Marcus Morris dołączy do San Antonio Spurs

14

Wolny agent Marcus Morris doszedł do porozumienia z San Antonio Spurs i według Shamsa Charanii z The Athletic – podpisze z zespołem dwuletnią umowę, która zapewni mu zarobki na poziomie 10 milionów dolarów za sezon gry:

Charania dodaje, że drugi rok w nowej umowie ma być opcją zawodnika.

Spurs na kontrakt dla skrzydłowego wykorzystają swój mid-level exception. Do tej pory MLE miał być przeznaczony na kontrakt dla DeMarre Carrolla, ale ostatecznie uda im się go pozyskać w ramach wymiany sign-and-trade i dzięki temu wyjątek mogą przeznaczyć na kolejnego skrzydłowego.

Morris pozostawał jednym z największych dostępnych nazwisk na rynku wolnych agentów – poprzedniego wieczora DeMarcus Cousins dołączył do Los Angeles Lakers. 29-letni Morris zaliczył solidny ostatni sezon w Bostonie, gdzie pełnił rolę podstawowego skrzydłowego w składzie ekipy Brada Stevensa.

Poprzedni artykułIvica Zubac zostaje w Clippers na cztery lata
Następny artykułZion Williamson opuści resztę Ligi Letniej w Las Vegas

14 KOMENTARZE

    • Mamy ale w innym wydaniu. Młodszym :) wydaje mi się, że Danny chce oddać klucze do drużyny Tatumowi, Brownowi, Kembie ze wsparciem Haywarda i sprawdzić jak to wypali.

      Lubię to: 10
        • Tylko gdzie ławka? Byłem pewien że o Morrisa powalczą, a tu pod koszem bieda. Kanter, Theis, Williams i Yabusele. Przecież to jest w porywach półtorej gracza playoffowej rotacji.

          Lubię to: 3
          • Danny szuka swojego Pascala, który nagle zrobi ogromny postęp. Na Morrisa nie mieli już kasy.

            Lubię to: 1
          • Danny zrobił zajebistą robotę, a zabrakło tej kropki nad i. Tego ostatniego jebnięcia. Takiego czegoś jak wymiana picków Clippers na George’a. Danny picki kisił za bardzo i teraz w draftach wybiera 4 niepotrzebnych mu zawodników.
            Więc powodzenia z szukaniem Pascala, bo jak na razie to nie ma w kim go szukać.

            Lubię to: 6
    • Ainge siedział na pickach, znosił je jak te jaja. I tak długo je znosił, że na końcu te jaja pękły i wykluły się poczwarki zamiast dorodnych kurcząt. Do tego jeszcze odór zbuka unosi się w powietrzu (Kyrie).

      Na końcu Nets chyba lepiej wyszli na tej kradzieży picków.

      Nie do pomyślenia. Ale dajmy jeszcze czas Celtics. Mogą coś ulepić jeszcze ciekawego. Problem w tym, że żaden z topowych wolnych agentów nie chciał (nie chce?) tam grać. Więc zostaje im draft albo wymiany.

      Lubię to: 3