Wake-Up Alert: Kobe Bry… Devin Booker rzucił 70 punktów w Bostonie

19
fot. Instragram.com
fot. Instragram.com

O, cześć, Devin Booker rzucił 70 punktów w Bostonie i pobił wszystkie historyczne rekordy. Np rekord punktów Michaela Jordana w jednym meczu koszykówki NBA – 69. To wydarzyło się naprawdę. Booker został szóstym graczem w historii, który rzucił minimum 70 w jednym meczu. Pozostali to oczywiście Wilt, Kobe, David Thompson, David Robinson i Elgin Baylor.

I przypominało bardziej królestwo garbage-time, łagodnie mówiąc, bo Booker robił to wszystko przy dwucyfrowych stratach. Phoenix Suns przegrywali w tym meczu wysoko już od pierwszej kwarty. Było już 5-25 i skończyło się tylko 120:130, bo Paco Booker był na innej planecie:

Booker 16 punktów rzucił w samych trzech ostatnich minutach meczu. To było dziwne.

Nie, nie wpisuje się to do defensywnego resume Avery’ego Bradley’a, bo ten nie grał. Ale grał za to Marcus Smart.

70 punktów (+7 zbiórek, 6 asyst) to najwięcej punktów w NBA od czasu 81 Kobiego Bryanta. Booker jest też oczywiście najmłodszym graczem, który rzucił 70. Dopiero co w poprzednim meczu tankujący już Suns pobili rekord NBA, wystawiając do gry najmłodszą piątkę w historii ligi.

21/40 FG
4/11 3PT
24/26 FT
=
70 punktów

Po meczu oczywiście była masa kontrowersji dotyczących tego, że Suns dziwczyli się po 70 punktów Bookera.

 


W Los Angeles klub koszykówki Lakers odsłonił imponującą statuę Shaquille’a O’Neala, Nikola Jokić – 30 PKT, 17 ZB – i  Denver Nuggets w dominującym stylu wygrali ważny mecz w Indianapolis (wrócił do gry jakże potrzebny Danilo Gallinari), Chicago Bulls przegrali taki u siebie z 76ers.

Czy Detroit Pistons wyciszają Stana Van Gundy’ego? Przegrali minus-28 z Orlando Magic i przegrali po raz 6 w 7 ostatnich meczach. Wrażenie, że każda porażka jest gorsza.

W tym tygodniu Pistons przegrali po buzzerze Brooka Lopeza, przegrali -22 z osłabionymi Bulls, grającymi w back-2-backu i teraz to…. Zresztą, wg moich przewidywań mieli przegrać ten mecz. Nie wiem tylko co to mówi o Pistons (którzy wciąż są jeszcze w grze o play-offy, nawet mimo szturmu Milwaukee Giannisa i Khrisa. To już 11-2 w 13 ostatnich meczach i w piątek wygrana z Atlantą bez kontuzjowanych kolan Paula Millsapa i Kenta Bazemore’a).

Washington – Brooklyn 129:108
Charlotte – Cleveland 105:112 (Kemba 28 – LeBron 32/11a)
Orlando – Detroit 115:87 (Elfrid 14/11/10)
Indiana – Denver 117:125 (George 27/9 – Jokić 30/17z, Gallo 21/11z)
Boston – Phoenix 130:120 (I.Thomas – D.Booker 70)
Chicago – Philadelphia 107:117 (J.Butler 36/11a – Sarić 32/10z)
Milwaukee – Atlanta 100:97 (Giannis 34/13z – Schroder 28, THJR 25)
Houston – New Orleans 117:107 (Harden 38/17a – A.Davis 33/16z)
LA Lakers – Minnesota 130:119 OT (Clarkson 35 – Wiggins 36)
Golden State – Sacramento 117:100 (Curry 27/7/12/6p – Hield 22)

Wracamy zaraz z resztą Wake-Upa, ale jest jeszcze kilka innych highlightów, które musisz rano zobaczyć:

1. Czeeeeść Warriors:

2. Wszystkie Ryśki to fajne chłopaki:

3. Niiiikola!

4. Jest też Top10 z młynkami Karola i Janka. A jeżeli zatęskniłeś za Kobim i zastanawiałeś się „gdzie się podział? co się z nim stało?” – oto był i jest Kobe, tu przemawiający podczas uroczystości odsłonięcia statuy Shaquilla O’Neala w L.A.:

5. Mieliśmy masę bardzo dobrych, pojedynczych ofensywnych występów w piątek od innych młodych graczy, niż Book. Swoje career-highs ustanowili: Rookie of the Year faworyt Dario Sarić – który rzucił 32 punkty w wygranej w Chicago i 76ers zrównali się bilansem z Knicks Koszykówki, Jordan Clarkson – 35 punktów i inne niepotrzebne zwycięstwo drużyny, która tankuje (z Minnesotą), plus Buddy Hield – 22 punkty – ale on w porażce z Warriors. Przypomnę tylko, że 76ers biorą wybór Kings w loterii, jeśli będzie lepszy.

