Między Rondem a Palmą (1054): Kradnie kokosowy baton

9
fot. Oskar Pilch po przeróbce

Dziś w Palmie rozmawiamy miło i sympatycznie o wojnie, leniwie o ruchu Mariawitów i przenikliwie o Westbrooku.

Sprawdzamy wygładzanie wizerunku towarzysza „Gierka”, co z tym Heńkiem Gołębiewskim w Milwaukee i co z tym styczniem za oknem, w sercach i w NBA.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: 51 Tatuma, dołek Stepha, Grayson zawieszony, Miami na #1
Następny artykułOczekiwania Sixers w sprawie Bena Simmonsa wciąż wysokie

9 KOMENTARZE

  1. Nie żeby to miało jakieś znaczenie, ale dla celów badawczych redaktora Kwiatkowskiego – wszyscy Ukraińcy (i Ukrainki) z którymi pracowałem to rewelacyjni ludzi. Pracowici, przyjacielscy, chcą w Polsce żyć i pracować.

    Lubię to: 40
  2. Dodatkowe info dla mojego ulubionego redaktora, którego ogień i osobowość bardzo cenię. Znam wielu Ukraińców, z wieloma pracuję, bardzo ich cenię i lubię. Śmiem twierdzić, że są bardziej interesujący niż „Nasi”. Pracowałem w Anglii i znałem wielu „Naszych”. Nie mam z nimi kontaktu i nie chcę mieć. Typowe Mirki i Sławki, puszka konserwy z Tesco i piwo marki „Piwo PL”. Może warto wyjrzeć poza blokowisko w Słupsku???:)
    Pytanie kluczowe zadała Paprota. Kogo lubią Polacy? Ten zakompleksiony i wiecznie smutny z pretensjami naród, z manią wiecznie walecznych i uciśnionych żołnierzy wyklętych, z pomnikami smutnych panów i obrazami niepokalanie poczętych kobiet.

    Lubię to: 24
    • Mój ulubiony motyw w palmowych komentarzach.
      Pogenaralizujmy całe narody na podstawie kilku znajomych ze swojego grajdołka.

      To może ja też dorzucę swoje trzy grosze.

      Mój znajomy ma kolegę, któremu w Paryżu pewien Japończyk zajumał portfel.
      Co prawda później okazało się, że złodziej ów Japończykiem nie był, ale jak to się mówi – „niesmak pozostał”.

      Wniosek- Japończycy to złodzieje.
      I pijacy, bo każdy złodziej to pijak, czy jakoś tak.

      Lubię to: 4
        • Szczerze mówiąc nie miałem okazji poznać żadnego, inna sprawa że w Polsce nie mieszkam na stałe.
          Mój post dotyczył raczej opini o nas-Polakach.
          Czasami mam wrażenie, że „wiedzę” o naszym narodzie niektórzy zaczerpnęli tylko z mediów z Czerskiej i ostatniego „dzieła” Smarzowskiego, a może to tylko i aż nietrafiony dobór znajomych.

          I z tą opinią generalnie się nie zgadzam.

          Wszędzie na świecie są ludzie lepsi i gorsi, mądrzejsi i głupsi, a i narodowe przywary innych narodów są nie mniej „januszowe” niż nasze.

          Lubię to: 5
  3. Mariawici mają więcej niż 2 świątynie. Byłem parę razy w tej pomiędzy Kutnem a Kołem:
    https://goo.gl/maps/TQLo2CR1L5N3QgFf9 Mariawitą zostajesz już chyba tylko przez urodzenie. Cały ruch zdaje się powoli umierać. We tamtej wsi jest też kościół rzymsko-katolicki, który przyciąga więcej wiernych. Msza jest dość podobna, ale dość przeciągnięta ze względu na wiele pieśni.

    Lubię to: 3
  4. Co do obrządku Mariawitów to tak mi się kojarzyło, że nabożeństwa są długie.
    Co do tej „kosy” z katolicyzmem to chyba jak przy większości odłamów raczej nieaktualne.
    Wiedziałem, że jakieś 10-15 lat temu były nabożeństwa ekumeniczne katolicko mariawickie w Płocku (zresztą z uczestnictwem kleru z Seminarium Katolickiego znajdującego się może kilkaset metrów dalej niż kościół Mariawitów). I pobieżne wyszukanie u wujka google pokazuje, że nadal jest to praktykowane ( https://www.ekai.pl/ekumeniczne-nabozenstwo-slowa-bozego-w-plocku/ ).
    Co do parafii Mariawickich kojarzyłem kult z Płockiem, ale google pokazuje również parafię Mariawitow w Warszawie (przy dawnym Forcie Wola).
    Koniec wywodu edukacyjnego :)

    Lubię to: 2