Wake-Up: Porozumienie w sprawie CBA! Rockets i Lakers kontynuują swoje serie. Embiid i Okafor razem w piątce

31
fot. Jose Luis Villegas / Newspix.pl
fot. Jose Luis Villegas / Newspix.pl

Wreszcie stało się to, co już od kilku tygodni było zapowiadane i na co czekała cała NBA. Władze ligi i Związek Zawodników oficjalnie poinformowali, że osiągnęli wstępne porozumienie w strawie nowej umowy Collective Bargaining Agreement. Teraz pozostało już tylko dopracowanie szczegółów i ratyfikowanie umowy przez obie strony, ale to ma być tylko formalność.

NBA zrobiła nam ładny prezent na Święta. Co najmniej do 2022 roku możemy zapomnieć o jakichkolwiek lokautach i przerwach w funkcjonowaniu naszej ulubionej ligi.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPrzerwa na Żądanie Extra: Pau czy Marc? Nasze draftowe wpadki
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (443): Tylko to Miastko

31 KOMENTARZE

  1. w którym sporcie, w której innej lidze druzyny wystawiają tak często rezerwowych, poddając się przed pierwszym gwizdkiem?( nie skończył się jeszcze drugi miesiąc gry).I to nie jest żal do decydentów czy graczy oni tylko się bronią przed tym bezsensem, pt. 82 mecze w 6 miesięcy.

    Lubię to: 8
    • a nawet w piłce nożnej, sadzają gwiazdy w lidze, żeby były przygotowane na LM, albo pamiętny mecz za Fergusona w LM gdzie MU miał już zapewniony awans do następnej rundy i na ostatni mecz LM wziął same rezerwy tam posadził całą 11 wtedy tez był wielkie oburzeni itd. można mnóstwo mnożyć sytuacji. Mi to nie przeszkadza że sadzają gwiazdy, wiadomo szkoda ze nie zobaczy się ich na boisku ale jak moja drużyna ma poźniej w play off słabo grac to wole poczekać jedyny minus dla kibiców tak jak na zdjęciu że jak mieszka koło Memphis a kibicuje Cavs to dla niego jedyna szansa zobaczyć ulubieńców.

      Lubię to: 3
  2. Moim zdaniem liga powinna ukarać Cleveland za zagrywkę z odpoczynkiem trójki gwiazd w ostatnim meczu. Jest to ogromna oznaka braku szacunku dla kibiców, którzy mają okazję raz w roku obejrzeć na żywo obejrzeć mecz z obrońcami tytułu. W czym niby kibic w Memphis jest gorszy od tych w innych halach? To jest dopiero początek sezonu i ja osobiście nie widzę żadnego powodu, żeby zawodnicy musieli już na tym etapie tak zbiorowo odpoczywać. Jeśli już, trener mógł im obciąć minuty albo poczekać na mecz w ramach konferencji, gdzie drużyny spotykają się kilka razy w sezonie. Bardzo chamskie zachowanie.

    Lubię to: 25
    • Liga powinna również ukarać Memphis za to, że za olbrzymie pieniądze podpisują zawodników, którzy są permanentnie kontuzjowani, przez co WSZYSCY fani koszykówki we WSZYSTKICH halach są pozbawieni oglądania pełnowartościowego produktu, jakim jest NBA. Ponadto skandaliczne jest to, że ta drużyna przyjeżdża na teren mistrza i nie wystawia do gry swojego MVP. Ja rozumiem, że to Hiszpan, że siesta, ale są jakieś granice. Nie dziwię się, że na znak protestu liderzy Cavs zdecydowali się odpuścić rewanż.

      Lubię to: 54
      • Nie rozumiem szydery z komentarza lukostro. Zasadnie uargumentował, a poniżej jakieś podśmiechujki.
        Faktem jest, że oba mecze są dobitnym przykładem, że forma rozgrywek powinna ulec zmianie. Pewnie niejednokrotnie podobna sytuacja się jeszcze niestety powtórzy. Miejmy nadzieję tylko, że wszystkie te spostrzeżenia i frustracje fanów, jak kolegi, dotrą również do władz ligi.
        Nie ma jednak gwarancji, że w niedalekiej przyszłości, z czysto hipotetycznymi zmianami, kontenderzy, tankujący, czy ktokolwiek inny, nie będzie oszczędzał swoich zawodników w różnych częściach sezonu ze swoich pobudek. To ciągle trenerzy i managment decydują o tym jak grają i kim grają, i nawet przepisy czy innego rodzaju kary tego nie zmienią.

        Lubię to: 10
        • Spokojnie, ja z nikogo i niczego nie szydzę, ot chciałem rozluźnić atmosferę w ten piękny, czwartkowy poranek :) a wypowiadając się poważnie: przykład meczów b2b między Cleveland i Memphis i składy, jakie do gry wystawiły obie ekipy pokazuje, do jakich patologii prowadzi obecny system rozgrywek. Nie wiem tylko, czy to dobra droga, by karać drużyny za to, że starają się te absurdy omijać. Wszak z jednej strony kibice Grizzlies mogą być zawiedzeni, że nie dane im było zobaczyć na parkiecie LBJa i reszty, ale z drugiej dzięki temu dodali kolejne zwycięstwo do rekordu, a przy ich stanie kadrowym każda kolejna wygrana jest na wagę złota.

