Real ass niggas from 916 no doubt bout that

    Lubię to: 0
    • 0 Qurwa Austriacki Terminator. 😂
      Ex-teammate Plastuśia, wielki Drew Eubanks 33minuty +/- (+33)
      Polecam wrócić do meczu z LAC, jak ten wasz Plastuśnator został zniszczony przez Ivice Zubac’a (8-10, 17pkt. 15zb. 4blk. +/- (+15) Plastuś (2-6, 4pkt. 7zb. 1blk. i najgorsze w drużynie +/- (-21). Wczoraj cos cichutko było po meczu z GSW.
      Spurs są obecnie 1-7 wygrywając, tylko z rezerwami Bucks (w tych porażkach średnio tracili 124pkt.). Obecnie Spurs tracą najwięcej punktów w lidze 119.5 z waszym filarem obrony (Plastusiem) Per 100, 28 miejsce 116.8pkt. (30 miejsce Per 100 w def. zbiórkach), a ofensywa, też nie wygląda czarująco (25 atak Per100 sr. 109.5 na mecz) lecz, to można wytłumaczyć, tym ze grasz trójka graczy (Plastuś, Sochan, Jones), którzy mordują ci atak przez brak spacing’u/trójek. Ciekawe jak długo jeszcze uparciuch będzie grał swoja ”defensywną” wyjściową piątką.

      Lubię to: 6