Dwunasty Gracz: Nadchodzi zima, odchodzi Rob Gronkowski (zapowiedź Week 13)

0
fot. dblcoverage.com
fot. dblcoverage.com

Maciej Kwiatkowski

Winter is coming. Dziś NFL wchodzi oficjalnie w zimę, bo na niedzielę wieczór zapowiadany był śnieg w Chicago i w Green Bay, gdzie rozegrane zostaną dwa z dzisiejszych spotkań. Warunki atmosferyczne zmieniają futbol – możemy widzieć więcej prób zagrań na 4th downs, zamiast kopnięć z +35 jardów i więcej gry dołem. Drużyny uprawiające running-football mają teoretyczną przewagę nad tymi polegającymi przede wszystkim na pass-offense, odkąd w tych zimowych warunkach maleje przyczepność receiverów biegających bardziej skomplikowane ścieżki.

Ale zima nadeszła szybciej dla New England Patriots, którzy we wtorek stracili Roba Gronkowskiego. Najlepszy tight-end ligi w piątek został poddany operacji pleców i najprawdopodobniej nie zagra już w tym sezonie. A jeśli uda mu się wrócić, to najpewniej dopiero na SuperBowl, do którego Patriots muszą jednak najpierw awansować. A nawet jeśli to zrobią, to widzieliśmy chociażby w tym sezonie, że Gronk potrzebował 2-3 tygodni by dojść do wielkiej formy i widzieliśmy jak Pats klikali z nim i z Tomem Brady’m. Widzieliśmy też jak wyglądali tydzień temu z Jets (22-17), kiedy Gronk nie łapał podań, a Brady na dziabniętym kolanie wyglądał jak w ostatnim meczu kariery (którą pewnie skończy dopiero za 10 lat!).

Rywalizacja o wygranie AFC stała się więc otwarta. Pats wciąż wydają się być faworytem, ale wzrosły szanse trzech drużyn z AFC (Oakland, Kansas City, Denver), nawet Baltimore Ravens i Buffalo Bills, a może przede wszystkim Pittsburgh Steelers, którzy dziś grają duży mecz z New York Giants.

Sporo dobrych spotkań w niedzielę po słabej niedzieli w Week 12 i średniej-do-słabej w Week 11. Brak elitarnych drużyn w tym sezonie i duża liczba zespołów średnich i średnich-do-dobrych sprawiają, że zdecydowana większość meczów dziś ma play-offowe implikacje.

Karol Górkiewicz:

NFL jest dużo dynamiczniejszą ligą niż NBA. Sezon regularny trwa 17 tygodni, każda drużyna gra 16 meczów i maksymalnie 4 w playoffs. Najlepsze drużyny w NBA notują nawet po 20 przegranych w sezonie regularnym i gorsze dni, czy forma rzutowa, skutkująca porażką, aż tak wiele nie znaczy. Ale te teamy można poznać po tym, że nawet jak im nie siedzi, potrafią wygrać kilka z tych spotkań. Dallas Cowboys są właśnie takim zespołem.

Maciek

To co napisałeś, porównując ligi… Jedna rzecz – zmęczenie. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby np Patriots przegrali z Browns. W  NBA „Pats” mogą przegrać z „Browns”, jeśli grają 3 mecz w ciągu 4 dni, albo 7w11 na końcu długiej trasy.

Anyway. Zebrałem nasze typy z ostatnich trzech tygodni i proszę, wyprzedziłeś mnie… Ale to nie koniec. Jestem kozacki w śniegu!

