Dniówka: Największy upside i zagrożenie – Northwest Division

5
fot. SUSA / Icon Sport / Newspix.pl

Druga część przeglądu drużyn pod kątem największego upside’u i zagrożenia. W każdym zespole szukam jeden, kluczowy element, który może sprawić, że będą spisywali się lepiej albo znajdą się w lepszej sytuacji niż oczekujemy, a także taki, który może spowodować, że dobre nastroje i ambitne plany szybko się posypią. Wczoraj była Atlantic Division, dzisiaj drużyny z Northwest.

Denver Nuggets

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPozaboiskowe problemy DeMarcusa Cousinsa
Następny artykułSitarz: Grupowi rywale. Wybrzeże Kości Słoniowej

5 KOMENTARZE

      • https://slamdunk.com.pl/forum/threads/dotkniecie-pilki-po-airball.4474/

        Coś takiego tylko znalazłem i nie ma konkretów tylko coś o duchu walki i rozmowach z sędziami + trochę rozbieżne opinie:
        ——–
        Zasada w FIBA jest taka, że sędziowie oceniają czy była to próba zdobycia punktów – jeżeli tak, to traktuje się to jako pełnoprawny rzut.

        Sytuacja ma miejsce zazwyczaj gdy:
        – piłka przelatuje nad obręczą nie dotykając jej i spad po drugiej stronie
        – piłka nie dotyka obręczy przy próbie “dobitki” i akcja jest ponawiana, jest zbiórka i gra dalej.
        ———————
        Znajomy zapytał kolegę sędziego i ten powiedział tak:

        I teraz są trzy różne przypadki:

        1) Np biegniesz z piłką i zatrzymujesz się na linii 3 punktów, łapiesz piłkę i np. chcesz zrobić tzw PUMPFAKE, czyli niby że rzucasz by zmylić obrońce. I wtedy gdy np przez przypadek wypadnie ci piłka z ręki to podobno możesz ją złapać i znowu kozłować. Powiedzmy, że jest to do uznania, bo pewnie ten obrońca gdzieś tam też walczy o tą piłkę z Tobą, więc może i jest jakiś kontakt. W każdym razie sędzia może nie zagwizdać kroków.
        2) Gdy robisz dwutakt i np. za mocno rzucisz, że piłka przeleci nad obręczą i nie dotknie ani obręczy ani tablicy to ponoć sędziowie dopuszczają możliwość ponownego złapania piłki jako “duch walki” – zatem nie mówimy o sytuacji, że biegniesz sam na sam z koszem – bo gdy wtedy zrobisz taki błąd to będą kroki. Jednak gdy zrobisz błąd przy dwutakcie gdzie są też obrońcy i jakimś cudem nie trafisz w obręcz to ponoć w ferworze walki możesz ją ponownie złapać
        3) Trzecia możliwość to taka, że biegniesz z piłką i np. rzucasz z półdystansu albo z dystansu i biegniesz za lotem piłki. Wtedy jeśli ona będzie niedolotem a ty ją złapiesz – za każdym razem sędzia odgwiżdże kroki.
        A z tego co napisałeś, to dobrze rozumiem – że jeśli rzucisz NAD obręczą, to możesz ją złapać i traktowane to jest jako zbiórka a nie kroki tak? Natomiast jeśli rzucisz NIEDOLOT i piłka spada pod obręczą albo obok to złapanie piłki będzie już krokami?
        ———–
        W pierwszych dwoch przypadkach wyzej podanych niestety powinny to byc kroki. To, ze sedziowie nie gwizdza to jest ich wlasne widzi mi sie. Wedlug zasad, jezeli kozlowales pilke, zlapales ja w dwie rece , potem ja wypusciles (rzut, podanie) i nie mial z nia kontaktu nikt inny (zawodnik, obrecz ;) ) to sa kroki i nie ma zadnej dyskusji.
        W sytuacji pierwszej sedziowie moga nie odgwizdywac bo poprostu w wiekszosci bliskiego kontaktu nie zawsze zobacza czy obronca dotknal pilki czy nie.
        Sytuacja 2 to niestety oczywiste kroki i za kazdym razem powinny byc odgwizdane, nie ma czegos takiego jak “duch walki”. Jezeli pilka nie dotknela obreczy ani tablicy to nie mozesz po sobie zbierac.

        0