Dwunasty Gracz: 11 pytań i 52 odpowiedzi przed sezonem NFL

13
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Todaaaay is a football day, y’all – czyli początek nowego sezonu NFL. Prawie jak Super Bowl Sunday.

O godz 2:30 Carolina Panthers wyjdą na Mile High Stadium, aby zrewanżować się Denver Broncos za porażkę w ostatnim Super Bowl. W tych meczach z reguły wygrywają gospodarze, ale tym razem 3-pktowym faworytem są Cam Newton, Luke Kuechly i Panthers. Już jutro Paweł Kapuściński opowie o tym co się wydarzyło w tym meczu i zapowie co czeka nas w najbliższy weekend. Będą też typy od Pawła (fwiw, grałbym spread na Broncos dziś)

My robimy jak na razie przeskok dalej i typujemy co wydarzy się w całym sezonie 2016. Na koniec próbujemy wytypować nawet tego kto wygra Super Bowl, choć o tej porze sztuka to niełatwa. Wystarczy spojrzeć jak różnią się nasze typy.


1. Która drużyna wygra sezon regularny w konferencji AFC?

Paweł Kapuściński: New England Patriots. Pats to najbardziej kompletna druzyna w całej konferencji. W dodatku mają znacznie łatwiejszą dywizję, niż Broncos czy Bengals. Świetny core receiverów, Tom Brady wreszcie nieprześladowany przez pozaboiskowe problemy a Gronk zapowiedział, że będzie mniej balować (albo że będzie wyglądać jakby mniej balował). Jeśli zastępujący Brady’ego Garappolo nie zacznie od 1-3 przez średnią ofensywną linię, to konferencja znów padnie łupem Patriots.

Karol Górkiewicz: New England Patriots. Historią sezonu Pats będą cztery pierwsze tygodnie, które rozegrają bez swojej największej gwiazdy QB Toma Brady’ego. Jego zmiennik Jimmy Garoppolo będzie miał za zadanie pokierować ofensywnym talentem drużyny przeciwko Cardinals, Dolphins, Texans i Bills. Najtrudniejszym meczem będzie na pewno ten przeciwko drużynie z Arizony. Natomiast rywale Patriots, będą przez cały sezon szukać odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: Jak do cholery mamy bronić jednocześnie Roba Gronkowskiego i Martellusa Bennetta?

Maciek Rabiniak. Pittsburgh Steelers. Jako fan Steelers, nie mogę napisać inaczej. Jeśli zdrowie dopisze, to mimo zawieszenia Martavisa Bryanta, Big Ben ma wszystko, żeby poprowadzić Steelers do przewagi własnego boiska aż do Super Bowl. Rok temu już pokazali, że mogą dużo w ataku, i to pomimo braku Le’Veona Bella przez większość sezonu (dlatego jego zawieszenie na 3 pierwsze mecze nie powinien tutaj być zbytnio odczuwalne), a i obrona powinna być poprawiona . Dodatkowo Antonio Brown będzie wymieniany w gronie kandydatów do MVP i może zostać pierwszym wide-receiverem, który tę nagrodę zdobędzie.

Maciek Kwiatkowski: Denver Broncos. Obrońcy tytułu są przed nowym sezonem underrated i może jestem w niedzielnych kapciach, bo tego nie łapię. „Stracili” duet QB’s Manning/Osweiler, który rzucił tylko 19 touchdownów (28 m. z 32 zespołów), za to aż 23 straty (32 miejsce – ostatnie, dudes and dudettes), a dwaj obrońcy, którzy odeszli (Jackson/Trevathan), to nie są ci czterej, którzy byli nominowani do Pro Bowl. Broncos są zdrowi i nie mają żadnych zawieszeń, czego nie można powiedzieć o ich największych rywalach w AFC, czyli Patriots (Brady, Ninkovich), Steelers (Bell), Bengals (Eifert) i Chiefs (Houston, Charles). Podoba mi się opanowanie i zwodzenie safeties wzrokiem, które Trevor Siemian pokazał w pre-season.


fot. AP Photo
fot. AP Photo

2. Która drużyna wygra sezon regularny w konferencji NFC?

Paweł Kapuściński: Seattle Seahawks. Już w zeszłym sezonie pokazywali, że mogą grać bez Marshawna Lyncha. Teraz, gdy skończył już karierę, drużyna skupi się na rozwoju dwóch innych świetnych running-backów Thomasa Rawlsa i Christine’a Michaela (będzie gwiazdą w tej lidze). Elitarna obrona, rozwijający się Wilson i lepszy core receiverów wystarczą, by wygrać 13 spotkań w tym sezonie. Nawet z jedna z najgorszych o-line w lidze może być zamaskowana mobilnością Wilsona.

Karol Górkiewicz: Carolina Panthers. Nie ma tutaj wątpliwości – Panthers wzmocnieni powrotem po kontuzji Kelvina Benjamina i po kolejnym roku rozwoju młodego talentu w drużynie, mają zamiar kontynuować swój fantastyczny (poza dwoma meczami – w tym Super Bowl) poprzedni sezon. Jedynym osłabieniem drużyny, która wygrała 15 z 16 meczów w sezonie regularnym 2015, jest odejście do Washington Redskins Josha Normana, podstawowego cornerbacka. W jego buty mają wejść rookies – wybrani w 2 i 3 rundzie James Bradberry i Daryl Worley. Czy QB Cam Newton powtórzy swój MVP-sezon? To się okaże. Natomiast powrót Benjamina zapewni mu dodatkową opcję do podania, czego w ostatecznym rachunku mogło mu zabraknąć w zeszłym sezonie.

