Wake-Up: Kontuzja Thompsona, dagger Iguodali i zwycięstwo Warriors. 1-1 w Finałach

19
fot. League Pass

Golden State Warriors odpowiedzieli w drugim meczu finałów w Toronto. Zdominowali początek trzeciej kwarty, przetrwali utratę Klay’a Thompsona, Andre Iguodala trafił kluczową trójkę na finiszu i doprowadzili do remisu w serii, która teraz przenosi się do Oakland.

Golden State @ Toronto 109:104 (1-1)

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułSixers szykują maksymalną ofertę dla Jimmy’ego Butlera
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (769): Po meczu nr 2 Finałów

19 KOMENTARZE

  1. Królowie chaosu, bogowie podziemi, atakujący deltoidami i rombami, wygrywający geometrię i spacing. Po przerwie przekrzywili Raptors głowy. Co za „Vlade” Boogie’ego, „VanVleet” Cooka i „Kawhi” Livingstona na samym końcu. Jak on ruszył i wygrał tę piłkę? Wow.

    Lubię to: 20
    • Od dobrych 2-3 lat zastanawiam sie czy w NBA nie mozna jeszcze tak zwyczajnie, po ludzku przegrac mecz/serie przeciw lepszemu teamowi, czy juz tylko za kazdym razem trzeba sie „obsrac/zchokeowac/zalozyc pampersy/etcitp”?

      Mecze(i cale PO!) poki co sa wyrownane, praktycznie nie ma blowoutow.
      Mnie mama uczyla, ze koszykowka to gra bledow i kto ich popelni mniej(w CALYM MECZU – nie tylko w ostatnich dwoch posiadaniach!) ten z reguly wygrywa.

      Wiec moze spokojniej z tymi „dziwkami” i „sraniem po krzakach”? ;)
      I zeby nie bylo – nie pisze tego konkretnie do kolegi Chyzia.

      Pozdrawiam!

      Lubię to: 65
    • Chyzio tutaj poruszył ciekawą kwestię. Nie przesadzajmy z używaniem określeń typu pampersy, zwłaszcza w Finałach. Oberwać runem 18-0, ale wrócić i walczyć do samego końca? To porażka z wymagającym przeciwnikiem, a nie jakiś blowout od Knicks

      Lubię to: 29
  2. Mieć na kuponie u bukmachera Iggy poniżej 7,5 pkt i przegrać na 5 sekund przed końcem meczu ten zakład…boli jak cholera.

    Początek serii dawał nadzieję, ale jak na Game 3 wróci KD oraz Thompson zagra, to chyba będzie po frytkach.

    Lubię to: 4
  3. Wyłączyłem na 8 minut do końca 3 kwarty, pięknie sędziowie utrzymali w meczu Curry’ego ze zwieszoną głową i całych Warriors. Dynastia kurwa jego mać, niezłe żarty.

    Lubię to: 18
  4. Toronto dochodziło do rzutów, gdyby wpadło im kilka czystych trójek na początku czwartej kwarty wróciliby do tego meczu wcześniej niż w końcówce. W Oakland ich pojadą ;)

    Lubię to: 7