Gorący Ekspres (10.11): Czy Clippers to najlepszy team na Zachodzie NBA?

15
fot. AP Photo/Jae C. Hong
fot. AP Photo/Jae C. Hong

Nagraliśmy dziś 90-minutową Przerwę na Żądanie Extra (była dobra) i powinna jakoś znaleźć się tutaj o godz. 16-17 albo na Twitterze Bartka. Nie będę miał okazji już dziś podlinkować, stąd te namiary.

UPDATE: Tutaj jest. Zapraszamy!

Dziś Dwyane Wade wraca do Miami – o tym też mówiliśmy i o tym Adam pisze w Dniówce, ale w Ekspresie tematyka bieżąca.

Gramy:

1. Marcin Więckowski na Twitterze pyta – czy LA Clippers to najlepszy team w Konferencji Zachodniej?

Olek Żerelik: W tym momencie wydaje się, że tak. ALE… Rok temu najlepszą drużyną na tym etapie byli Golden State Warriors, dwa lata temu na początku sezonu najlepiej radzili sobie San Antonio Spurs. Żadna z tych drużyn nie zdobyła mistrzostwa. Co więcej Clippers nie są odporni na urazy, a jeden poważniejszy CP3 czy Blake’a stanowią spory problem. Podejrzewam, ze szala na wadze pt. najlepszy team w WC będzie przechylała się na stronę Golden State Warriors. O dziwo, po dobrym starcie SAS trochę obniżyli loty, ale to może być związane z systemem oszczędzania zawodników przez Popa. Trzymam kciuki za dobre mecze i wysokie miejsce w klasyfikacji dla Westbrooka i spółki, choć u nich może paliwa zabraknąć.

Bartek Bielecki: Nie. To bardzo dobry, wzmocniony latem zespół, który w sezonie regularnym będzie przez cały czas gdzieś między pierwszym a trzecim miejscem, a w tej chwili gra najlepszą koszykówkę dzięki kontynuacji tego co robili w ubiegłych latach. Najważniejsi konkurenci, czyli Spurs i Warriors przechodzą w tej chwili przez swoje problemy – Spurs z kontuzjami, a Warriors ze zgraniem i zbiórkami. Myślę, że zwłaszcza Warriors mają większy potencjał od Clippers i koniec końców, czyli na koniec Playoffs, będą wyżej niż zespół z Los Angeles. Na dziś, gdyby Spurs mieli się mierzyć z Clippers w Playoffs, stawiałbym jednak na tych drugich.

Krzysiek Ograbek: Są najlepszym zespołem pierwszych dwóch tygodni. Mają mega obronę, ale nie utrzymają jej na tak dobrej efektywności. Dzisiaj zobaczyłem boxscore, w którym w połowie trzeciej kwarty Portland miało 38pkt i przetarłem telefon, bo coś mi nie pasowało. To jest ekipa, w której 4 najlepszych zawodników gra ze sobą już chyba czwarty czy piąty rok, więc nie muszą się siebie uczyć. To ich największa przewaga i dopóki GSW nie dowiedzą się, kim są, to Clippers będą wyglądali jak najlepsza drużyna na zachodzie.

Przemek Napierzyński: Nie. Jak bardzo byłaby to niepopularna odpowiedź, najlepszą drużyną zachodu są Warriors. Być może w tym momencie są drużyny, które prezentują lepszą formę, ale koniec końców to Golden State dysponują największą jakością w składzie.

Michał Tomaszewski: Na dzisiaj TAK. Nie wiem co myśleć o GSW bo ich opcje w ataku to jest jakiś kosmos ale obronna i ławka to już nie jest takie super. Widziałem 7 z 8 meczów Clippers i jestem pod wielkim wrażeniem. Atak wyglądał kozacko oprócz meczu z OKC a trzeba zaznaczyć, że Reddick w pierwszych sezonach nie trafiał swoich rzutów. CP3 gra jak zawsze na wysokim poziomie, trafia zza łuku i traci mało piłek oraz Griffin dominuje w ataku i do tego jego ball-handling ! Trzeba też wspomnieć o ławce, która wchodzi na parkiet i jeszcze bardziej odjeżdża rywalom. Small-ball z ławki i każdy trafia trójki, tak nawet „grubasek” Felton.

