Dniówka: Plaga kontuzji

12
fot. Naoki Morita / Newspix.pl

To wygląda na prawdziwą plagę kontuzji w całej lidze. Jesteśmy dopiero w czwartym tygodniu sezonu, a codziennie pojawiają się nowe doniesienia o problemach zdrowotnych i już ponad połowa drużyn nie ma lub nie będzie mieć przez kilka tygodni któregoś ze swoich ważnych zawodników.

A to wszystko tuż po tym jak przez ligę przeszła kolejna dyskusja na temat load management i zarządzania zdrowiem zawodników. Może dawanie meczów odpoczynku nie sprawi, że kontuzje znikną, może też nieraz jest działaniem aż przesadnie zapobiegawczym, ale powinniśmy pozwolić drużynom zająć się swoimi graczami w taki sposób, jaki uważają za najlepszy. Może nas wkurzać, że gwiazdor opuści ciekawie zapowiadające się spotkanie, ale trzeba zaufać sztabom medycznym. Oni najlepiej znają stan zdrowia swoich graczy, a w tym wszystkim chodzi przecież o długoterminowe zdrowie. O to, żebyśmy mogli oglądać ich przez cały sezon i żeby później kontuzje nie popsuły playoffów. John Hollinger miał niedawno bardo dobry tekst o tym, że nie ma co wkurzać się na load management i warto spojrzeć na to z perspektywy drużyny, więc jeśli masz subskrypcję w The Athletic albo zastawiasz się czy ją kupić, warto przeczytać.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (823): Bolek i Lolek
Następny artykułNets dodali do składu Imana Shumperta

12 KOMENTARZE

  1. Adam, jak się czyta opinie kibiców, nba, czy czytelników 6gracza, to główny problem z load menagement nie dotyczy tylko opuszczania meczów, ale tego, że np. Kawhi nie gra z Bucks i psuje zabawę, po czym wraca na mecz ze słabszym teamem.

    Lubię to: 6
    • NBA ustawiła terminarz tak, że Clippers mieli B2B w national tv, więc to raczej ich bym obwiniał za akurat ten przypadek, a nie Kawhiego, któremu po prostu policzyli, że w ten sposób będzie miał więcej dni wolnego (pierwszy mecz z B2B).

      Jestem w stanie zrozumieć, że jacyś lokalni kibice, którzy wykosztowują się po parę set $ na 2-3 mecze w sezonie są rozczarowani, ale patrząc jako widz sprzed League Passa naprawdę rozumiem cały ten load managament i robiłbym dokładnie to samo na miejscu Sixers, Lakers, Clippers itd.

      Lubię to: 3
  2. Też mi się nie podoba.Ale zmęczę ten cały load management w RS,który i tak kończy sie koło lutego.Wkurwiłbym się bardziej gdybym miał oglądać PO bez Leonarda,Embiida,Jamesa,Davisa itd.Coraz bardziej wygląda na to że nie można zjeść ciastka i jednocześnie mieć go do końca sezonu.Zycie.Trzeba się z tym pogodzić.

    Lubię to: 6
      • Tempo może było wolniejsze ale też w latach 80 i 90 dużo ostrzejsza gra więc słaby argument, gdyby tych dzisiejszych tak pomasował Oakley z Ewingiem albo Rodman to by się rozpadli jak domek z kart. Co do przebiegu przed przyjściem do ligi to też nie do końca, więcej lat spędzali na uczelni a nie jak teraz 90% ziomków „one and done”. A pierwsza emerytura MJ nie była spowodowana kontuzją czy obniżką formy fizycznej jak chyba powszechnie wiadomo ;)

        Lubię to: 2
    • Nie byli żadnymi nadludźmi, wystarczy rzut oka na historie ich karier i jest tam całkiem sporo sezonów skróconych przez kontuzje. Taki narzekanie spod znaku „kiedyś to były czasy a teraz nie ma czasów”.

      Lubię to: 1