Bielecki: NBA Preseason, czyli trzytygodniowy wgląd w przyszłość

8
fot. oregonlive.com
fot. oregonlive.com

NBA Preseason to okres, kiedy zdarza nam się zachwycać graczami, którym czasem nie udaje się przebić do rotacji zespołu, albo, w gorszym przypadku, zostają zwalniani. Mecze przedsezonowe traktowane są przez zespoły przeróżnie – jedni grają w pełnym składzie, inni nie wyobrażają sobie, by ich gwiazdy, które już nie raz domagały się skrócenia tej fazy, występowały przez trzy tygodnie w nic nie znaczących spotkaniach. Choć rzeczywiście rezultaty tych spotkań nie niosą za sobą żadnych konsekwencji, to NBA Preseason pozwala nam częściowo przewidzieć losy nadchodzącego sezonu, jeśli zwrócimy uwagę na odpowiednie rzeczy.

Wydawałoby się, że około siedmiu spotkań to za mała próbka, by wyobrazić sobie przebieg całego 82-meczowego sezonu. Tymczasem, według badań przeprowadzonych przez Neila Paine’a z FiveThirtyEight.com – portalu zajmującego się matematyczną analizą wielu aspektów największych amerykańskich lig sportowych – żeby otrzymać obraz każdego zespołu, porównywalny z tym, który otrzymujemy w bejsbolowej MLB po całym, 162-meczowym sezonie, wystarczy zaledwie 29 spotkań NBA. Tom Haberstroh z ESPN uważa nawet, że niekiedy mamy do czynienia z nadmiernie dużymi próbkami. Sześć do ośmiu spotkań, jakie kluby NBA zazwyczaj rozgrywają w okresie przygotowawczym, to wciąż jednak tylko mniej niż jedna czwarta tej wystarczającej, 29-meczowej próbki. Okazuje się jednak, że istnieją pewne korelacje między Preseason a Regular Season.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułSacramento Kings, Milwaukee Bucks (i Charlotte Hornets) wiszą na słuchawkach
Następny artykułWake-Up: Pierwszy dunk Embiida, Wolves rozpoczęli preseason

8 KOMENTARZE

  1. Witajcie, szukam 1 chętnej osoby która chciałaby dołączyć do mojej fantasy ligi ESPN. 10 graczy, klasyczne roto z podstawowymi kategoriami, większość stanowią doświadczeni gracze.

    Jeśli chcesz spróbować swoich sił i jesteś wytrwały (nie odpadniesz zaraz po drafcie) – napisz do mnie: dd28@hw.ac.uk

    Draft niedziela 23.10.2016 – godzina 23:00

    Lubię to: 1
  2. Ja byłbym ciekaw jeszcze statystyk wygranych pierwszych połów, bo zaobserwowałem, że często pierwsza piątka gra tylko w 1 połowie, najwyżej parę minut w 3 kwarcie, a potem raczej grają młodzi. To mogłoby być jeszcze bardziej miarodajne, jeśli chodzi o późniejsze wyniki zespołów w sezonie.

    Lubię to: 0
  3. Bardzo fajny tekst, lubię doszukiwać się tendencji w tych różnych fazach, choć tak jak piszesz dużo zależy od indywidualnego podejścia zespołu do pre-season.

    Ale błagam: „restują”? Już naprawdę jesteśmy korporacyjną Polską?

    Lubię to: 0