          Lubię to: 6
        • To nie jest tak ze ktoś nas okrada z jakości produktu w grudniu tylko wszyscy chcą żeby w kwietniu maju ten produkt był najlepszej jakości żeby w play offs mieć zdrowych zawodników

          Lubię to: 0
          • Powiedz to kibicom w Memphis, kibicu z league passa ;-)

            Lubię to: 1
    • Tak, zdecydowanie!
      Karą powinno być obowiązkowe 48 minut wszystkich z S5 w ciągu następnego wyjazdowego b2b, a w przerwach między kwartami i na żądanie zorganizowanie jakiegoś pokazu dla kibiców, żeby nie czuli się pokrzywdzeni, że musza patrzyć na te same chillliderki, które i tak na każdym meczu się pojawiają…

      Lubię to: 3
    • Zgadzam sie, ze zmiana formy rozgrywek bylaby racjonalna i na pewno wplynelaby na to, ze mniej byloby tego (chyba juz troche na wyrost?) oszczedzania gwiazd. Z drugiej strony, ciezko mi jest wyobrazic sobie renegocjacje wszelkich umow telewizyjnych/sponsorskich na nizsze kwoty – bo kto chcialby sam sobie odjac tort od ust? Obawiam sie, ze zmiana tego typu jest bardzo trudna do wprowadzenia w zycie pod wzgledem ekonomicznym.

      (wybaczcie brak polskich znakow)

      Lubię to: 2
    • A moim zdaniem liga absolutnie nie powinna robić czegoś takiego. Błędem była kara dla Spursów te kilka lat temu za podobe zachowanie i błędem byłoby to i teraz. Na tyle na ile się orientuję, to w przepisach ligii nie ma żadnej wzmianki o tym, że na jakieś mecze jest obowiązek zabierać swoje gwiazdy. Nie. Trener ma prawo decydować o składzie na dany mecz, a dawanie zawodnikom dnia czy dni wolnych jest elementem strategii. Jeśli liga chce to zmienić, niech zmieni. Mają prawo do ustanowienia nowych przepisów, ale do tego czasu nie powinna dawać kar za dozwolone działania.

      Lubię to: 5
    • Liga powinna ztweakować swój algorytm do terminarza minimalizując a w najlepszym przypadku likwidując mecze pod rząd (b2b) gdzie drużyny są z rożnych konferencji . Takie zespoły grają w sumie 2 mecze , kibice mają jedną, jedyną okazję do zobaczenia LeBronow

      Lubię to: 2
      • Myślę, że jest szansa, że liga już tak robi. Tylko nie oznacza to, że takich spotkań w ogóle nie będzie. Ilość rzeczy, które należy uwzględnić tak aby terminarz dla każdej z drużyn był maksymalnie możliwie sprawiedliwy (jakkolwiek definiują sprawiedliwość w NBA) jest niewątpliwie ogromna, tak więc bez wydłużenia sezonu niemożliwym wydaje mi się wyeliminowanie tego typu spotkań. Zauważ, że generalnie to i tak się poprawiają, zmniejszono przecież chyba ilość spotkań b2b w tym sezonie w porównaniu z poprzednim.

        Lubię to: 0
        • Spoko, ale zauważ że mówiłem o spotkaniach z drużynami z innej konferencji
          Możnaby zmienić algorytm, żeby uwzględniał (z większą wagą?)ten czynnik i te konieczne b2b ustawiał tylko dla drużyn z tej samej konferencji a najlepiej dywizji (bo grają najwiecej spotkań ze sobą ). Oczywiście minus, że mogłoby to wydłużyć niektóre wycieczki wyjazdowe , ale jak zwykle coś za coś.
          Problem nie jest trywialny, ale dla fanów grafów nic niemożliwego

          Lubię to: 1
          • Masz rację, można by tak zmienić algorytm. Nie wydaję mi się jednak, żeby problem b2b z drużynami z innych konferencji, na które nie przyjeżdżają gwiazdy był uważany przez ligę za znaczący. Raczej priorytetem jest zmniejszanie samej ilości meczy b2b czy 3w4 czy jeszcze jakichś innych strasznych kombinacji, a w tej kwestii wydaje mi się, że trwają już rozmowy dotyczące np. wydłużenia sezonu.

            Przyznam tylko, że nie do końca rozumiem ostatnią część Twojej wypowiedzi. Uważasz, że jest możliwym zmniejszenie (wyeliminowanie b2b spotkań międzykonferencyjnych przy jednoczesnym niewydłużaniu wycieczek wyjazdowych? Czy chodziło, o co innego i ja nie zrozumiałem?

