Wake-Up: Pierwsza wygrana Pelicans. Wade wrócił do Miami

9
fot. League Pass
fot. League Pass

New Orleans Pelicans wygrali pierwszy mecz, Dwyane Wade po raz pierwszy zagrał przeciwko Heat, a Kevin Durant po raz pierwszy od bardzo dawna nie przekroczył poziomu 20 punktów.

New Orleans @ Milwaukee 112:106 (Davis 32 – Parker 33)
Chicago @ Miami 98:95 (Butler 20 – Whiteside 20/20)
Golden State @ Denver 125:101 (Curry 33)
LA Lakers @ Sacramento 101:91 (Williams 21 – Cousins 28)

* Pelicans przerwali serię 8 kolejnych porażek i wreszcie zanotowali pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Utrzymywali prowadzenie przez całą drugą połowę, nie oddali go w wyrównanej końcówce i pokonali gospodarzy w Milwaukee.

Anthony Davis 13 ze swoich 32 punktów zdobył w czwartej kwarcie. E’Twaun Moore dołożył 20 punktów, a Tim Frazier zaliczył 15 i 10 asyst.

* Jabari Parker zanotował najwięcej w sezonie 33 punkty, ale Giannis Antetokounmpo miał tylko 17 punktów z 16 rzutów, zaledwie jedną asystę i problemy z faulami.

* Dwyane Wade wrócił do Miami.

Było gorące przyjęcie przez kibiców

Były podziękowania i przypomnienie jego 13 lat gry dla Heat

Żarty z byłymi kolegami

I nawet Pata Riley podobno wreszcie się do niego odezwał, wysyłając długiego maila.

Były też popisy D-Wade’a

A na koniec było zwycięstwo dla jego nowej drużyny. Dwyane przypieczętował je na 13.7 sekund przed końcem trafiając dwa rzuty wolne, po kontrowersyjnym gwizdku i faulu Justise’a Winslowa.

Całe spotkanie zakończył mając tylko 13 punktów z 17 rzutów, 7 zbiórek i 4 asysty.

„I thought I’d shoot better, since I’ve been knowing these rims for a while.”

* Hassan Whiteside zaliczył swój pierwszy w sezonie mecz na 20 punktów i 20 zbiórek.

* Stephen Curry trafił 7 trójek, zdobył 33 punkty, miał 7 asyst i Warriors bez problemów przeszli się po Nuggets.

* Kevin Durant zakończył występ w Denver z dorobkiem tylko 18 punktów w 30 minut, przerywając swoją serię 72 meczów z rzędu na poziomie co najmniej 20 punktów. 72 jest to czwarta najdłuższa taka seria w historii i wyrównane osiągnięcie Michaela Jordana.

* W drugiej kwarcie spotkania w Sacramento gospodarze prowadzili już 19 punktami, ale jeszcze przed przerwą Lakers udało się zmniejszyć straty, a w drugiej połowie odwrócili mecz na swoją korzyść (56:36) i pokonali Kings. Najlepszym strzelcem gości był wchodzący z ławki Lou Williams z dorobkiem 21 punktów, z czego 13 zanotował w czwartej kwarcie.

* DeMarcus Cousins miał 28 punktów, ale trafił tylko 10/25 z gry.

* DeMarcus vs. Julius

* Latający Timo Mozgov

 

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPrzerwa na Żądanie EXTRA: Lojalność to cena? D-Wade vs Pat Riley
Następny artykułFlesz: Sacramento ma zupełnie nowy team, Miami Heat zaczynają od ściany

9 KOMENTARZE

  1. Pelikany wygrały swój pierwszy mecz, a Hield był na skuteczności 50% za trzy. To cieszy, może przypomni sobie jak rzucał w college’u. Szkoda Pelikanów, że kolejny sezon zaczęli od tylu przegranych, a Szczególnie Lance’a. Liga bez niego jak dla mnie przynajmniej traci część swojego uroku.

    Lubię to: 1
  2. Coś jest na rzeczy z tym Randle’m. W meczu LAL-PHO Tyson Chandler też miał do niego jakieś pretensje. Nie wiem o co chodziło, może chciał mu wytłumaczyć coś w stylu „uspokój się dzieciaku, bo na razie jeszcze jesteś nikim” :)

    Lubię to: 0