6. Joakim Noah próbuje leczyć lewe kolano co najmniej marihuaną. Nie, to nie była marihuana. Kontuzjowany center New York Knicks został zawieszony przez NBA na 20 spotkań. Noah opuści więc 10 ostatnich w tym sezonie i 10 pierwszych w sezonie 2017/18.

Noah nie gra już od ponad miesiąca i 27 lutego przeszedł artroskopię kolana. Zarabia 18 mln dolarów za sezon jeszcze przez trzy kolejne lata. Co za deal, co za deal, Phil.

Noah czy Parsons? Czyj kontrakt gorszy?

7. Kiedy Kawhi Leonard miał spokojniejsze cztery mecze w tym tygodniu, a Russell Westbrook tak dostaje w ciry od Warriors, że nic tylko uszy po sobie, Heezy James Harden kontynuuje swoje rach-ciach na drużynach takich jak Denver i Nowy Orlean. Z jedną i drugą Rockets mierzyli się po dwa razy w ciągu 10 ostatnich dni.

W piątek to było dla Pelicans arcyważne, by pokonać Rockets, aaaale pokonaj to: 38 punktów i 17 asyst, czyli 77 ze 117 punktów Houston, przy których Heezy My Kneezy rzucał lub asystował. I wyglądało to na po prostu kolejny dzień w pracy. Nic wymyślnego, ale kto gra na takim poziomie?

Świetny stat wykopał lokalny skryba Jonathan Feigen:

Potencjalny problem dla Rockets – którzy dobili w piątek do 50 zwycięstw – to bardzo mocno skręcona, prawa kostka Ryana Andersona, który prawdopodobnie opuści minimum dzisiejszy mecz z Oklahomą (dziś też już o 20:30 Utah w Clippers)

8. Pelicans muszą w zasadzie wygrać teraz oba kolejne, wyjazdowe mecze w Denver i Salt Lake City, żeby być jeszcze w grze o 8. miejsce.

Choć Minnesota Timberwolves po All-Star Game zaczęli dobrze, to pięć kolejnych porażek, w tym piątkowa przegrana po dogrywce z Lakers praktycznie kończy sezon Minny (zakopaliśmy ich wczoraj w Palmie). Timbos tracą już aż 6,5 meczu do Denver.

9. W Turnieju NCAA największą historią jest 39 punktów De’Aarona Foxa w pojedynku z Lonzo Ballem. Kentucky pokonało UCLA w Sweet 16 i kilkanaście minut po zakończeniu meczu, Ball ogłosił, że przystąpi do Draftu 2017. Ostatnio ojciec Lonzo Balla LaVar powiedział, że Lonzo to Magic Johnson z rzutem.

Turniej NCAA, Sweet 16: Gwałt Lisa, kurczaki i… THE RZUT(y)

Poprzedni artykułDniówka: Ostatnie starcie Harden vs. Westbrook. Wizards w Cleveland. Playoff Race
Następny artykułTurniej NCAA, Sweet 16: Gwałt Lisa, kurczaki i… THE RZUT(y)

19 KOMENTARZE

    • Oglądałem w nocy, po paru minutach 4q wyłączyłem uznając, że bez sensu to oglądać do końca, wiadomo kto wygra i tyle… Statystycznie wyczyn fajny, ale co z tego, skoro przegrali i specjalnie grali na niego? Jakby grać na takiego np. Brandona Jenningsa to też by spokojnie tyle pyknął. Tylko po co, skoro to gra zespołowa?

      Lubię to: 7
      • Odnośnie Jenningsa to pamiętam jego mecz na 55 punktów w pierwszym sezonie NBA przeciwko Warriors i wchodzącemu z ławki Curry’emu.Wtedy też to był nie lada wyczyn a dziś z perspektywy czasu to chyba jego największe osiągnięcie w karierze.Miejmy nadzieję, że Booker osiągnie więcej.

        Lubię to: 7
  1. Nie lubię wytykać innym błędów, bo jesteśmy tylko ludźmi, ale słowo „statua” w odmianie nie powinno brzmieć „statuy” , tylko STATUI. Wiem, brzmi dziwnie, ale równie dziwnie swoje 70 punktów zdobył Devin Booker. Oglądałem jego highlighty z tego meczu i po pierwszych 2 kwartach nie miał chyba jeszcze 40 punktów. Niesamowity wyczyn moim zdaniem i brawo dla obrońcy drużyny z Arizony. Chyba przestanę tak bardzo lubić Brandona Knighta i zajaram się Bookerem. Czekam na to jak odpowiedzą Klay i Stephen.

    Lubię to: 0