Wake-Up: Blowouty w Game 5. Raptors i Nuggets o krok od awansu

8
fot. League Pass

Kluczowy Game 5… W całej historii siedmiomeczowych serii, drużyna, która wygrywała to piąte spotkanie, przełamując remis 2-2, przeważnie zapewniała sobie potem awans. Dokładnie stało się tak w 82.4% dotychczasowych przypadków, co tylko potwierdza jak bardzo ten mecz może być decydującym momentem serii. Tym bardziej można było dzisiaj w nocy oczekiwać wielkiego widowiska i tym bardziej można czuć się rozczarowanym dwoma blowoutami. Najpierw w Toronto, a potem też w Denver gospodarze zdemolowali rywali i oba mecze rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie.

Philadelphia @ Toronto 89:125 (2-3)
Portland @ Denver 98:124 (2-3)

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPaul George poddał się operacji, opuści początek obozu przygotowawczego
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (758): Wszystkim się zdawało, że Wojski wciąż gra jeszcze, a to trzciniak śpiewał

8 KOMENTARZE

  1. Zauważyłem że w środowisku koszykarskim jest nieco ambiwalentny stosunek do pojedynku Toronto-76ers jeśli chodzi o poziom umiejętności obydwu ekip, można odnieść wrażenie że „jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz”

    Lubię to: 12
  2. To nie umie i nie chce można złożyć w jedno-nie chce się nauczyć.Nikt mi nie powie że profesjonalny,utalentowany koszykarz,zarabiający nota bene za swoją robote grube bańki ma prawo nie umieć rzucać w zadowalający sposób,zwłaszcza jeśli znakomitą większość swojego czasu na placu spędza jako jedynka.

    Lubię to: 12
    • W relacji z meczu NBA jednego z czytelników jakiś czas temu była wzmianka, że na rozgrzewce przedmeczowej Simmonsowi wpadało 9/10 za 3, co jest jeszcze bardziej kuriozalne.

      Lubię to: 9
  3. Ben Simmons to kolejny chłopczyk który przede wszystkim słucha swojego agenta. A ten powiedział 'słuchaj, zaczniesz rzucać trójki w Twoim roku kontraktowym, wtedy wszyscy powiedzą’ wow’ on jest wart maxa’.

    Lubię to: 31