Wake-Up: Curry rzucił 23 punkty w kwarcie, Jazz pokonali Spurs

12
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Dziewięć meczów rozegrano minionej nocy i ponownie obejrzeliśmy sporo świetnych występów. Między innymi Steph Curry przypomniał o sobie i rozstrzelał się w trzeciej kwarcie. Anthony Davis zanotował 35-15, jednak cały czas nie może nic wygrać. Pierwsze zwycięstwa w sezonie zanitowali Wolves i Magic, Spurs natomiast po raz pierwszy przegrali. Cavs pozostają niepokonani z 4-0.

Tymczasem jeszcze zanim zaczęło się granie, Thunder zrobili deal z Sixers, oddając im Ersana Ilyasovę za Jeramiego Granta. Więcej o tym w Dniówce, ale w skrócie – nietankujący Sixers oddali młodego gracza w zamian za weterana, który ma pomóc im rozciągać grę wokół ich centrów. Thunder dostali młodego i atletycznego skrzydłowego bez rzutu.

Orlando @ Philadelphia 103:101 (Vucevic – Thompson 22)
Houston @ Cleveland 120:128 (Harden 41 – Irving 32)
LA Lakers @ Indiana 108:115 (George 30)
Sacramento @ Miami 96:108 OT (Cousins 30, Gay 30 – Dragic 25)
New York @ Detroit 89:102 (Anthony 24 – Harris 25)
Milwaukee @ New Orleans 117:113 (Antetokounmpo 24 – Davis 35)
Memphis @ Minnesota 80:116 (LaVine 31)
Utah @ San Antonio 106:91 (Hill 22 – Leonard 30)
Golden State @ Portland 127:104 (Curry 28 – Lillard 31)


* Cavaliers wygrali czwarty mecz z rzędu, kończąc pojedynek z Rockets 43 punktami w czwartej kwarcie, w której trafili 13 ze swoich 16 rzutów.

Kyrie Irving zdobył najwięcej w sezonie 32 punkty i jak zwykle był clutch, rzucając daggera na 35 sekund przed końcem.

 

* James Harden rozegrał świetny mecz na 41 punktów, 65% z gry, 5/9 za trzy, 15 asyst i 7 zbiórek, ale to nie wystarczyło. Drugi raz w tym sezonie Harden zanotował double-double i drugi raz Rockets przegrali.

* Stephen Curry miał tylko 5 punktów w pierwszej połowie, ale po przerwie przypomniał to, czym tak potrafi zachwycać. Zrobił się gorący w trzeciej kwarcie, trafił 5/6 za trzy zdobywając 23 punkty i Warriors pewnie pokonali gospodarzy w Portland.

* Warriors dostali też wsparcie od Iana Clarka, których wchodząc z ławki trafił wszystkie swoje 8 rzutów i ustanowił swój rekord kariery mając 22 punkty.

* Spurs przestali być niepokonani, a w dodatku dopiero po raz drugi od marca 2015 przegrali spotkanie na własnym parkiecie.

Jazz już w pierwszej kwarcie rzucili im 38 punktów, w sumie trafili 15 trójek i mieli znacznie większe wsparcie ze strony rezerwowych. Najlepszym zawodnikiem gości był ex-Spur George Hill z 22 punktami i 7 asystami.

* 35 punktów, 17/18 z linii, 15 zbiórek, 3 przechwyty, 3 bloki w wykonaniu Anthony’ego Davisa i kolejna porażka jego Pelicans. To już 0-4 i AD jest coraz bardziej sfrustrowany „Whatever we need to do, we need to do it fast”.

* Mając dużo miejsca za łukiem Giannis Antetokounmpo trafił bardzo ważną trójkę na 1:34 przed końcem (w sumie 1/6 za trzy) i był najlepszym zawodnikiem Bucks w Nowym Orleanie. Zaliczył 24 punkty (10 w czwartej kwarcie), 10 zbiórek, 7 asyst i 2 przechwyty.

* Paul George zdobył ostatnie 12 punktów dla Pacers, którzy zakończyli mecz runem 8-0 zapewniając sobie zwycięstwo nad Lakers. W sumie miał 30 punktów, 7 zbiórek i 4 przechwyty.

* DeMarcus Cousins wygrał w punktach pojedynek z Hassanem Whitesidem 30-14, ale w samej czwartej kwarcie popełnił aż 6 fauli i na 30 sekund przed końcem musiał opuścić parkiet.

