Ostatnie decyzje kadrowe przed startem sezonu. Stephenson i Lawson zostają w NBA. Goodwin i Hunter zwolnieni. Pistons przejęli Udriha

21
fot. Hector Gabino / Newspix.pl
fot. Hector Gabino / Newspix.pl

Odliczamy godziny do pierwszych meczów nowego sezonu, natomiast wczoraj we wszystkich drużynach managerowie odliczali do 15-tu, ustalając kształt swoich ostatecznych składów. Przy okazji zapadło kilka ciekawych decyzji.

Phoenix Suns zwolnili Archie’ego Goodwina, który dopiero co kilkanaście dni temu wygrał im mecz w Utah. W 2013 roku Goodwin został wybrany z 29 numerem draftu, ma dobre warunki fizyczne i dopiero 22 lata, ale przez trzy sezony nie poczynił oczekiwanych postępów. Nie ma rzutu (42% z gry, 23% za trzy), nie broni i wygląda na to, że spełniają się przewidywania Maćka: Prawdopodobnie skończy w Chinach zarabiając 2 mln dolarów rocznie i rzucając po 35 punktów. Ale to też kariera.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykuł10 najważniejszych historii sezonu 2016/17
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (428): Typy na sezon 2016/17 i zapowiedź Toronto Raptors

21 KOMENTARZE

  1. Hej, pomóżcie, rozważam jakie zastosować podejście względem sezonu – czy wstawać przed pracą i oglądać mecze z opóźnieniem, aby później spokojnie móc sobie śmigać po internecie i czytać analizy oraz być na bieżąco z meczami czy robić to po pracy – na większym popołudniowym luzie, ale wymagającym ukrywanie się przed spoilerami, które pomimo mojej co raz lepszej wiedzy kiedy i gdzie może ktoś mi zepsuć oglądanie to każdego sezonu dostaję kolejne lekcje.

    Spędziłem już sezony w obie strony, ze wstawaniem i bez i powiem szczerze, że trochę przyzwyczaiłem się do czytania amerykańskich mediów, analiz i śledzenia historii w czasie off-season, ale z drugiej strony przestawienie na wstawanie o 5 to też gruby temat…

    Lubię to: 1
    • Ja od zawsze rano, szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie regularnego oglądania meczów po pracy/szkole, bo ciężko byłoby wtedy znaleźć czas na jakiekolwiek inne zajęcia. A tak wstaję o 5, półtorej godziny na meczyk i w pracy można zobaczyć skróty bez obawy o spojlery czy posłuchać Palmy :)

      Lubię to: 1
      • Hah, check my friend! Mam 3-letniego syna i właśnie w pierwszym roku jego życia testowałem wariant wstawania o 5 codziennie.

        Teraz jak się zrobiłem grubszy i bardziej leniwy doceniam spanie na max o poranku i niespieszne tempo oglądania popołudniami, gdzie wszystkie przerwy są wycięte i szybciej się przewija :P (choć pewnie to oszczędność rzędu 2 minut :))

        PS: BTW powiem Wam, że w czasie sezonu, z porannym diabłem w oczach i oglądaniu kolejnych spotkań pomyślę sobie czasami, że fajnie, że są jeszcze inni wariaci jak ja w moim kraju, którzy zmieniają tryb swojego życia, aby śledzić swoją pasję. You are the real MVPs guys!

        Lubię to: 2
    • Ze swojego doświadczenia polecam wstawanie rano. Mi się zdarza nawet o 4.30 :) Mecz bez dogrywek obejrzysz spokojnie w 1,5 h. Netsów nawet w niecałą godzinę ;) Także dwie godziny przed wyjściem można się obudzić i spokojnie zdążysz zjeść śniadanie i obejrzeć mecz. W wolnej chwili w pracy czytasz flesza, inne arty na 6G i po powrocie do domu już tylko wieczorem dniówka, zastanawiasz się na kogo postawić i co obejrzeć jutro rano. I tak w koło do czerwca :)

      Lubię to: 4
  2. Darylu Morey! jak mogles zwolnic Pablo Prigioniego?!? Nie pamietałeś kto zainicjowal powrót z 1-3 przeciwko Clippers?? Pablo ma 40 lat – to jest prawdziwa bezczelność żeby tak potraktować weterana (mistrza olimpijskiego)… Pablo zapraszamy z powrotem do Hiszpanii.
    Jedyne pocieszenie dla niego to gwarantowany million $ – za darmo – bez grania

    Lubię to: 2