Maciek 17-14-2
Karol 18-13-2

Karol

TNF (11-1) Dallas Cowboys @ (6-6) Minnesota Vikings 17-15

Rzut okiem do statystyk. Passing Yards 124-231, czas posiadania 26:43 do 33:17, straty 2-1, skuteczność przy 3rd downs 11.1% – 37.5%, wszystko dla Vikings. Tylko rushing yards – czego można było się spodziewać – 140 – 87. Ale najważniejsze cyferki w box-score to wynik. I właśnie po tym można poznać, że Cowboys są 4 real, nawet jak nie idzie, gra w powietrzu się nie klei, obrona przeciwników ogranicza do minimum, dalej potrafią wygrać. Czy mieli trochę szczęścia? Jasne, grali przeciwko jednej z najgorszych ofensyw, totalnie bez gry biegowej. I szczęście sprzyja lepszym, więcej o przebiegu samego meczu Maciek.

Maciek

Kary – aż 10 na 78 jardów – jako dowód generalnego „meh” ze strony Cowboys w tym meczu.

Fumble Adama Thielena przy próbie punt-returna na starcie czwartej kwarty dał Cowboys dwa kroki do end-zone i wyprowadził ich na prowadzenie 14-9 w tej brzydkiej wygranej z Vikings. Sam Bradford na koniec meczu poprowadził drive, który ustalił wynik, ale przy 2-pt convertion pass-protekcja najgorszej ofensywnej linii w futbolu sprawiła, że rzucał z obrońcą Cowboys dosłownie na twarzy.

Obrona Vikings stanowiła wyzwanie dla Cowboys – zwłaszcza linebackerzy, którzy pomogli zatrzymać Ezekiela Elliotta na 86 jardach i wymusić jeden fumble. Ale Dak Prescott – tylko 12 completions, 139 jardów i dwa fumble (jeden uratowany) – i generalnie cała drużyna Cowboys była w czwartek nieco „sloppy”. Tak jakby niezbyt poważnie traktowała Vikings, którzy ze swoją smutną ofensywą nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek straty.

Dez Bryant był kryty dobrze przez Xaviera Rhodesa (3/5, 28 jardów), ale w drugiej kwarcie zrobił głupka z lidera obrony Vikes Harrisona Smitha przy akcji na 56 jardów. I choć obrona Vikings grała okej, to ta „obrona Vikings z pierwszych pięciu tygodni sezonu” nie popełniała takich błędów.

Karol

19.00 (8-3) Kansas City Chiefs @ (7-4) Atlanta Falcons

Chyba najciekawiej zapowiadający się mecz niedzieli, jeśli brać pod uwagę bilans obu drużyn. Chiefs grają w morderczej AFC West, są między Raiders, a Broncos i każda porażka może im mocno pokrzyżować szyki. Falcons są na szczycie NFC South i mają mecz przewagi, niespodziewanie nad Buccaneers, którzy grają później z Chargers (kolejny mecz między tymi samymi dywizjami).

Powrót Justina Houstona, nad którym rozpływał się Maciek, zapełnił ważną lukę w obronie Chiefs, która z tak aktywnym pass-rusherem, może przesłonić nam to co Vikings robili po tej stronie boiska na początku sezonu. A w ofensywie jest Travis Kelce, Tyreek Hill, Jeremy Maclin się leczy (jest out na ten mecz), a Alex Smith jest solidnym QB. Nawet ponowna strata Jamaala Cherlesa nie okazała się tragedią przy dobrym Spencerze Ware.

W Falcons mały margines błędu, ale wydaje mi się, że gdyby to Panthers lub Saints deptali im po piętach, nerwy byłyby większe. Bucs wydają się overachieverem w tym sezonie, szczególnie biorąc pod uwagę ile razy Jameis Winston rzucał interceptions, które obrońcy dropowali, ale to na marginesie. To może być świetny test dla ofensywy Falcons i dla ich ofensywnej linii, żeby poradzić sobie z pass-rushem i całą obroną. Odkrycie Taylora Gabriela jako broni w tych zabójczych screen-passach dodaje kolejną opcję Mike’owo Shanahanowi i Mattowi Ryanowi. A nie zapominajmy o Julio Jonesie. Andy Reid będzie miał spory ból głowy, a my smakowity mecz do obejrzenia.

Karol: Chiefs +5,5 (po prostu za dużo punktów!)