            Lubię to: 0
          • (Nie ma to jak sobie odpowiadać )
            xyz:
            Drużyny wyjeżdżające w trasę wyjazdową na drugą stronę stanów zaliczają zwykle kilka przystanków, więc jakby znaleźć sposób na wyeliminowanie u nich b2b to implikuje to wydłużenie takiej wycieczki lub podział na kilka krótszych, ale prawdopodobnie dłuższych sumarycznie. Np tak jak wczoraj Cavs grali na wyjezdzie na zachodzie dzień po meczu u siebie to w tym poszukiwanym modelu terminarza mieli by dzień przerwy, żeby nie być w b2b . Pytanie, gdzie woleliby spędzać ten dzień u siebie czy na wyjeździe
            Pozdr

            Lubię to: 0
    • Jesteś trenerem – czy dla Ciebie ważniejsze jest żeby big3 zrobiła show w Memphis, czy żeby mądrze prowadzić zespół do PO, finałów i obrony misia? Myślę że trener robi co najlepsze dla JEGO zespołu i to jest jego święty obowiązek. A jaki terminarz jest, każdy widzi.

      Lubię to: 9
    • Według mnie zespoły mają prawo robić to co dla nich najlepsze- choćby wiązało się to z odpuszczeniem jednego czy dwóch spotkań. Dla kontenderów liczy się to co w Maju/Czerwcu ( Pop wyznaczył ścieżkę – nie bez powodu inni go teraz naśladują ). A chyba wszystkim zależy na tym, żeby w play-off drużyny były zdrowe i tworzyły niezapomniane widowiska. Lebron jest ze stali i jego nawet bomba nie ruszy ale taki Kyrie może się posypać w każdym meczu, i jemu i wielu innym graczom 2-3 razy na sezon taki mecz wolnego zdecydowanie pomoże na przestrzeni sezonu. Kontuzja Rose’a w pierwszym meczu play-off przy rozstrzygniętym już wyniku najlepszym przykładem tego, że z czasem gry i zdrowiem zawodników trzeba obchodzić się jak z jajkiem.

      Lubię to: 3
      • Nikt tutaj nie kwestionuje prawa zawodników do odpoczynku nawet w środku sezonu. Jednakże wkurwiające jest gdy jeden zespół sadza na ławce 3 największe gwiazdy w jednym meczu. Całkiem inaczej by to wyglądało gdyby James, Love i Irving odpoczywali osobno. A tak to wygląda jak kontrolowany walkower dla Memphis. Czuć niesmak.

        Lubię to: 1
    • Taka ogólna odpowiedź do wszystkich podśmiechujek i innych komentarzy. Napisałem jedynie, że moim zdaniem jest to nieuczciwe podejście do kibiców z innych miast, którzy z pewnością czekają na ten jeden mecz w sezonie, żeby zobaczyć największe gwiazdy w meczu na żywo, buląc niemałe (podejrzewam) pieniądze na bilety. Nie rozpatruję tego w zasadności dotrwania do PO, że maj/czerwiec jest ważniejszy itp. Spoko, trenerzy mogą sobie robić co im się podoba i wystawiać skład jaki uważają za słuszny, ale uważam że od tego jest zarząd NBA, żeby na takie sytuacje reagować, bo jakby nie patrzeć kibic dostaje towar nieco wybrakowany. Uważam, że można restować zawodników inaczej, rotując gwiazdami, limitując ich minuty. Poza tym, tak patrząc na to z boku – przecież Ci zawodnicy to wybitni atleci, są w reżimie treningowym od kilku, czasem nawet kilkunastu lat i raptem po 5 tygodniach rozgrywek zaczyna im brakować siły? Dajcie spokój. Druga kwestia – przecież Cleveland po tym b2b w Memphis gra zdaje się następny dopiero w sobotę z LAL, tak więc tak czy inaczej wypadają im dwa dni przerwy na odpoczynek.

      Lubię to: 2
      • Niezbyt fajne podejście do kibiców do prawda, ale nie nieuczciwe. A odnośnie Twojego wcześniejszego komentarza „W czym niby kibic w Memphis jest gorszy od tych w innych halach?”. Dla Cleveland myślę kibic Memphis jest „gorszy” niż ich własny, więc jak dają odpoczywać swoim gwiazdom, to chętniej na wyjeździe. Trafiło akurat na Memphis, przypuszczalnie lista powodów dlaczego akurat tego dnia, w tym tygodniu rozgrywek, etc. jest długa i znana głównie sztabowi szkoleniowemu.

        Generalnie to się z Tobą zgadzam. Lepiej by było, gdyby się takie sytuacje nie zdarzały. Jestem jednak przeciwnikiem nakładania kar. Sensowniej moim zdaniem byłoby wydłużyć sezon, wyedukować właścicieli, że dla ich wspólnego dobra mądrzej by było gdyby takie sytuacje się nie zdarzały, coś w tym stylu.

        Lubię to: 1
  3. Głębia Jazz jest niesamowita – ostatnio tak szeroką kadrę mieli chyba Spurs w mistrzowskim sezonie. 13 ludzi do grania 20+ minut + Burks, od którego nie mam pojęcia czego można oczekiwać. Aktualnie 10.-11. gracze tam to Trey Lyles i Derrick Favors. Jeżeli tylko będą zdrowi, to jest drużyna spokojnie na 58-60 zwycięstw

    Lubię to: 5