Wake-up: Career-high Embiida, back-2-back mecze A. Davisa na 38 punktów

22
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Philadelphia 76ers są 3-0 z Phoenix Suns od startu poprzedniego sezonu, Golden State Warriors są 3-0 w tej trasie wyjazdowej, New Orleans Pelicans są 2-0 od czasu powrotu Jrue Holiday’a. #TeamJrue

A z drugiej strony Washington Wizards umoczyli u siebie z Miami, Top-5 atak Minnesoty miał z kolei dzień na 71 punktów w Memphis, a Clippers wrócili, by w czwartej kwarcie obrócić mecz z Chicago.

Wrócili też Jae Crowder i Al Horford, który w ostatnich sekundach pomógł pokonać Pistons. A najgorszy bilans NBA nie należy już do 76ers. Long Live Embiid!

Philadelphia – Phoenix 120:105
Washington – Miami 111:114
LA Clippers – Chicago 102:95
Houston – Utah 111:102
New Orleans – Charlotte 121:106 (OT)
Orlando – Dallas 95:87
Detroit – Boston 92:94
Memphis – Minnesota 93:71
Milwaukee – Golden State 121:124

1) Joel Embiid jest tak dobry, że w meczu granym w Filadelfii zablokował rzut najlepszego gracza Suns tak, że piłka wpadła w ręce kibica Suns (rozumiesz – w Filadelfii… Jest tak dobry… oh yeah)

 

JoJOY będzie jeszcze za chwilę (and forever).

2) Washington Wizards zostali zjedzeni w obronie 1-na-1 na obwodzie i proszę…. W czwartek fajne zwycięstwo z Knicks i w sobotę plamps u siebie z Heat. Jeszcze w drugiej kwarcie z powodu skręconej kostki stracili Markieffa Morrisa, więc Jason Smith grał w koszykówkę… Marcin Gortat miał 10 punktów, 16 zbiórek, 5 bloków i 4 asysty. Bestia miała za to 18/18. Kolejny mecz w poniedziałek u siebie z Suns.

3) Kiedy wyglądało, że kłopoty z plecami i z mięśniem czworogłowym raz jeszcze spowolnią jego sezon, Anthony Davis wrócił do niszczenia rzeczy. W tym wypadku rzeczy to obręcz. 38 punktów w piątek w dominacji na Portland i 38 punktów dzień później z Charlotte. Highlight AD pójdzie na dole. To już nie są czasy podam ci i rzucisz.

4) Może przegląd wojsk zacznijmy od career-high 26 punktów JoJo w 20 minut? W tym 17 punktów w pierwszej kwarcie, mkay? It’s still hot! Leworęczny reverse-layup po obrocie do linii – mimo tego, że chyba były przy tym kroki – to świetny przykład tego jak mobilny i zwinny jest przy tym całym swoim fizycznym królestwie Hans:

Embiid po słabszym meczu w Minnesocie wczoraj był jeszcze 3. w punktach PER-36 w historii NBA. Dziś znów jest nr 1 (29,4) przed Michaelem Jordanem (28,3).

„Honestly I don’t know how I’m able to do it. I’m still trying to figure it out.” – Joel

Proszę, bądź zdrowy i nigdy nie opuszczaj tej planety.

5) Tymczasem w innych częściach galaktyki.

It’s so Omer…

6) W drugim rzędzie siedzi rudowłosa kobieta, która aż przestała jeść chrupka. Be-my-boo Dunk Blake’a G:

7) Big Sauce Alan Williams… Musimy o nim pomówić. To 23-letni mały za to szeroki trzeci center Phoenix Suns. Miał bardzo dobrych kilka meczów na sam koniec zeszłego sezonu, potem bardzo dobrą Ligę Letnią i teraz pod nieobecność Tysona Chandlera bach 15/15 z Indianą i ciach 12/11, 2 przechwyty i 4 bloki z 76ers, ciach, bach. Sześćdziesiąt tysięcy milionów ludzi wzięło go dziś rano w fantasy.

8) Nik „Sauce” Stauskas jest od dwóch tygodni supergorący i czuję się z tym bardzo niekomfortowo.

To przypomina mi czasy, gdy w NBA Live 2000 robiłem takie rzeczy Glenem Ricem. Do bólu:

9) Zostańmy w kuchni. Plan na tankowanie Dallas Mavericks zaczyna się układać! Make Mavericks Great Again:

29-letni rookie Jonathan Gibson rzucił 26 punktów w swoim drugim meczu kariery w NBA. To najwięcej w takiej sytuacji od czasu Lloyda Danielsa. Kto pamięta Lloyda Danielsa, jest moim przyjacielem 4 life.

