Wake-Up: Wolves zrobili największy comeback sezonu i Tom Thibodeau wygrał w Chicago

20
fot. League Pass
fot. League Pass

Minnesota Timberwolves wyspecjalizowali się w tym sezonie w oddawaniu wysokiego prowadzenia, ale w powrocie Toma Thibodeau do Chicago postarali się o zwycięstwo dla swojego trenera, pokazując, że potrafią też odrabiać straty i zanotowali największy w sezonie w całej lidze comeback.

Memphis @ Cleveland 86:103 (Love 29)
Orlando @ Atlanta 131:120 (Ibaka 29 – Howard 20)
Minnesota @ Chicago 99:94 (LaVine 24 – Butler 27)
Golden State @ New Orleans 113:109 (Curry 30 – Davis 28)
New York @ Phoenix 111:113 (Porzingis 34 – Bledsoe 31)
Oklahoma City @ Portland 95:114

* Wolves fatalnie zaczęli mecz i przegrywali już 6-26 po pierwszych minutach. W drugiej kwarcie Bulls prowadzili +21, ale Wolves jeszcze przed przerwą zmniejszyli tę stratę, a potem niespodziewanie i zupełnie jak nie oni, wygrali drugą połowę.

Najlepszym zawodnikiem gości był Zach LaVine, który miał 24 punkty, 6 asyst i 6 zbiórek. Andre Wiggins do swoich 23 punktów dołożył 9 zbiórek. Karl-Anthony Towns zdobył tylko 16 punktów z 21 rzutów, ale zaliczył też 12 zbiórek i 3 bloki.

* Jimmy Butler w pierwszym pojedynku przeciwko swojemu byłemu trenerowi zanotował 27 punktów (18 po przerwie), 9 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty. Dwyane Wade miał 12 punktów z 13 rzutów i 8 asyst, a na samym końcu został wyrzucony z boiska po tym jak wyraził swoje niezadowolenie z braku gwiazdka.

* Eric Bledsoe poprowadził Suns do zwycięstwa zdobywając 8 kolejnych punktów w dogrywce, w tym kluczowe na 30 sekund przed końcem, które dały gospodarzom prowadzenie. Całe spotkanie zakończył z dorobkiem 31 punktów i już po raz trzeci z rzędu osiągnął poziom 30. Ostatnią taką serię w Phoenix zanotował Amar’e Stoudemire. Bledsoe miał też 8 asyst i 6 zbiórek.

Tyson Chandler po raz drugi z rzędu miał mecz na 20 zbiórek (23 i 13 punktów) pomagając Suns wygrać walkę na tablicach.

* Knicks mogli liczyć na rewelacyjnego Kristapsa Porzingisa i odrobili dwucyfrową stratę z początku czwartej kwarty. Porzingis dał im też 3-punktowe prowadzenie na niespełna dwie minuty przed końcem dogrywki, trafiając swoją czwartą trójkę, ale zaraz po tym złapał szósty faul i goście musieli kończyć mecz bez niego.

Porzingis zaliczył 34 punkty (4/4 za trzy), 8 zbiórek, 3 bloki i 3 przechwyty.

Carmelo Anthony miał tylko 13 punktów z 15 rzutów, Derrick Rose w drugiej połowie nie grał z powodu urazu pleców (przez który stracił ostatnio dwa mecze), ale świetna zmianę z ławki dał Kyle O’Quinn zaliczając 22 punkty i 14 zbiórek.

* Zingis miał też małe starcie z Marquese’em Chrissem.

* Pelicans prowadzili bardzo wyrównany pojedynek z Warriors i do samego końca walczyli o zwycięstwo. Na samym finiszu mieli jeszcze szansę doprowadzić do remisu, kiedy na 13 sekund przed końcem, przy 3-punktowym prowadzeniu Klay Thompson popełnił błąd faulując Jrue Holidaya, sądząc, że mają jeszcze foul-to-give. Holiday stanął na linii, wykorzystał pierwszy rzut, drugi spudłował, ale gospodarze zebrali piłkę i mogli oddać ostatni rzut.

