Wake-Up: Dagger-trójka Wade’a. Drugie zwycięstwo Spurs

29
fot. League Pass
fot. League Pass

Dwyane Wade w nowych barwach utrzymuje formę z playoffów i dalej wygrywa mecze rzutami z dystansu. Zwycięstwo w swoim debiucie w rodzinnym mieście zaliczył także Dwight Howard. Clippers rewanżowali się Blazers za playoffy, pokonując ich w Portland. Kawhi „wczesny MVP” Leonard popsuł gospodarzom otwarcie nowej hali w Sacramento i Spurs są pierwszą drużyną w tym sezonie z dwoma zwycięstwami na koncie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułGorący Ekspres (27.10): PLUSY i MINUSY pierwszych 2 dni sezonu
Następny artykułFlesz: Kawhi Leonard jak wczesny MVP, „Hawkish” Hawks już wrócili

29 KOMENTARZE

  1. Nowa odsłona strony jest fajna i dla mnie o wiele bardziej czytelna. Chciałbym zwrócić uwagę na jeden szczegół odnośnie tego co jest na stronie startowej. Chciałbym aby alert meczowy był bardziej widoczny, wiadomo zawsze można włączyć alert z google lub wpisać dokładny adres, ale fajnie by było jakby się znalazł gdzieś u góry np. nad szukaj a pod dniówką mały odnośnik. I druga rzecz to odnośnie tego ze Wake-up i Flesz są nowe a dniówka zostaje z maja, wg. mnie powinny być najnowsze, ale może chodziu tu o coś innego.
    PS: Podoba mi się kierunek w którym się rozwijacie.
    PS2: Gdzie można obejrzeć skróty cały spotkań tak jak było to wcześniej na NBA.com?

    Lubię to: 2
        • To make long story short Tomku:
          Gary „The Glove” Payton był za zamierzchłych czasów NBA on DSF pierwszym gościem, który przykuł moją uwagę. Żylasty knypek, pyskujący każdemu, ale na boisku wspierał swoją niewyparzoną gębę mega obroną i walką (bez zbędnego chamstwa – tak, do Ciebie mówię Drayu Green), niezłym rozegraniem i z roku na rok, coraz lepszym punktowaniem. Facet początkowo bez jumpshota, bez specjalnego wyskoku i atletyzmu w ciągu trzech, czterech lat zrobił się bestią na dwie strony parkietu, w dodatku ze świetnym przeglądem pola. From zero to hero, complete package, który zdecydowanie dorósł do bycia godnym tej dwójki w drafcie. Potem pojawił się Wade i miałem drugiego gracza w lidze, którego oglądanie w akcji przywoływało na twarz banana od ucha do ucha. Do teraz jak widzę, co jeszcze od czasu do czasu potrafi zrobić, to klnę pod nosem na tych rzeźników, którzy wycięli mu łękotkę w Marquette, skracając o parę lat karierę jednego z najlepszych SG w historii ligi (to oczywiście moja opinia, ale w nosie mam co inni na to). No i dochodzimy w końcu do Bulls. Wade’a rozumiem. Na kolejne trofeum szans i tak brak, kontrakt podpisany w rodzinnym mieście, za mniej więcej sumkę jaką oferowali Heat, którzy na koniec kopnęli go w dupę, biorąc pod uwagę jak wyglądały negocjacje przed sezonem. Względem avatara – Bulls nie trawiłem, nie trawię i trawić nie będę. O ile za Wade’a kciuki będą zaciśnięte cały czas, to zmiana na aktualne barwy nie wchodzi w grę (sorry I am just a human). No i w ten sposób przyszła pora na odświeżający powrót do korzeni. A kolor zielony przyjmijmy jako „zatrucie Wołowiną” ;) Miało być krótko, ale pada, a ja mam czas :P

          Lubię to: 5
          • OK, dzięki za fantastyczne uzasadnienie, widzę że wybór nie był przypadkowy.

            Wiesz, starsi ludzie łatwo się przyzwyczajają i nie lubią zmian, stąd moja emocjonalna reakcja :)

            Życzę wielu celnych komentarzy pod nowym lookiem !

            Lubię to: 4
          • Wybór nigdy nie jest przypadkowy. Chyba, że ja jestem pijany, a „ona” chętna ?
            Ale masz racje, starzy ludzie nie lubią zmian (kurwa… Bulls. Naprawdę musiało się tak skończyć !?)!

            Lubię to: 8
  2. Czy ktos tu moze wie jakim cudem Reggie Jackson nadal gra w koszulce z nr 1, skoro w Detroit zastrzegli ten numer w zeszlym sezonie? Chauncey Billups gral w Detroit Pistons wlasnie z jedynka. Sprawdzalem na nba.com i Jackson nadal ma ten numer.

    Lubię to: 3
  3. Obejrzałem sobie Hawks – Wizards, w Hawks (nie licząc Hardawaya, bo to pewnie fluke) absolutnie fantastyczny był Thabo. Obrona, steale, hustle plays i o dziwo też wiele dobrego w ataku – JARAM SIĘ!

    Wizards i tak zaskakująco dobrze się trzymali, jak na to, że Wall nic nie trafiał, a Beal był w foul-trouble. Oczywiście mecz przegrała im ławka, bo sorry, ale jak twoim najlepszym graczem spoza piątki jest Andrew Nicholson (kocham cię Andrzej, no ale), a parę guardów tworzą Trey Burke i Pszczoła Thornton, to możesz efektywnie tankować, a nie grać o playoffy

    Marcin Gortat zamordowany jakby to był 2009 na Florydzie…

    Lubię to: 8
  4. Czy Wade zaczął zdawać sobie sprawę z tego, że nogi i atletyzm uciekają i spędził lato trenując intensywnie i skutecznie „walenie trój”?
    Czy Wade lubi nowych kolegów, skoro przy spince między drużynami spokojnie w kadrze dalej „wali tróję”?
    Czy Gibsona i Butlera bardzo bolało przybicie piątki po „walnięciu tróji” jako dagger 26 sek. przed końcem, biorąc pod uwagę historię Heat-Bulls z ostatnich kilku lat?
    Czy liga ukarze Wade’a za Throat slitting po „walnięciu ostatniej tróji”?

    O tym wszystkim w następnym odcinku cyklu WWT „Wade Wali Tróje”

    #WadePaliObreczAleSieNieZaciaga

    Wiem, że to zaraz się skończy, ale cieszmy się małymi rzeczami, czekając w spokoju na Finał 2017 bez udziału GSW ;)

    Lubię to: 37