Flesz: Obrona Warriors zdała na szóstkę Test Redicka

11
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Planowałem zacząć gdzie indziej, ale lets-cut-the-bullshit i przejdźmy do meritum.

Pierwsza piątka Los Angeles Clippers w ataku pozycyjnym to prawdopodobnie najtrudniejsze do bronienia ustawienie w NBA. Czwórka Chris Paul, JJ Redick, Blake Griffin, DeAndre Jordan gra ze sobą już tak długo, że gra na pamięć. Koronkowość (czytaj: zagrania na mocnej stronie, które mają zmylić obronę i powiedzieć jej „O, patrz tu! Tu! Patrz tu! Kryj to! Haha! Pff, patrz patrz łoooo Blejk Gryfę i Kris Pol łoooo! Co zrobisz?”, kiedy właściwa akcja grana jest na tzw słabej stronie) to fantastyczny test na przyszykowanie drużyny do meczu dla trenerów rywali, a dla samego zespołu – grupy ludzi zarabiających pieniądze za granie w koszykówkę w pięciu – test na komunikację i chemię. Test na to czy stanowimy jedność, czy też gra z nami Rudy Gay.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Rzuty butelką w Nowym Jorku
Następny artykułDniówka: 14-0 Spurs? Wiggins w Toronto. Porter idzie po maxa. Fatalny Mudiay. Dramatas

11 KOMENTARZE

  1. Chciałem tylko napisać jako kibic Clippers, że tytułu zdobytego dzięki kontuzji kogoś z Warriors to ja nie chcę.

    Od wygrywania mistrzostwa zdobytego na kontuzjach rywali to są te wypierdki z Oakland.

    Dziękuję, pozdrawiam.

    Lubię to: 16
    • Akurat w ostatnim finale to Cavs mieli więcej szczęścia, bo Curry nie był w pełni sprawny (o głupocie Greena nie wspomnę, bo to na własne życzenie). To jest sport i kontuzje, decyzje i gwizdki sędziów, życie osobiste i wiele innych czynników składają się na sukces i nie można się od tego odciąć

      Lubię to: 20
      • No jasne, tylko ze w tamtych Finalach zmierzyła sie drużyna z NBA i drużyna 'light years ahead’ przed wszystkimi. Więc gra z kontuzją jednego gracza nie powinna takiej hiper-mega-przezajebistej druzynie obniżać wartości,nie?

        Lubię to: 7
    • Jak ktoś mądry (i to niejeden) kiedyś powiedział umiejętność pozostania zdrowym to też element gry w koszykówkę. Ja tam bym takie mistrzostwo przygarnął i docenił.

      Lubię to: 12
  2. „(Iguodala – jak Ibaka w Orlando – fizycznie wygląda lepiej, niż miesiąc temu)”

    Też mam takie wrażenie. Na początku sezonu wyglądał jakby się już skończył atletycznie, bo co była akcja w kontrze czy wejście pod kosz to miał problem ze skończeniem lay-upu, a wczoraj prawie urywał obręcze.

    Lubię to: 0