Kluczowe zagranie należało jednak do Draymonda Greena, który wybił piłkę Anthony’emu Davisowi, przesądzając o wygranej gości.

Green miał w sumie 4 przechwyty, a także pierwsze w tym sezonie triple-double na 12 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst.

* Stephen Curry po kilku meczach pudłowania zza łuku, tym razem zdobył 30 punktów trafiając 5 trójek, a po jednej z nich nawet zbił piątkę z asystentem gospodarzy (znają się, Darren Erman był kiedyś asystentem w Warriors).

* Kevin Durant dołożył 27 punktów, a w końcówce też miał ważne zagranie w obronie.

* Anthony Davis zanotował 26 punktów, 8 zbiórek i 5 bloków, ale też popełnił 6 strat.

* Zaza Pachulia opuścił kolejny mecz z powodu urazu nadgarstka i JaVale McGee zaliczył swój pierwszy występ w wyjściowej piątce Warriors. W 16 minut miał 9 punktów i 5 zbiórek.

* Magic rozstrzelali się w Atlancie zdobywając najwięcej w sezonie 131 punktów (zaliczyli też season-high 36 asyst i 15 trójek) i pokonali gospodarzy, przerywając serię trzech porażek.

Goście grali bez Nikoli Vucevica, ale mimo to mieli aż czterech graczy na 20 punktów. Najwięcej 29 zdobył Serge Ibaka, natomiast Elfrid Payton rozegrał mecz życia zaliczając rekordowe 26 punktów (3/3 za trzy) i też career-high 14 asyst. Evan Fournier zdobył 23 punkty, a Jodie Meeks 20 (4/6 za trzy).

* Ale akcja meczu należała do Dennisa Schrodera

* Cavaliers wygrali piąty mecz z rzędu, przerywając serię sześciu zwycięstw Grizzlies.

W ekipie z Memphis nie grał Marc Gasol, Cavaliers dali wolne Kyrie’mu Irvingowi.

Kevin Love zdobył 29 punktów i zebrał 13 piłek, a w pierwszej połowie rozstrzelał się JR Smith, który zdobył wtedy 17 ze swoich 23 punktów (6/10 za trzy).

Dzisiaj rewanż w Memphis. Tyronn Lue już zapowiedział, że jadą tam bez Jamesa, Love’a i Irvinga.

* Blazers łatwo przeszli się po Thunder od drugiej kwarty (36-21) robiąc blowout. Mason Plumlee dzień po świetny występie w LA był najlepszym strzelcem gospodarzy z 18 punktami, a do tego miał 7 zbiórek i 2 bloki.

* Russell Westbrook spędził na boisku tylko 27 minut, miał 20 punktów, 6 zbiórek i 6 asyst.

Thunder grali bez Victora Oladipo (w piątce zastąpił go Jerami Grant) i Westbrookowi bardzo brakowało wsparcia. Tak wyglądał raport po pierwszej połowie:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułGorący Ekspres: Kto jest MVP po pierwszym kwartale sezonu?
Następny artykułFlesz: Joakim Noah zaraz straci miejsce w piątce Knicks. Co stanie się dalej w NBA?

20 KOMENTARZE

  1. Liga będzie musiała dalej reagować z ustawieniem terminarza, bo to już zaczynają być żarty, że na jedyny mecz w sezonie w Memphis Cavs jadą bez trzech najlepszych graczy.

    Ciekawe czy liga ukara coacha Lue tak jak kiedyś Popa. #NoB2B #No3w4 #MoreMonta

    Lubię to: 9
  2. Pieprze to i nie kupie więcej abonamentu. Non stop Minnesota to Minnesota tamo, a jak nie Minnesota to Embiid i 76. Nic więcej się tu nie przeczyta. Nigdy więcej szostygracz.pl, kasa wyrzucona w błoto.

    Lubię to: 1