Maciek

Co mnie martwi, jako kibica Chiefs w tym sezonie, to fakt, że dwa tygodnie temu Winston rozprowadzał gładko piłkę i Bucs w Kansas przechodzili od downu do downu nad głowami linebackerów KC . Teraz myślę, że TO ROBIŁ WINSTON, a co mogą zrobić Shanahan i Ryan z taką liczbą broni jaką mają?! Może powrót Houstona poprawi presję na QB rywali, ale nie jestem pewien czy akurat w tym meczu, tydzień po 75 minutach gry na wysokości 1500 metrów. W dodatku Ryan Schraeder w linii Falcons to dobry match-up na Houstona. Wiesz co Karol? Zagram jak klasyczny fan. Czyli tak, żeby w obu przypadkach mieć coś z tego meczu! Lubię Chiefs, ale nie w tym match-upie.

Maciek: Falcons -5.5

Karol

19.00 (7-4) Miami Dolphins @ (6-5) Baltimore Ravens

Nagle mecz o coś! Dalej nie mogę ogarnąć tego, że zespół którego QB jest Ryan Tannehill jest 7-4 i realnie walczy o dziką kartę, a może nawet o wygraną w AFC East. Ale główny powód tego wyniku Delfinków to Jay Ajayi Emergency. W 6 z 7 wygranych meczów w tym sezonie Ajayi miał przynajmniej 19 touches, a notuje w tym sezonie średnią 5.3 YPC – najwięcej wśród RB w lidze z przynajmniej 100 carries. Dziura po Lamarze Millerze wydaje się załatana na dobre, a porównując obu zawodników z tego sezonu, Dophins na pewno za nim nie płaczą.

Do gry wraca lewa strona ofensywnej linii 'Fins, Laremy Tunsil na guardzie i Branden Albert, natomiast dalej będzie brakować Mike’a Pounceya na centrze. Dalej nie wiadomo co będzie z DeVante Parkerem, który w piątek jeszcze nie trenował i raczej nie należy się spodziewać jego występu.

Do Ravens wraca Jimmy Smith na cornerze, którego jednak nie możemy się spodziewać w matchupie z Jarvisem Landrym – bo ten gra głównie na slocie. Zobaczymy jak Ravens będą spisywać się w grze biegowej, przeciwko niezłemu frontowi z Miami. Tam dalej dzielą carries między Terrence’a Westa i Kennetha Dixona, którzy tydzień temu przeciwko Bengals zaliczyli niemal identyczne cyferki.

Maciek: Ravens -3.5

19.00 (4-7) Los Angeles Rams @ (9-2) New England Patriots

Rob Gronkowski przeszedł operację pleców i już w tym sezonie nie zagra. To jest historia nr 1 w Patriots i to czym zachwycałem się w tym sezonie, czyli ustawienie z dwoma TAKIMI tight endami, zobaczymy najwcześniej w przyszłym sezonie. Przeczytałem informacje, że w związku z tym Patriots mają częściej ustawiać się z trzema receiverami i wydaje się, że oprócz Bennetta, który oczywiście stanie się teraz główną bronią Brady’ego, to rookie Malcolm Mitchell może pełnić coraz ważniejszą rolę w ofensywie. Dobrą informacją dla Pats jest to, że DL Alan Branch wygrał apelację w sprawie swojego zawieszenia za domniemane zażywanie niedozwolonych substancji.

W Rams dalej testowanie Jareda Goffa, który wyglądał nie najgorzej przed tygodniem – ale to była obrona Saints. Teraz gra przeciwko Pats, na tle których każdy QB wygląda lepiej niż normalnie. Śmiało można założyć, że po tym meczu utrzyma się ten optymistyczny trend dotyczący Goffa i będzie coraz więcej mówić się o kiepskiej secondary Patriots.