Jędrzej Mirowski: Nie wiem. Poczekam z tym osądem do momentu aż zagrają z Warriors mecz na równych zasadach – czyli bez żadnych b2b. Poza tym…mówimy o Clippers i sezonie regularnym. To nie ma żadnego znaczenia. Liczą się PO i ich zdrowie w tym okresie.

Maciek Staszewski: Tak. Być może ta sytuacja się utrzyma aż do serii PO z Golden State Warriors. Ale nie dłużej.


2. Którego gracza/graczy powinni wymienić Orlando Magic?

Żerelik: Ibaka/Vucević/Biyombo. A z racji tego, że Ibaka jest w contract year i za wiele za niego nie dostaną, a Biyombo jest ledwo podpisany na dużym kontrakcie spróbują handlować Vucevicem – najlepiej za dobrego 3 and D zawodnika. Tak, żeby to bym wartościowy trade, ale ciężko tutaj podać jakieś konkrety.

Bielecki: Nikolę Vucevića. Nie po to Magic oddawali utalentowanych Oladipo i Sabonisa, żeby teraz handlować Ibaką, albo płacili duże pieniądze Biyombo, żeby go zaraz oddać. Oczywistym rozwiązaniem tego log-jamu Magic jest więc wymiana Vucevića. Ibaka może grać na dwóch podkoszowych pozycjach w dzisiejszej NBA, dzięki czemu Aaron Gordon też mógłby wskoczyć na czwórkę, przynajmniej w ograniczonym wymiarze czasowym. Na miejscu GMów Magic, Kings i Wizards, pracowałbym nad trójstronną wymianą, w której do Orlando trafiłby Rudy Gay (jestem pod wrażeniem jego formy) i Ben McLemore, do Kings Nikola Vucević, Kelly Oubre, Bradley Beal, wybór w 1. rundzie od Wizards i w drugiej od Magic, a do Wizards DeMarcus Cousins. Pytanie do czytelników: kto mówi nie?

Krzysiek Ograbek: Ibakę. Powinni go wymienić z OKC za Oladipo i Sabonisa. Dodatkowo, powinni poprosić SVG, żeby im dał Tobiasa Harrisa za nic w zamian.

Przemek Napierzyński: Ibaka. Nie będę ukrywał, że w swojej odpowiedzi zasugerowałem się dzisiejszym fleszem. Pewnie dostaliby za niego frytki z keczupem, przyznając się jednocześnie do błędu, jakim była wymiana z OKC. Jednak udałoby im się rozładować tłok pod koszem i częściej wykorzystywać tam Gordona, który marnuje się na obwodzie. I lepiej przyznać się do błędu, niż uparcie w nim trwać.

Michał Tomaszewski: Nikola Vucevic. Przede wszystkim dla niego byłby to świetny ruch. Orlando mając Biyombo i zwłoki w postaci Ibaki niech dążą do tego co chcieli czyli zbudować mur obronny pod koszem. Vucevic to jest jeden z lepszych centrów pod względem repertuaru zagrań w ataku a także Vucevic sprawdza się świetnie w postaci podającego. Minus u niego to cały czas gra w obronie ale i tak już lepsza niż dwa sezony temu.

Jędrzej Mirowski: Panieee, wszystkich poza Gordonem,Hezonją i Biyombo. Jakbym dostał taki team w fantasy to zapytałbym poprzedniego właściciela o jedną rzecz. Ten team ma mnóstwo świetnych assetów, które możnaby powymieniać na młody talent. Payton do Cavs za 1rd 2020, Jordana McRea i danie główne wymiany – prawa do Cediego Osmana, który zamierza dołączyć do NBA w przyszłym roku. Fournier do Pelicans za Buddy’ego Hielda i kontrakt Evansa [hej, Pels chcą gracza na już, a Magic perspektywę]. Na Ibakę szukasz naiwnego i znajdujesz go, a jakżeby inaczej – w Dallas. Bierzesz w zamian pick Mavs 2017, zastrzeżony w TOP5 i Justina Andersona. Cuban bierze to z pocałowaniem ręki, bo przecież chce dać Dirkowi ostatnią szansę na walkę tytuł. A zanim napiszesz mi w komentarzu, że Ibaka dublowałby się z Nowitzkim i Bogutem to zobacz najpierw ile meczów opuściła już ta dwójka w tym sezonie. Kto nam jeszcze został? Vucevic, no pewnie! Która drużyna ma sporo talentów, sooolidną obronę, ale brak opcji ofensywnej? Bucks. Bierzesz w zamian Thona Makera, kontrakt Grega Monroe oraz młodziutkiego Vaughna. Monroe puszczasz dalej do Bostonu, którzy chętnie ściągnę do siebie, nawet na półroczne wypożyczenie jakąś opcję ofensywną. W zamian bierzesz tylko Terry’ego Roziera i Jamesa Younga. W tym momencie line-up Magic: Rozier-Buddy- Hezonja -Gordon -Biyombo. Na ławce masz 20-letniego Andersona,20-letniego Vaughna, 25-letniego McRea oraz dojrzewającego Makera i wybór w Drafcie w TOP5 (swój +oczywiście miejsce 10-20 od Mavs.), który możesz przeznaczyć na jakiegoś TOPowego rozgrywającego.
Da się? Da!

