Flesz: Pelicans rozpoczęli sezon 0-5, Wizards 0-3

8
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

To bardzo ciężka sytuacja, w której znalazł się Jrue Holiday, sportowiec. Z jednej strony zoperowany i wycięty przed dwoma tygodniami nowotwór żony, która wg doniesień ma się dobrze. Z drugiej jego zespół, który po pierwszym tygodniu rozgrywek dotarł już do poziomu desperacji.

Nie jest to kwestia wyboru – ten jest oczywisty. Nie jest to z pewnością problem presji z zewnątrz na rodzinę Holiday, bo (0-5) New Orleans Pelicans w całej tej sytuacji zachowują się od początku odpowiedzialnie i właściwie. Ale – jeśli doniesienia o tym, że z Lauren Holiday jest lepiej, faktycznie są prawdą – można się jedynie domyślać, co słyszy Jrue z ust swojej żony, nomen omen też sportowca, gdy Pelicans przegrywają mecz za meczem i to w coraz bardziej deprymujący sposób. Kochanie naprawdę, dam sobie radę.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Wielki buzzer-beater Erica Bledsoe
Następny artykułDniówka: Russell Westbrook vs. Kevin Durant, pierwsze starcie

8 KOMENTARZE

  1. W drugiej połowie Brooks wreszcie uwolnił Satoransky’ego i nie grał w ogóle Burke’iem. Efekt taki, że pojawiła się obrona, atak wyglądał płynniej, Wizards zrobili run, a Tomas był jedynym plusowym graczem. Lineup Wall-Beal-Satoransky-Porter-Gortat był całkiem niezły. Brooks powinien wracać do tego w następnych meczach i całkiem uziemić Burke’a. Ale fakt, że starterzy grają po 40 minut już w pierwszych meczach trochę przeraża.

    Lubię to: 13
    • Z jednej strony przeraża, ale z drugiej jeżeli ławka ssie to trzeba maksymalizować szansę na zwycięstwo i bazować na swoich najlepszych graczach (Thibs rule).

      Cieszę się, że w końcu Satoransky zagrał, bo tak się zastanawiałem czemu praktycznie nie grał w pierwszych dwóch meczach. Stawiałem na słabe przygotowanie fizyczne (choć to duży PG), ale jak widać po Twoim komentarzu pozostawił dobre wrażenie, a to kapitalny (mam nadzieję, że również na poziomie NBA) gracz. Jak tak dalej pójdzie może się skończyć jakąś panic trade za jednego z młodszych graczy na wzmocnienie pozycji 2 i 3. Lepsza gra Beala też by pomogła :).

      Lubię to: 1
  2. Interesujacy flesz. Fajnie byloby czesciej czytac na 6G o tych druzynach, ktore graja gorzej, a nawet o tych z najgorszym bilansem. Przydalby sie moze nawet za pare tygodni jakis dluzszy artykul o tych druzynach i zawodnikach grajacych najgorzej, ale dopiero kiedy sytuacja wyklaruje sie troche bardziej.

    Lubię to: 2
    • Z pewnością taki artykuł lub dwa się pojawią w listopadzie. Możesz na to liczyć. Dam jednak jeszcze koszykarzom trochę czasu. To działa też w drugą stronę (T.J. Warren is HOT right now!)

      Możesz liczyć na to, że we Fleszu każda drużyna będzie równa i każdej postaram się poświęcić tyle samo miejsca. To jest moje prywatne podejście do sezonu regularnego już drugi rok z rzędu. Gdybym mógł robić to co teraz w zeszłym sezonie, z przyjemnością pisałbym np o Brooklyn Nets w marcu. Czy poświęcę? Zobaczymy. Nie wszędzie są nowe historie i w marcu grzebanie we wciąż zamarzniętej jeszcze ziemi może być najzwyczajniej nudne.

      Lubię to: 13