Dniówka: Wzmacnianie relacji i zranione uczucia podczas negocjacji przedłużeń kontraktów

3
fot. Kenjiro Matsuo / Newspix.pl

Już jutro pierwszy dzień nowego sezonu (!), dzisiaj natomiast zamknięcie okienka na podpisywanie przedłużeń debiutanckich kontraktów. Na ten moment czterech zawodników ma już załatwioną sprawę i może spokojnie czekać na dużą wypłatę zagwarantowaną od kolejnego sezonu.

W weekend do tego grona dołączył Pascal Siakam. Sfinalizował porozumienie z Toronto Raptors, zostając trzecim graczem, który dostał maxa. Choć w jego przypadku to czteroletnia umowa, więc nie otrzymał maksymalnych pięciu lat jak Ben Simmons i Jamal Murray. Ale tak samo jak oni ma zapisaną opcję Designated Player, dzięki której jego nowa umowa może rozpocząć się od 30% salary cap, jeśli się do tego zakwalifikuje, czyli znajdzie się w pierwszej lub drugiej All-NBA Team w najbliższym sezonie. Póki co jest to kontrakt na 25%, co może zapewnić mu około $130 milionów za cztery lata… o ile tylko prognozowany poziom salary cap nie zostanie znacząco obniżony kryzysem w Chinach.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDion Waiters niezadowolony z otrzymanej kary zawieszenia
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (816): Burdel na kółkach

3 KOMENTARZE

  1. Z tym kawhi’em to taka ściema, że szkoda gadać. Spurs dostarczyli druga gwiazdę, aby być konkurencyjnym. Popsuło to relacje? Tak się zastanawiam co jeszcze spurs musieli by zrobić aby go zadowolić? Beznadziejni lekarze, wyzyskują zawodników, nie składają max ofert przed czasem. Jeżeli tak było to może i dobrze że się rozstali

    Lubię to: 3
    • @przemo
      Chodziło tylko i aż o lekarzy, cała reszta jest ściemą bo 'dziennikarze’ żyją z clickbaitów i każda ściema jest dobra żeby przytulić parę $$ więcej nawet jeśli temat jest bardzo nieświeży czy wręcz zamknięty. Szkoda że Adam dał się złapać czytając jakieś amerykańskie wypociny ale jeszcze większą szkodę wyrzadza sobie sam skoro podaje to dalej, ale ok, można powiedzieć że Adam jest 'tylko’ blogerem :)

      Lubię to: 3