Maciek Staszewski: Handlowałbym wszystkimi poza Tobiasem Harrisem i Victorem Oladipo… oh, wait. Handlowałbym Ibaką, Greenem i Biyombo, ale wszystkich trzech pozyskali latem… Więc pewnie Vucevic. Za Clarksona i Denga? Za Nurkica i Gallo? Mało jest deali które wykonane pojedynczo mają dla Orlando sens, bo najbardziej brakuje im skrzydłowego z rzutem, a skrzydłowych mają od chuja, tyle że bez rzutu. Rob Hennigan musi odejść.


3. To nie jest moje pytanie, ale coś co usłyszałem wczoraj w rozmowie – Czy po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich Polska powinna bać się Rosji?

Żerelik: Nie. Należy oczekiwać najlepszego, ale być przygotowanym na najgorsze. Wiele z tego co mówił Trump podczas kampanii było pustymi sloganami i frazesami mającymi przekonać do niego niezdecydowanym, żądnych zmiany wyborców. Liczę na to, że jego wypowiedzi będą teraz bardziej wyważone i racjonalne.

Bielecki: Kiedy prezydentem USA jest Donald Trump, Rosji Vladimir Putin, a MON-em rządzi Antoni Macierewicz, należy obawiać się wszystkiego. Co do samego pytania, nie czuję się wystarczająco zainteresowany polityką, żeby przewidzieć wpływ prezydenta-elekta USA na relacje Polski z Rosją. Rosja to niebezpieczny kraj, więc rozsądnie jest jej się bać. Nie mam zaufania do władz Polski, Rosji, ani wkrótce USA.

Krzysiek Ograbek: Nie. To Rosja powinna się bać Polski.

Przemek Napierzyński: Tak. Polska zawsze powinna bać się Rosji, historia nas tego nauczyła. Odpowiedź z przymrużeniem oka, ale może wcale nie?

Michał Tomaszewski: Nie. Jestem przekonany, że zmiana prezydenta w USA nie odbije się w jakieś dużej skali albo nawet czy w ogóle wydarzy się coś względem Polski.

Jędrzej Mirowski: Nie. Nie róbmy z Trumpa szalonego tyrana, który w ramach … (czego? Czy przypadkiem cała to szopka Trump-Putin nie jest tylko wymysłem onet.pl/TVN24/liberalnych mediów w Ameryce? Czy to, że Trump respektuje Putina i uważa go za dobrego przywódcę mocarstwa europejskiego to źle? Można mówić o Putinie co się chce, ale należy respektować (respektować, nie pochwalać) to w jaki sposób żelazną ręką rządzi w Rosji i to jak szybko przywrócił ją do grona liczących się mocarstw) odda Rosji w ramach prezentu Polskę i inne kraje nadbałtyckie.Nie róbmy z NATO i sojuszy europejskich nieznaczących instytucji. Ameryka nie była (jedynym) gwarantem bezpieczeństwa Polski w Europie.

Maciek Staszewski: Chyba nie, Trump za dużo pieprzył o tym, jakim to Polska jest sojusznikiem. On nie ma zbyt dużo mózgu, ale nadrabia dumą, a ta nie pozwoli na ustępowanie przed Rosją, niezależnie od tego jak bardzo marzy o dobrej najebce z Putinem.

