Wake-Up: Kontrowersyjny finisz meczu w Sacramento. Pacers bez George’a pokonali Thunder

10
fot. League Pass
fot. League Pass

Sześć spotkań rozegrano minionej nocy. Mecz w Oklahomie zakończył się dopiero po dogrywce, ale największe emocje na finiszu były w Sacramento, gdzie nie rozegrano dogrywki, ponieważ sędziowie nie zaliczyli rzutu Raptors na remis równo z końcową syreną.

Atlanta @ New York 94:104 (Anthony 31)
Portland @ Brooklyn 129:109 (McCollum 33 – Lopez 21)
Indiana @ Oklahoma City 115:111 OT (Teague 30 – Westbrook 31)
Toronto @ Sacramento 99:102 (Lowry 25 – Gay 23)
Utah @ Denver 91:105 (Hayward 25)
Chicago @ LA Lakers 118:110 (Butler 40 – Williams 25)

* Raptors przez blisko dziewięć minut czwartej kwarty nie zdołali zdobyć punktów z gry, ale po błędzie 24 sekund gospodarzy zostało im jeszcze 2.4 na zegarze, aby oddać ostatni rzut i doprowadzić do dogrywki.

Piłkę dostał Terrence Ross i trafił dalekiego buzzer-beatera.

Do dogrywki jednak nie doszło, ponieważ na powtórce sędziowie zobaczyli, że DeMarcus Cousins jako pierwszy dotknął wprowadzanej do gry piłki. To wtedy zegar powinien ruszyć i w tej sytuacji sędziowie w Replay Center uznali, że rzut Rossa był już po czasie.

cousins-tor

Chociaż są też inne analizy…

Punkty nie zostały zaliczone. Kings mogli odetchnąć, przerwali serię czterech kolejnych porażek.

Raptors byli wściekli.

Ross widział na zegarze 2.4 sekundy, kiedy łapał piłkę, gdyby został on włączony w odpowiednim momencie, może zdążyłby oddać szybszy rzut? Goście czuli się oszukani. Pewnie oczekiwali, że skoro wystąpił błąd zegara i ten rzut nie został zaliczony, to chociaż będą mieli jeszcze okazję potworzyć akcję, ale sędziowie zakończyli mecz.

Natomiast jeszcze wcześniej popełniono inny błąd:

Tak więc tym bardziej wygląda na to, że Ross powinien mieć wystarczająco czasu, nawet po dotknięciu piłki przez Boogie’go.

* Defensywa Kings po przerwie zatrzymała Raptors na tylko 36 punktach i 28% z gry, a także po raz kolejny ograniczyli popisy DeMara DeRozana.

Tylko trzy razy do tej pory DeRozan nie osiągnął poziomu 30 punktów i to dwa razy w starciu z Kings. Tym razem miał najmniej w sezonie tylko 12 punktów z 15 rzutów i stracił pozycję najlepszego strzelca ligi.

Bardzo dobrą pracę w obronie przeciwko niemu wykonał Rudy Gay, który rozegrał mecz na 23 punkty, 9 zbiórek, 4 asysty i 3 bloki.

* Dwa dni po tym jak zostali rozbici na własnym parkiecie przez słabych Suns, Pacers pojechali do Oklahomy i pokonali gospodarzy mimo, że ponownie grali bez kontuzjowanego Paula George’a. Co prawda stracili 15 punktów przewagi z końca trzeciej kwarty, ale zapewnili sobie zwycięstwo w doliczonym czasie gry.

Najlepszym zawodnikiem gości był Jeff Teague, który 8 ze swoich 30 punktów zdobył w dogrywce, a do tego dołożył 9 asyst, aż 6 przechwytów i 5 zbiórek.

* Russell Westbrook doprowadził do dogrywki

Cały mecz zakończył z dorobkiem 31 punktów (z 34 rzutów), 15 asyst i 11 zbiórek (7 strat). To już jego piąte triple-double w sezonie, ma ich tyle samo co łącznie reszta ligi.

* Blazers wykorzystali wizytę na Brooklynie i przerwali serię trzech porażek. CJ McCollum zrobił się gorący w trzeciej kwarcie na 12 punktów i 4/4 za trzy, a ostatecznie zanotował 33 punkty i 6 celnych trójek.

* Debiutant Jamal Murray zdobył 16 ze swoich 18 punktów w czwartej kwarcie i Nuggets pewnie pokonali grających w 3w4b2b Jazz, dla których była to już czwarta porażka z rzędu.

* Carmelo Anthony zdobył 31 punktów i Knicks wygrali czwarty mecz z rzędu na parkiecie w MSG. Tymczasem dla Hawks była to druga z rzędu porażka, po tym jak jeszcze przed chwilą mieli serię 6 zwycięstw. Zawiódł Dennis Schroder, który spudłował wszystkie swoje 8 rzutów z gry.

* Joakim Noah nie grał z powodu choroby, dlatego Kyle O’Quin wyszedł w pierwszej piątce, a Mashall Plumlle w ostatnich chwili został wezwany z D-League, żeby zadebiutować w NBA.

* Dzień po porażce z Clippers, Bulls ponownie pojawili się na parkiecie Staples Center, tym razem bez odpoczywającego Dwyane’a Wade’a, ale mogli liczyć na świetnego Jimmy’ego Butlera, który poprowadził ich do zwycięstwa.

Butler zdobył 40 punktów, miał 7 zbiórek i 6 asyst. Natomiast grający pod nieobecność Wade’a w piątce Nikola Mirotic zanotował double-double 15-15.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułBartek Mówi Jak Jest: Frustracja Gortata
Następny artykułDniówka: Układ sił w NBA, czyli dzielimy ligę na pięć grup

10 KOMENTARZE

  1. Russ to jest jednak cep jakich mało. 5 pudeł w dogrywce ( w tym 4 pod rząd na samym początku ) i strata i na siłę forsowanie swoich rzutów. Jak dla mnie to może miec nawet staty na poziomie 40-10-10, a i tak chuja osiągnie grając jak dziś

    Lubię to: 59
    • To co zrobił Joerger, to akurat zdecydowanie do pochwały. Upewnił się, że wynik ostateczny i spadamy zanim będzie zadyma. Tam było dwudziestu paru nabuzowanych testosteronem i pewnie nie tylko atletów, z których połowę właśnie okrutnie sędziowie przewieźli. Ktoś może by w końcu coś odpyskował, ktoś pomachał łapami i potem za to jakieś kary czy zawieszenia, a na co to komu. Szacun, że ich bez słowa zawinął wszystkich jak tylko się dało.

      Lubię to: 19