Wake-Up: Game-winner Nicka Younga. 3-0 Pelicans z Holiday’em. Dagger Rose’a

7
fot. League Pass
fot. League Pass

Pelicans nie przestają wygrywać od czasu powrotu Jrue Holiday’a, Knicks są w ostatnich meczach nie do pokonania na własnym parkiecie, podczas gdy Bulls kontynuują swoją niemoc w Denver, gdzie już od ponad 10 lat nie mogą wygrać. Tymczasem w LA kluczową akcje ukradł Nick Young i Lakers znowu mają więcej zwycięstw niż porażek.

Portland @ New York 103:107 (Lillard 22 – Porzingis 31)
New Orleans @ Atlanta 112:94 (Frazier 21)
Chicago @ Denver 107:110 (Butler 35 – Murray 24)
Oklahoma City @ LA Lakers 109:111 (Westbrook 34)

* Nick Young (17 punktów, 4/7 za trzy) bardzo chciał piłki w ostatnich sekundach i zabrał ją sobie przecinając podanie do Lou Williamsa, po czym rzucił game-winnera:


Także na finiszu pierwszej połowy Swaggy P miał rzut dający Lakers prowadzenie

* Thunder przegrali przez całą czwartą kwartę, ale w ostatnich minutach zanotowali run 11-0 i na 13.9 sekund przed końcem Steven Adams wyprowadził ich na prowadzenie, ponawiając akcję po niecelnym jumperze Russella Westbrooka. Ale wtedy odpowiedział Young, natomiast Westbrook nie trafił kontestowanego rzutu za trzy tuż przed końcową syreną.

Westbrook zakończył spotkanie z dorobkiem 34 punktów (z 30 rzutów), 13 asyst i 8 zbiórek (ale też 8 strat). Adams zdobył najwięcej w sezonie 20 punktów.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułGorący Ekspres: Rozbieramy Dallas. Komu Dirk? Komu Bogut, D-Will, Barea?
Następny artykułFlesz: Lakers mogą stracić potrzebny wybór w drafcie. Pelicans z Jrue błyszczą w ataku

7 KOMENTARZE

  1. raptors nie dostali dogrywki bo Kuzyn musnął palcem piłkę i w Replay Center obliczyli że Ross nie dał by rady rzucić przed końcem czasu… tutaj Young zalicza ewidentne kroki i jest wszystko ok… Quo Vadis NBA?

    Lubię to: 28