Kawhi Leonard chce rozmawiać tylko z Magicem i Jeanie Buss w ramach spotkania z Lakers

11

Wiemy już, że Kawhi Leonard ma spotkać się z Los Angeles Lakers na starcie wolnej agentury, ale to wydarzy się najwcześniej w niedzielny wieczór czasu lokalnego, a już pojawiło się sporo zamieszania przy samym planowaniu tego spotkania.

Wszystko co związanie jest z Lakers nie może obyć się bez dodatkowej dramy, a też najwidoczniej nie może obyć się bez Magica Johnsona… Ponieważ Leonard chce rozmawiać tylko z nim i Jeanie Buss.

Johnson oczywiście nie jest już pracownikiem Lakers, ponieważ zrezygnował z posady prezydenta w połowie kwietnia, ale jest gotowy pomóc swojej drużynie. Nie może tego jednak zrobić jako jej reprezentant, ponieważ władze ligi poinformowały Lakers iż nie może on być częścią formalnego procesu rekrutacji. Ale jako, że Magic nie pracuje już w NBA, może swobodnie komunikować się z wszystkim zawodnikami i drużynami, dlatego nie ma przeszkód, żeby prywatnie spotkał się z Kawhiem.

Tak więc wygląda na to, że odbędą się dwa osobne spotkania Leonarda z Lakers, oficjalne z Buss i nieformalne z Magicem.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Anthony’ego Davisa, który także chce pomóc przy rekrutacji, ale również nie może działać jako przedstawiciel Lakers, ponieważ oficjalnie stanie się ich zawodnikiem dopiero szóstego lipca. Dlatego nie może pojawić się na spotkaniu Lakers z wolnymi agentami, ale nic nie zabrania mu prywatnej komunikacji ze swoimi kolegami z ligi.

Poprzedni artykułDarren Collison niespodziewanie ogłosił zakończenie kariery
Następny artykułDniówka: Sytuacja Raptors przed startem wolnej agentury Kawhia

11 KOMENTARZE

      • Dopiero co Magic zakonczyl(?) prawdopodobnie najbardziej pajcowaty rok zarzadzania(?) w historii GM-ow NBA:
        1) piastowal stanowisko, nie wykonujac swoich obowiazkow, w ogole z rzadka pojawiajac sie w pracy
        2) uciekl z placzem(doslownie) z LAL, robiac przy tym szopke i informujac zarzad i wlasciciela przez media
        3) po czym pobiegl do TV obrabiac publicznie dupy swoim bylym wspolpracownikom
        4) …po czym odwraca kota ogonem i gratuluje „wezom”, ktore dopiero co „wbijaly mu noze w plecy”

        Ten gosc ma piekny sztuczny usmiech i nie ma za grosz – nie tylko przyzwoitosci – ale jakiegokolwiek wstydu. Wyobrazasz sobie, zeby ktos z Twoich znajomych/kolegow odjebal chociaz 1/10 takiej chucpy?

        A Kawhi co na to? Szuka mentora!

        Pozdrawiam

        Lubię to: 5
          • Ciekawe jak dlugo LAL by sie zastanawiali gdyby Kawhi powiedzial cos w stylu: „Przyjde do Was jak wywalicie Pelinke i przywrocicie Magica”

            xD

            Bruce Bowen juz poczul karzacy pazur KL

            Lubię to: 0