30 punktów zdobył też Rudy Gay i w końcówce pomógł odrobić straty Kings, a potem próbował wygrać mecz ostatnim rzutem.

W doliczonym czasie gry Heat wygrali 17-5 wykorzystując brak Cousinsa i zmęczenie rywali grających w back-to-back. Goran Dragic zanotował 25-8-8, a z ławki 22 punkty miał Tyler Johnson.

* Sixers przez większość meczu utrzymywali się na prowadzeniu, mieli już nawet 18 punktów przewagi i Joel Embiid był bliski wygrania swojego pierwszego meczu w karierze, ale w ostatniej minucie popełnił dwie kluczowe straty (w tym na 5.7 sekund przed końcem, kiedy Elfird Payton zabrał mu piłkę), a na samym finiszu nie złapał piłki, która trafiła w ręce Serge’a Ibaki.

Ibaka został mocno sfaulowany (flagrant) na 1.4 sekundy przed końcem i na linii rzutów wolnych zapewnił Magic pierwsze zwycięstwo w sezonie. Skończył mecz z dorobkiem 21 punktów, a najlepszym strzelcem gości z 24 był Nikola Vucevic, który miał też 14 zbiórek.

* Joel „The Process” Embiid zanotował 18 punktów, 10 zbiórek, 3 asysty, 4 bloki i jak zwykle miał świetne fragmenty.

* Aaron Gordon szykuje się do kolejnego występu w konkursie wsadów

* Po porażce w meczu otwarcia, Pistons wygrali po raz trzeci z rzędu i po raz trzeci zatrzymali rywali poniżej 90 punktów. Knicks swoje ostatnie punkty zdobyli na 5:40 przed końcem.

* Wolves po raz pierwszy zagrali na własnym parkiecie i wygrali pierwszy mecz pod wodzą Toma Thibodeau, robiąc blowout na Grizzlies, którzy pomogli im wystawiając mocno rezerwowy skład. Dla gości był to trzeci mecz w ciągu czterech dni, dlatego Marc Gasol i Mike Conley dostali wolne, a Zach Randolph grał tylko 10 minut.

Pod nieobecność kontuzjowanego Ricky’ego Rubio w pierwszej piątce wyszedł debiutant Kris Dunn – 10 punktów, 6 asyst i 5 przechwytów. Najlepszym strzelcem gospodarzy był Zach LaVine z 31 punktami.

* LeBron James (19-13-8) zgłosił swoją kandydaturę do Shaqtin a Fool

Ale przebił go Joakim Noah, który na pewno nie zostanie stretch-centrem

 

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDwunasty Gracz: Swojskie sędzia ch… w Londynie (Podsumowanie Week 8)
Następny artykułFlesz: Zupełnie nowa Indiana, stary problem Derricka Rose’a

12 KOMENTARZE

  1. Od wielu lat zawsze po pobudce i przy porannej kawie odpalałem na telefonie scoresy na ESPN i sprawdzałem co sie działo w NBA. Od kilku dni robie to na 6graczu i wchodze na wake-up. To chyba najwiekszy komplement jaki mogę dać szóstemu w tym sezonie.
    Pozdrawiam

    Lubię to: 45
  2. Wydaje mi się, że wszyscy nie doceniamy Hardena. Był świetny w tym meczu.
    Cavs grali jakoś tak leniwie..
    Bardzo dobry Love, Lebron z kolei nieobecny trochę. Kyrie wiadomo – top10, nie top11;)

    Lubię to: 2
    • I tak to pewnie będzie wyglądać cały sezon. Jak będą włączać obronę na końcówki zaciętych spotkań i trafiać trójki, to nawet w ten leniwy sposób będą wygrywać. Ale nie zdziwiłbym się, jakby przez ten styl dostali w plecy kilka blowoutow. Dajmy Lebronowi przejść przez te nudne 82 mecze ;)

      Lubię to: 0
      • Wiesz, wiadomo że nie będą cudów robić, ale gdyby bardziej się skupili, to mogliby w połowie czwartej kwarty juz zejść do szatni. Grając w ten sposób będą musieli grać do końca. Pytanie co lepsze?

        Lubię to: 1
        • W stu procentach się z Tobą zgadzam. Jedyny plus prezentowanego „zaangażowania” to stwarzanie sobie zaciętych końcówek, czyli praca nad tym, co będzie ważne w PO. I też mam wrażenie, że nie doceniamy Hardena, a wychodzimy z założenia, że to mogło być łatwe zwycięstwo. Broda trzymał ich kurczowo w tym meczu.

          Lubię to: 3