Wake-Up: Kawhi przejął mecz, Raptors wygrali w Milwaukee i są o krok od finału

13
fot. League Pass

Toronto Raptors przełamali serię zwycięstw gospodarzy w finałach Wschodu, wyrywając kluczowy mecz numer pięć w Milwaukee i już tylko krok dzieli ich od pojedynku z Golden State Warriors.

Milwaukee Bucks po raz pierwszy w tym sezonie przegrali trzy razy z rzędu.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułOgłoszono piątki All-NBA Teams
Następny artykułFlesz: Raptors złamali kod

13 KOMENTARZE

  1. Bucks skulili ogon. Szkoda, myślałem po 2:0, że nie dadzą sobie wyrwać serii.

    Raptors pokazali siłę. Jestem w szoku.

    Ale Drake musi już przestać. Jego pajacowanie skończy się złą karmą. Seria się jeszcze nie skończyła.

    Lubię to: 11
    • Drake już dawno zasługuje na liścia. Typ nie ma za grosz pokory i szacunku do innych. To że pajacuje i rzuca niewybredne teksty do profesjonalnych koszykarzy, to już jest gruba przesada, ale jak na galach UFC struga pajaca, próbuje być groźny i udaje, że chce się bić z zawodnikami mma, to już nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

      Lubię to: 11
      • To ta sama szkoła co zawodowy koszykarz Embiid. Struga twardziela, a potem Drummond lekko go pchnie, a ten przewraca się jakby go samochód potrącił.
        Nic na to nie poradzisz. Każdy kiedy wygrywa struga pajaca (nie licząc Kawhia). Antetokounmpo też się sztucznie napina jak wszystko im wychodzi, a teraz tak jakby tego nie widać.

        Lubię to: 12
  2. Po dwóch meczach nie dawałem im szans. Biję się w pierś, nie doceniłem bogów koszykówki, może jeszcze jestem trochę wkurwiony na Kałaja za Spurs. Cóż, może być ciekawie, ale zupełnie obiektywnie wydaje mi się, że Warriors mogą ich rozjechać w hipotetycznym finale szybciej, niż Bucks.

    Lubię to: 10