Dniówka: Game 7, czyli walka o awans i przyszłość drużyny. Pacers bez Birda

6
fot. League Pass
fot. League Pass

Pierwszy w tych playoffach i jedyny w pierwszej rundzie Game 7. Ten najlepszy moment playoffowego grania, kiedy o wszystkim decyduje tylko jeden mecz. Nie będzie już czasu na odpowiedź i szukanie usprawnień. Albo wygrasz, zapewniając sobie awans, albo rozpoczynasz wakacje.

Ale ten dzisiejszy mecz numer siedem będzie miał jeszcze większą stawkę, ponieważ nie tylko przesądzi o tym, kto w drugiej rundzie zostanie rozjechany przez zespół prowadzony przez Mike’a Browna, również może mieć ogromny wpływ na to, co wydarzy się podczas offseason w obu drużynach.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKajzerek: Wade odcina już kupony
Następny artykułPlayoffowy Typer 6G: Półfinały Konferencji

6 KOMENTARZE

  1. Jeszcze pare miesiecy temu wydawalo mi sie najbardziej prawdopodobne, ze Hayward po sezonie przeprowadzi sie do Bostonu. W tym momencie nie jest to juz tak jasne. Zobaczymy co bedzie dalej. Ale co tam Hayward i Utah Jazz, czy Chris Paul i Clippers…Najciekawsze jest to kogo sprowadza Brooklyn Nets.

    Lubię to: 0
  2. Nie no sorry Adam, ale po prostu przesadzasz. Jazz zbudowali sobie fantastyczne połączenie młodości z doświadczeniem, w sezonie regularnym mieli stale jakieś problemy z kontuzjami, a mimo to wygrali 51 meczów, mają jeszcze kilku graczy, których sufit jest o wiele wyżej niż prezentowali w tym roku (Exum, Lyles, Bolomboy!) i teraz co? Przez jedną przegraną w pierwszych od sześciu lat playoffach mają to nagle wszystko pierdolnąć i budować drużynę od nowa? Olać Haywarda i Hilla i zacząć grać znowu Treyami Burke’ami koszykówki? No bądźmy poważni, to nie jest Basketball Manager.

    Lubię to: 39
    • Też jestem zdziwiony, że tak wiele osób pisze o Jazz w ten sposób. Może coś zmienią, ale przebudowa nie wchodzi w grę. Po co?

      Ja Haywarda nie chcę w Bostonie. Lubię go, ale niech zostanie w Jazz. Przyjdzie to fajnie, nie przyjdzie też fajnie bo Utah w końcu mają przyjemny zespół.

      Lubię to: 5
      • Właśnie ciekawe co zrobi Hayward. Czy weźmie maxa i zdecyduje się pozostać w Utah, czy stwierdzi, że woli grać w Bostonie, gdzie będzie uwielbiany przez fanów Celtics. Wiele zależy na pewno od tego jak dobrze mu się tak naprawdę gra w Utah, na co wpływ ma wiele czynników: klimat w drużynie, jego ambicje i cele, relacje z trenerem i zawodnikami itd. Ale z tego co widać w tym sezonie, to wszystko gra jak trzeba, więc wydaje mi się, że weźmie tego maxa i dalej będzie grał w koszulce Jazzmanów.

        Lubię to: 0