10) Al Horford nie grał aż od 29 października z powodu dziwnego wstrząśnienia mózgu (nie to, że dzielą się one na dziwne i niedziwne). W pierwszym w tym sezonie starciu Celtics z Pistons Mały Al zaliczył supernieefektownego game-winnera i supernieefektowny game-winning blok. Najbardziej efektowne było to co zrobił ten świr Marcus „1/9 z gry” Smart, który kiedyś zabije siebie albo kogoś grając w kosza.

Jae Crowder też wrócił – po 8 meczach przerwy – i Celtics w końcu są w pełnym składzie.

AD:

Poprzedni artykułSitarz: Miła niespodzianka w Orlando
Następny artykułDwunasty Gracz: Debiut Jareda Goffa, test przed Cowboys (zapowiedź Week 11)

22 KOMENTARZE

  1. Co ten Stauskas?
    A, no i jeszcze, co ten Hayward? Mam wrażenie, że każdy jego jeden kilogram mieśni więcej jest wprost proporcjonalny do utraty skuteczności swojego rzutu. Może nadgarstek mu się nie zgina do końca (pomijam już kontuzję palca)

    Lubię to: 0
      • I oby wrócił na ten poziom career-HOT!!
        Pamiętam rok temu, sytuacja była podobna – wtedy bez żadnej kontuzji – kilka milo muła więcej i ten dystans mu całkiem nie siedział. Potrzebował tych kilku meczy na rozruch. Niech się kuruje, bo to te pierwsze 7 meczy Jazz miało być kluczowe i obronili się w nich, a tu nagle klops i porażka goni porażkę i to wyjdzie na koniec sezonu

        Lubię to: 0
        • Hayward to ewidentny problem z palcem, po powrocie był fantastyczny, później w którymś z meczów z tydzień temu podczas dunku znów sobie coś w ten palec zrobił i od tego czasu ssie.

          Za to w Houston fantastyczny był dziś Clint Capela, dawno nikt tak nie zjadł Goberta pod koszem.

          Lubię to: 2
  2. AD, Jrue, Galloway 6/11 za trzy, zwycięski crunch-time, a na trybunach w Nowym Orleanie pustki. Co trzeba zrobić, oprócz wprowadzenia darmowych biletów, aby to zmienić? W Seattle ludzie biliby się o wejściówki

    Lubię to: 8
  3. kurde wydaje mi się, że Embiid już po tych kilku meczach może pozwolić sobie na używanie cytatu z poniższego fragmentu scenki z ostatniego SP (zmieniając tylko President na The Process)w stosunku do wszystkich wątpiących w jego talent :)

    There’s one thing I’ve learned about becoming (President) The Process – it’s that your penis can get really dry..
    When all the skin on your penis is drying out from working so hard to get elected, there’s only one thing that can fix it, isn’t there?
    SALIVA… from a good friend who once doubted you

    http://southpark.cc.com/clips/oeq5e0/have-a-seat-mr-president#source=08f60a6f-24a8-4d88-88a3-eb5588494cbc:879fd28e-c96b-4f9d-a437-e05c1bcf80aa&position=15&sort=airdate

    Lubię to: 5
  4. Właśnie co do Capeli to parę jego kocich ruchów w 4 kwarcie bo tylko ta widziałem to jakiś creme de la creme.

    Co do Hansa jestem w jego Kościele i co niedzielę wrzucam na tacę za jego zdrowie bo z tego co widzę tylko to jest mu potrzebne do przejęcia tej Ligi.

    Lubię to: 5
  5. Nie lubię tego „bingo” powtarzanego przy każdej trójce Clippers, ale przyznaję że bardzo fajnie się ogląda mecze przy ich parze komentatorów. Poza tym dobry mecz Bulls Clippers na niedzielny poranek.

    Lubię to: 8
  6. Ani słowem o GSW-Bucks a dobry mecz ! z końcówką!
    Wielu zawodników miało gorące nadgarstki w kilkuminutowych fragmentach. I o dziwo jak w pierwszej połowie Bucks wydawali się mieć przewagę pod tablicami(Plumlee), to w drugiej Warriors dali radę (West)
    Bucks są chwilami, nawet długimi , świetnym zespołem do oglądania, a Człowiek Alfabet jest zjawiskowy . Jak leci w szybkim ataku to piłkę prowadzi jak 7 latek grający w nogę – po prostu do przodu, przed siebie , jakoś galę dogonię. I dogania przed innymi ! Czad, nigdy czegoś takiego nie widziałem
    Także reasumując ten przydługi komentarz, jak ktoś się nudzi to niech sobie obejrzy, jest git

    Lubię to: 9
  7. LLoyd Daniels – pamiętam. Straszny łysol, ale naprawdę miał radość z gry…
    Fajne było wtedy San Antonio. Pops w tych czasach jeszcze udzielał się w Golden State (jeśli się nie mylę).

    Lubię to: 2