Poprzedni artykułDniówka: Dwyane Wade wraca do Miami
Następny artykułPrzerwa na Żądanie EXTRA: Lojalność to cena? D-Wade vs Pat Riley

15 KOMENTARZE

  1. Psycho-fani są tacy dziwni.

    Pytanie ludzi interesujących się koszykówką o politykę jest tak samo wartościowe jak „gwiazdy” wypowiadające się w telewizjach śniadaniowych.

    Błagam nie bawmy się w expertów jak gówno wiemy, nie zniżajmy się do tego poziomu.

    Lubię to: 47
  2. Większość wypowiedzi w tematach geopolityki czy innych spraw pozasportowych tutaj naprawdę ciężko skwitować inaczej niż spuszczeniem zasłony milczenia. Jasne, nie trzeba tego czytać, ale kompletnie nie kumam po co to komu…

    Lubię to: 34
    • Widzisz, tak już jest z tym światem. Ja nie kumam istnienia rubryki o NFL, a muszę z tym żyć. Ba jeszcze pretensje się zdarzają od fanów dyscypliny, że jak to ktokolwiek może wyrazić zdanie, że mu się to nie podoba. Tak więc niech będzie i amatorsko i bez sensu o polityce. Podobno z nowym rokiem odpali też kącik szydełkowania oraz kurs w odcinkach „Jodłowanie dla opornych”, więc dla każdego coś się znajdzie ;)

      Lubię to: 16
      • No tak, różnica polega na tym, że czytając o NFL nie mam ciarek wstydu – wydaje się, że jest to fachowo pisane, nawet jeśli nie interesuje mnie specjalnie i nie mam tego jak zweryfikować.

        Lubię to: 11
  3. Putin- Politkowska, Putin-Czeczenia, Putin-Biesłan, Putin -Niemcow, Putin-Syria, Putin-etc na drodze do przywracania mocarstwowości. Ale to wszystko bajki liberalnych mediów. wszystkiemu winna GW i Michnik

    Lubię to: 12
    • Fajnie, że to widzisz, dodałbym jeszcze Donbas, Krym, Abchazja, Osetia, Karabach, Naddniestrze.
      Z kolei szkoda, że tego nie widzi Obama, Tusk, Schulz, Hollande czy Renzi.
      Ale, żeby być szczery trzeba powiedzieć, że akurat liberalnym mediom Putin najmniej przeszkadza, ich najbardziej brzydzi Orban, Le Pen czy Trump.
      Cóż taki urok tzw. obrońców demokracji, ich zawsze najbardziej uwiera demokracja gdy swołocz/plebs/pospólstwo (zwana również resztą obywateli) zamiast zamknąć mordy, płacić podatki i zapierdalać do usranej śmierci postanowi inaczej zagłosować niż powie redaktor prowadzący Dziennik Telewizyjny o 19.00 lub 19.30.

      Lubię to: 13
      • wlasnie oto chodzi, ze Putin świetnie rozgrywał wymienionych przez Ciebie zawodników. I obawa tzw liberalnych mediów dotyczy tego, ze z tak niedoswiadczonym, zapatrzonym w niego Trumpem zrobi co zechce. Natomiast nie zgodze się, że te media biją glownie w Orbana, Le Pena i tym podobnych. Mowia wszem i wobec , ze to tylko użyteczni idioci Putina. Finansowanie ich partii, albo przybudówek tych partii z kasy Kremla jest tajemnicą poliszynela. Istnieje prawdopodobienstwo ze putinowi jak gwiazdka z nieba spadl kolejny użyteczny idiota, którego wiedza o świecie, jest delikatnie mowiac ciut mniejsza niż polityków , których wymieniłeś.

        Lubię to: 6
        • Zawsze mi sie chce śmiać jak najwiecej o liberalnych mediach maja do powiedzenia ci,którzy z dużym prawdopodobieństwem ich nie czytają (patrząc na wyniki sprzedaży Newsweeka polityki wyborczej i tygodnika powszechnego),ale wiadomo w nich o Rosji na pewno nie piszą

