Thunder i Westbrook rozmawiają o przyszłości i ewentualnym transferze

18

Oklahoma City Thunder zostali zupełnie zaskoczeni prośbą Paula George’a o wymianę do LA Clippers, ale Sam Presti szybko otrząsnął się z tego szoku. Wyciągnął ile się dało z tej trudnej sytuacji, w jakiej postawiona została jego drużyna i wynegocjował bardzo wysoką cenę, dzięki czemu pozyskali wartościowe elementy, które pomogą w przebudowie.

Thunder przestali być kontenderem, muszą się przebudować, dlatego pod znakiem zapytania znalazła się też przyszłość Russella Westbrooka. On, jego agent i Presti mają teraz rozmawiać o możliwych scenariuszach. Według doniesień Adriana Wojnarowskiego zarówno Westbrook, jak i Thunder zdają sobie sprawę, że po 11 wspólnych latach nadszedł czas, żeby poważnie rozważyć opcje transferu. Woj dodaje także, że przemeblowanie składu wokół Westbrooka i Stevena Adamsa wydaje się mało prawdopodobnym rozwiązaniem.

Znalezienie wymiany nie będzie jednak łatwym zadaniem biorąc pod uwagę, że Westbrook ma już prawie 31 lat, historię problemów z kolanem i jeszcze cztery lata kontraktu za aż $170 milionów.

Według źródeł Sama Amicka z The Athletic, Miami Heat i Detroit Pistons są najbardziej zainteresowani pozyskaniem Russa, a oczekuje się również, że Houston Rockets włączą się w ten wyścig. W końcu Daryl Morey zawsze poluje na gwiazdy, więc na pewno tej okazji też nie przepuści. Choć Tim MacMahon z ESPN pisze, że taki transfer byłby bardzo trudny do zrealizowania, dlatego to odległa perspektywa.

Poprzedni artykułFlesz: Lonnie Walker IV i inne trzęsienia ziemi w Las Vegas
Następny artykułRondae Hollis-Jefferson nowym graczem Raptors

18 KOMENTARZE

    • To już Westbrook mimo długości kontraktu jest z tej trójki zdecydowanie najlepszą opcją. Miami go łyknie. Nie za wielkie assety, raczej coś ala’ Dragic/Waiters (spadające kontrakty) + brak protekcji posiadancyh picków/możliwosć zamiany. Dragica pewnie i tak Presti popchnie dalej, pewnie i Adamsa i za rok salary sobie wyczyści.
      A Russ będzie na misji.

      Lubię to: 1
  1. „Thunder przestali być kontenderem…” – żeby przestać być trzeba najpierw zacząć nim być…
    Poza tym nie zgodzę się że Dżon Łol ma gorszy kontrakt. On przynajmniej nie gra póki co…

    Lubię to: 2
  2. Tyle było kpienia z Duranta, że cupcake, ze zdradził Oklahome, że to nie był jego team a teraz okazuje się, że najwięksi „prawilniacy” jak szczury opuszczają tonący okręt.Już Russ nie chce grać w Chesapeke do końca kariery?George nie ma niepozałatwianych spraw?Ciekawe czy na nich też będą gwizdać kibice Thunder?

    Lubię to: 5
    • Bez przesady. Gdyby Durant poszedł do jakiegokolwiek innego zespołu (może jeszcze poza Cavs), hejt na niego byłby tylko wśród kibiców Oklahomy, a nie wszystkich kibiców NBA.

      Lubię to: 6
      • Ale ja własnie mowie o Oklahomie, która odsądzała go od czci i wiary, robiła cyrki i przebieranki.A mówienie, że hejtowała go cała społeczność kibiców NBA jest przereklamowane.Ciągle w czołówce głosowań All Star wśród kibiców, ciągle jedna z najlepiej sprzedających się koszulek, podobnie jak buty.

        Lubię to: 0
  3. Lekko się mylisz i naciągasz fakty.Mało kto kpił z Duranta dlatego że odchodzi z Thunder.Już wcześniej było wiadomo że raczej chleba z tej mąki nie będzie.Wszyscy raczej nabijali się z Duranta(w tej liczbie i ja,nawet na własny użytek nazwałem go cipą)z powodu tego GDZIE i w jakich okolicznościach poszedł.Taka była narracja,ja przynajmniej się z tego nie wycofuję.
    A że PG co innego mówił w zeszłym roku a teraz zrobił to co zrobił??Kurwa,ktoś jeszcze myśli że w tym interesie są jakiekolwiek sentymenty,lojalność itp.itd?Bez jaj,to jest,biznes i kasa,i to nie tylko z gry w kosza ale i z innych przyległości,niejednokrotnie większa niż z basketu.
    Westbrook natomiast odchodząc w dogadany i ogarnięty z Priestim sposób może Oklahomie tylko pomóc.
    Przebudowa!!

    Lubię to: 8
    • Powtarzam, mówie o społeczności w Oklahomie.To tam tuż po transferze Duranta mówiono, że to nigdy nie był jego team, że Russell był prawdziwym motorem i MVP tej drużyny.Umniejszano rolę Duranta w sukcesach Thunder a Russa wynoszono na piedestał.Teraz się okazuje, że i on nie widzi tam swojej przyszłości.O to mi chodzi, a nie o postrzeganie Duranta w innych rejonach.

      Lubię to: 2