Flesz: Tęsknota za LeBronem i na co dalej patrzę w półfinałach konferencji

6
fot. AP Photo

Pięć pierwszych meczów półfinałów Konferencji Wschodniej pokazało jak kruche wciąż jeszcze są fundamenty czterech najlepszych drużyn. W tym ważniejszym z półfinałów Zachodu dwaj role-player All-Starzy wyglądają jak nowo narodzeni i robią różnicę. W tym drugim dwaj najlepsi gracze nie napotykają dotychczas takich przeszkód, z którymi nie byliby sobie w stanie poradzić.

Wchodzimy w ten czas serii, w których nagle wymagana będzie poprawa od zawodzących graczy takich jak Jayson Tatum (4/17 z gry), jak Eric „Drew” Bledsoe dziś w Bostonie, jak Fred VanVleet, Serge Ibaka czy Clint Capela. Im dalej w play-offy, tym jest mi jednak coraz trudniej uciec od myśli, że w drużynach LeBrona Jamesa kozłów ofiarnych nie szukano dalej niż Król. Jest mi coraz trudniej szukać usprawiedliwienia dla resume Giannisa Antetokounmpo w słabym występie Bledsoe w meczu nr 1, czy przerażonym przez trzy mecze VanVleetem tłumaczyć to, że Kawhi Leonard przegrywa swój półfinał 1-2.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Czas na odpowiedź Irvinga. Mecze numer 3 w Bostonie i Portland
Następny artykułSarunas Jasikevicius kandydatem do prowadzenia Memphis Grizzlies

6 KOMENTARZE