          Lubię to: 4
        • Trump nie jest politykiem z mojej bajki, (choć w wielu kwestiach jego pomysły są bardzo innowacyjne a za co tym idzie interesujące) ale teorie, że Putin będzie rozgrywał go jak dziecko, co odbije się na Polsce są przezabawne.
          Nawet zakładając ryzykowną hipotezę, że to kretyn lub debil wraz z Nim do Białego Domu wchodzi cała administracja wychowana na Reagnie i Bushach, która sobie z Rosją, a wcześniej ze Związkiem Sowieckim radziła w sposób lepszy niż przyzwoity.
          Z pewnością nie będą popełniali szkolnych błędów jak administracja Obamy, swoją drogą autorką tzw. resetu była Clinton. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy. John Kerry do tej pory sprząta po niej ten shit. Nie lepiej było w Pentagonie, przecież Obama miał taki bajzel w administracji, że trzykrotnie zmieniał swojego sekretarza obrony, gdzie Gates w swojej książce nazwał Obamę i jego środowisko amatorami, a Hagel (który swoją drogą jest RINO i o mało co nie został Obamy VP) był zszokowany jak można w tak abnegacki sposób prowadzić politykę na bliskim wchodzie i wschodniej flance Europy.
          Co do obaw Polski w związku z opresyjnością Putina i wyborem Trumpa to należy pamiętać, że prawdodpobny przyszły sekretarz stanu, były speaker Newt Gingrich doskonale zna Europę Wschodnią (choć już polskie media zarzucają mu niewiedzę, manipulując jego wypowiedzią dla CBS), Giuliani i Christie są polonofilami, a sen. Jeff Sessions, szef doradców Trumpa i przyszły sekretarz obrony stawia od kilku lat Polskę za wzór jeśli chodzi o kwestie obronne, tzn. zaangażowanie w inwestycje zbrojeniowe, szkolenie jednostek specjalnych, profesjonalizm armii itp. itd.
          A jeśli chodzi o finansowanie partii, albo przybudówek partii z kasy Kremla to nie jest tajemnica poliszynela, bo pisały o tym polskie i zagraniczne media. Wszyscy wiemy skąd RT ma kasę na robienie tak zajebistej stacji..pfu propagandy. Tylko jeszcze jedno ale, Fidesz nie potrzebuje pieniędzy Kremla, zresztą Rosjanie wspierają bardziej radykalne ruchy takie jak JOBBIK w Węgrzech czy Zmianę w PL.

          Lubię to: 7
          • napisalem tylko, ze Trump ma mniejsze doświadczenie od wspomnianych przez Ciebie „wytrawnych” polityków. To akurat fakt, z którym trudno dyskutować. I w trybie przypuszczającym, ze może być na rękę Putinowi, bo dość dziwne i źle rokujące na przyszłosć z europejskiego punktu widzenia wydały mi się jego pochwały w strone człowieka, którego „okrutną” kartotekę sam w komentarzu wyżej poszerzyłeś. Nie mam zwyczajnie zaufania do człowieka, który zanim cokolwiek dobrego powiedział o sojusznikach ze „starej” Europy, zdążył nie raz, nie dwa posłodzić Putinowi. Dla mnie to niepokojące i niebezpieczne. Zgoda, ze istotne będzie jakimi ludzmi się otoczy. Bush i stara gwardia odwrocili się od niego w kampanii wiec nie sądze, aby tez wsparli jego administracje. Jedno jest pewne majac wsparcie Kongresu będzie mu łatwiej niż Obamie . Wydaje się ze ma wszystkie karty w ręku. Czekamy wszyscy na to co się stanie, ja po prostu z wiekszym niepokojem od Ciebie. Po owocach go poznamy

            Lubię to: 2
          • Jasne, masz prawo mieć obawy, choć nie znaczy, że są uzasadnione. Przypomnę tylko, że przy wyborze Obamy były podobne głosy. Może nie był to wybitny prezydent dla Europy, zrezygnował z tarczy (swoją drogą decyzja została ujawniona 17 września) ale pomimo wielu jego błędów sytuacja międzynarodowa PL, państw bałtycki i sojuszu jest stabilna.
            Bushów jeszcze mocno boli porażka Jeba i dlatego byli sceptyczni do Trumpa, ale Rumsfeld czy Cheney go poparli.
            Przy czym nie chodzi mi tutaj o tych ludzi z pierwszego szeregu.
            W USA, standardem jest to, że nowa administracja zatrudnia rzeszę urzędników wyższego szczebla, dyplomatów, specjalistów, doradców. Przy okazji nie ma problemów ze starą ekipą bo ona odchodzi z POTUSem.

            Lubię to: 1