Dniówka: Larry Sanders po dwóch latach wraca do NBA

15
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Pod koniec lutego minęły dwa lata od momentu, gdy Larry Sanders przyznał, że zmaga się z zaburzeniami lękowymi i depresją, dlatego postanowił zostawić koszykówkę, żeby skupić się na tym, co w życiu najważniejsze. Chwilę wcześniej uzgodnił z Milwaukee Bucks wykupienie kontraktu, zostawiając na stole około $20 milionów jakie miał zapisane na kolejne lata.

Odszedł z NBA, ale już wtedy nie wykluczał, że może kiedyś wróci:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPikle do Kawówki (14): NCAA Bracket
Następny artykułWake-Up: Warriors uniknęli wpadki z Sixers. Wygrane Knicks i Pelicans

15 KOMENTARZE

  1. „Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale trudno nie trzymać kciuków za Larry’ego, który otwarcie powiedział o swoim problemie, zawalczył o siebie, rezygnując z dużych pieniędzy, wyszedł z depresji i teraz podejmuje walkę, żeby wrócić do gry.”
    bardzo łatwo jest nie trzymać kciuków za kolesia, który wdaje się w bójki przez co łapie kontuzje i osłabia zespół, potem ma depresje przez 2 lata dostając od bucks kupę hajsu ZA NIC a następnie już nie ma depresji i wraca sobie walczyć o mistrzostwo. ja trzymam kciuki żeby się mu nie udało, taki ze mnie paskudny hejter ;)

    Lubię to: 37
  2. Dla tych co nie wierzą w depresje (a są tacy na pewno też na tym portalu).

    W Polsce 6 tysięcy mężczyzn strzela corocznie samobója – to trzy razy tyle ile ofiar smiertelnych w wypadkach samochodowych.

    Lubię to: 22
  3. „natomiast swój szczytowy moment osiągnął w 2012/13 (12.9 punktów, 12.5 zbiórek i 3.7 bloków)”

    Sanders w życiu takich numerów nie kręcił, bo chłopak nawet do double-double nigdy w karierze nie dobił. No chyba, że to osiągnięcia na PER36 przeliczone…

    Lubię to: 5