19.00 (7-4) Detroit Lions @ (5-6) New Orleans Saints

Lions maja okazję odskoczyć na dobre od peletonu Vikings i Packers w słabej w tym roku NFC North. Grają jednak z niesamowitym Drew Breesem i jeśli secondary z Dariusem Slayem na czele nie zagra dobrego meczu, możemy mieć blowout.

19.00 (7-4) Denver Broncos @ (2-9) Jacksonville Jaguars

Trevor Siemian jest out i to rookie Paxton Lynch będzie odpowiedzialny, za rzucanie podań w kierunku receiverów. To nie musi być łatwy mecz dla Broncos, a oni muszą wręcz wygrać ten mecz. Są na trzecim meczu w AFC  West i mają taki sam bilans jak Miami Dolphins w walce o drugą dziką kartę.

Blake Bortles po ostatnich lepszych tygodniach zobaczy przed sobą Vona Millera, Aqiba Taliba i Brandona Marshalla z ekipą – to będzie ugly.

Karol: Broncos -3,5

19.00 (6-5) Houston Texans @ (5-6) Green Bay Packers

Aaron Rodgers kontra Brock Osweiler. Żarty na bok, Packers to muszą wygrać, żeby jeszcze marzyć o postseason. T.J. Lang i J.C. Tretter są out, ale to byłby większy problem, jeśli Packers mieliby grę biegową i ci guardzi, mieliby dla kogo blokować.

Maciek: Green Bay -6

19.00 (5-6) Philadephia Eagles @ (3-7-1) Cincinnati Bengals

Nothing to see here. Oba zespoły skończyły już ten sezon. Ryan Mathews jest out, a Jordan Matthews podobno 50-50 do gry. AJ Green może jeszcze wróci w tym sezonie, ale sensu w tym żadnego nie widzę.

19.00 (1-10) San Francisco 49ers @ (2-9) Chicago Bears

Jedynym powodem, żeby zwrócić uwagę na ten mecz może być młody QB Bears Matt Barkley i pytanie czy po wsadzeniu Jaya Cutlera na IR, jego kariera w Chicago dobiegła końca. Wiecie, że Cutler ma podpisany czwarty najwyższy kontrakt w historii NFL?

Maciek

22:00 (6-5) Buffalo Bills @ (9-2) Oakland Raiders

Porażki Chiefs i Broncos (którzy, co Karol przypomniał, grają bez Siemiana – stopa), przy jednoczesnej wygranej Raiders mogą mocno przybliżyć tych ostatnich do wygrania najlepszej dywizji w AFC. Tak naprawdę mocno, mocno. Mimo tego, że Oakland zagra raz jeszcze z Chiefs, z którymi w tym sezonie przegrali.

Historią nr 1 jest oczywiście stan małego palca rzucającej ręki Dereka Carra. QB Raiders trenował jednak w tym tygodniu w pełni i w czwartek robił to bez rękawiczki, w której kończył tydzień temu kolejny w tym sezonie comeback.

Karol: Raiders -3

22:00 (6-5) Tampa Bay Buccaneers @ (5-6) San Diego Chargers

To po cichu może być mecz tygodnia. Buccaneers mają nr 1 obronę trzech ostatnich tygodni, a wide-receiver Mike Evans jest nr 1 receiverem wg Pro Football Focus i jego koneksja z Jameisem Winstonem to rzecz. Do tego do zdrowia wraca back Doug Martin i Buccs w dwóch poprzednich tygodniach wygrali w Kansas i zatrzymali Seattle na 5 punktach.

Ale dziś na przeciw nim stają Chargers, którzy nie są twoją typową drużyną „5-6”. Do licha, nie są gorszym zespołem, niż 8-3 Giants. Już dziś można myśleć jak dobrzy Chargers mogą być w przyszłym sezonie (Joey Bosa i zwyżkujący TE Hunter Henry to przecież dopiero debiutanci), ale ten sezon jeszcze się dla nich nie skończył.

