Gobert, Adams, Oladipo, Dieng i Zeller podpisali przedłużenia kontraktów przed deadlinem

6
fot. twitter.com/rudygobert27
fot. twitter.com/rudygobert27

Podczas minionego offseason temat przedłużeń debiutanckich kontraktów właściwie nie istniał. Jeszcze pod koniec września CJ McCollum pozostawał jedynym zawodnikiem z Draftu 2013, który dogadał się w sprawie nowego kontraktu. Dopiero przed startem obozów przygotowawczych dołączył do niego Giannis Antetokounmpo, a tuż przed pierwszym meczem sezonu również Dennis Schroder.

Było zupełnie inaczej niż rok wcześniej, gdy większość tego typu umów została zawarta już w czasie wakacji. Ale dużą rolę odegrała nie tylko słabość naboru z 2013, a przede wszystkim niepewność co do nowej CBA i tego jakie ewentualne zmiany mogą zostać wprowadzone. Dlatego większość zespołów czekała do ostatniego momentu i też prawdopodobnie doniesienia o szykowanych zmianach sprawiły, że dzisiaj w nocy, tuż przed deadlinem podpisano aż pięć przedłużeń.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Słaby start drugiego sezonu Townsa i Bookera, Toronto Raptors (wciąż) mają problem z piątką
Następny artykułDwunasty Gracz: Swojskie sędzia ch… w Londynie (Podsumowanie Week 8)

6 KOMENTARZE

  1. Czyli z pomysłu Griffin do OKC raczej nici.

    Dziwi mnie trochę brak umowy dla Portera. Pewnie, jak Adam pisze wyżej o wingmanach, liczył na więcej niż Wizards chcieli mu dać.

    Zeller to raczej niezły deal. Wygląda lepiej na starcie sezonu niż myślałem, że będzie po tym przesiedzianym offseason.

    Lubię to: 9
  2. Jako emerytowany kibic kiciusiow: dla mnie kontrakt zellera to mały steal. Mobilny obrońca i świetne zasłony w ataku. Zadaniowiec? Wg tej definicji Adams też nim jest a różnica w jakości gry nie jest tak duża jak różnica w rozmiarze kontraktów.

    Kontrakt Dienga wydaje się być fair. To porządny gracz, który niestety jest zbyt słabym obrońcą, żeby być starterem w mistrzowskiej drużynie (ciekawostka: najwięcej kroków w lidze w zeszłym sezonie, biedak zapompowuje się na smierc za każdym razem kiedy ma piłkę zamiast po prostu rzucać). I nie, nie jest częścią planów na przyszłość, ale porządny zawodnik za porządne pieniądze zawsze się przyda.

    Lubię to: 3