22:00 (6-4-1) Washington Redskins @ (4-6) Arizona Cardinals

You like that?! Kirk Cousins w czterech ostatnich tygodniach rzucił 10 touchdownów i tylko 1 interception w meczach na 458, 262, 375 i 449 jardów pass-offense. W obu dwóch ostatnich meczach zaliczył swój najwyższy passer-rating w tym sezonie. Cousins ma komu podawać i nawet brak dziś TE Jordana Reeda może nie być takim problemem, skoro jest drugi tight-end Vernon Davis.

Cardinals mają już tylko matematyczne szanse na Wildcard. Musieliby zacząć wygrywać od dziś do końca na trudnym terminarzu i liczyć, że wszystko wokół ułoży się pod nich. To się nie stanie z ich ofensywną linią, ale nie jestem pewien ataku Redskins na wyjeździe z teamem, który ma tyle talentu w obronie.

Karol: Redskins +2,5

Maciek: Cardinals -2.5

22:00 (8-3) New York Giants @ (6-5) Pittsburgh Steelers

Antonio Brown, Odell Beckham i Le’Veon Bell – czy jest matchup, który daje lepsze trio najbardziej elektryzujących ścieżek w futbolu?

Eli Manning ma słaby sezon, Giants ledwie mają grę biegową, ale mimo tego są 8-3 i dziś zaczynają swoje odpowiadanie na to „Czy są for real?”. Oba teamy grały niedawno z Browns, Steelers w ostatnim tygodniu grali z Colts bez Andrew Lucka i to dla Steelers też początek odpowiadania kto będzie drugim i trzecim receiverem Bena Roethlisbergera? Kto będzie tym gościem, który stanie się pewniakiem? Eli Rogers? A może Ladarius Green? Teraz, gdy ogólne zdrowie obrony się poprawia, Steelers mają szansę wejść w buty Patriots i pobiec do przodu, by zaczynać play-offy w AFC jako ich faworyt.

Biorąc pod uwagę pytania, stawki i ilość NAZWISK, to może być ten faktyczny mecz tygodnia.

Maciek: Pittsburgh -6

02:00 (4-7) Carolina Panthers @ (7-3-1) Seattle Seahawks

Cóż, to miało być wielkie wydarzenie Sunday Night Football, a dostajemy matchup teamu, który jest done z drużyną, która wraca po zdobyciu 5 punktów w Tampa Bay, choć jeszcze dwa tygodnie temu wyglądała jak najlepszy team w NFL (i chyba wciąż nim jest, dla tych oczu). Wraca też na ten mecz po miesiącu nieobecności Michael Bennett i Seahawks mają szansę wystawić dziś swój podstawowy skład. Zobaczymy jak wyglądała będzie ich gra biegowa przeciwko front-7 Panthers. Ale w nim drugi mecz z rzędu zabraknie lidera defensywy Panthers, ich serca (i mózgu, sic) Luke’a Kuechly.

Karol: Panthers +7,5

Poniedziałek 01:30 (5-6) Indianapolis Colts @ (3-8) New York Jets

Jets od dawna są done i ważniejsze jest już w tym momencie wszystko wokół: czy Darelle Revis zakończy karierę podczas jednej z commercial-breaks, kiedy szansę dostanie Christian Hackenberg, czy dalej dostawał ją będzie Bryce Petty i dlaczego w tym sezonie jeszcze gra Ryan Fitzpatrick… It’s a mess. Do Colts wraca dziś Andrew Luck i tydzień temu w 7-28 ze Steelers widzieliśmy dlaczego Luck to Top5-jak-nie-3 wartościowy gracz dla swojej drużyny. Drużyny z absolutnie meeeeh obroną, za to z atakiem, który w poniedziałek może podpalić bagna w Jersey.

Poprzedni artykułBartek Mówi Jak Jest: Boogie Night i przegrane końcówki
Następny artykułWake-Up: Powrót Reggie’ego Jacksona. Seria Westbrooka. Pacers 2-0 z Clippers