Maciek Rabiniak: Green Bay Packers. Mają najlepszego QB w lidze, wraca ich najlepszy WR, gruby Lacy już nie jest taki chudy i po słabym, ubiegłym sezonie powinien być jednym z najlepszych RB w NFL. Packers mają łatwy kalendarz a po kontuzji Teddy’ego Bridgewatera, stał się on jeszcze łatwiejszy. Są wręcz zobligowani do wygrania swojej dywizji oraz konferencji. Nie zdziwię się jeśli nie przegrają meczu w sezonie regularnym i pokuszą się o bycie pierwszym niepokonanym zespołem w RS od czasu Patriots 2007 (oraz nie zdziwię się, jeśli skończą podobnie, przegrywając w SB).

Maciek Kwiatkowski: Carolina Panthers. Mają trudniejszy terminarz niż 15-1 sezon, który zrobili przed rokiem i nie mają już Josha Normana (który był nieco overrated), za to dwóch debiutantów jako cornerbacków. Ale system Panthers zakłada dużo pomocy ze środka, więc Bradberry i Worley nie powinni zostawać na wyspie. Ten team był underrated w zeszłym sezonie po stracie z powodu kontuzji Kelvina Benjamina, który jest teraz znów z powrotem. Mają chip-on-the-shoulder po tym jak przeszli poprzedni sezon trochę pod radarem i przegrali Super Bowl z Broncos. I choć Cam Newton został MVP, to dopiero ten rok, to może być tak naprawdę jego wielki sezon.


3. Która drużyna NFL będzie miała najlepszy atak?

Paweł Kapuściński: Arizona Cardinals. To jest łatwe. Carson Palmer ma grupę 5-6 receiverów, którym może posłać długie piłki. David Johnson to jeden z najbardziej utalentowanych running-backów w lidze, a jego dwaj zastępcy jeszcze rok temu byli przed nim w depth-chart. I to jego talent zapewnił mu pierwsze miejsce w rosterze (kontuzje kolegów pomogły). Oddział receiverów na dalekie podania, wszechstronnie super utalentowany RB (i bardzo dobrzy zmiennicy), dobra o-line, plus doświadczony rozgrywający z dobrym ramieniem – Twój atak numer 1.

Karol Górkiewicz: New England Patriots. Pierwsze cztery tygodnie pod Jimmym Garoppolo, mogą popsuć mój typ, jednak po powrocie wkurwionego złego Toma Brady’ego spodziewam się istnej rzezi w meczach Pats. Będący bez wątpienia najlepszym tight-endem w lidze Rob Gronkowski, dostał za partnera byłego gracza Chicago Bears Martellusa Bennetta. Obaj posiadają świetne warunki fizyczne (6’6” – około 198cm wzrostu) i będą totalnym mismatchem dla każdej obrony w lidze. Trener Bill Belichick (taki footballowy Gregg Popovich) znany jest z tego, że potrafi wyciągnąć co najlepsze z co najwyżej średniego talentu wśród receiverów czy running backów. Jednak jak wiadomo – kontuzje mogą zmienić wszystko w NFL.

Maciek Rabiniak: Pittsburgh Steelers. Ben Roethlisberger, Antonio Brown, Le’Veon Bell – najlepsze trio QB/WR/RB w lidze. Kiedy są razem na boisku, to obrona przeciwników musi być przygotowana na wszystko. Przez ostatnie dwa lata, gdy byli zdrowi, to mogli wygrać swoim atakiem z każdym, a w tym roku liczę, że ominą ich kontuzje, co przełoży się na wygranie AFC North oraz rozstawienie nr 1 przed play-offami.

Maciek Kwiatkowski: Seattle Seahawks. Russell Wilson wydaje się mieć w sobie jeszcze poziom wyżej – czyli to co robił w drugiej części poprzedniego sezonu, zrobi teraz przez cały sezon. Po odejściu Marshawna Lyncha, to już jest tylko jego team i to jest dla wszystkich wokół jasne. Niewydraftowany rookie RB Thomas Rawls był odkryciem poprzedniego sezonu, a inny młody RB Christine Michael jest rewelacją w tym roku – nie tylko pre-season, bo kończył zeszły sezon świetnie w Week 17. A już bardzo dobre grono receiverów Baldwin/Kearse, będzie tylko lepsze, bo Tyler Lockett will be a Thing. Oczywiście tylko ofensywna linia martwi, ale Wilson będzie tańczył i wydłużał akcje, a Pete Carroll i młody upside pozostawią ich na pierwszym miejscu w DVOA.


4. Która drużyna NFL będzie miała najlepszą obronę?

Paweł Kapuściński: Denver Broncos. Najlepsi secondaries w lidze, koordynator defensywny, który doskonale wie jak wywierać presje na QB, elitarni outside pass rusherzy i rookie z Australii, który w atakowaniu rozgrywających nie powinien wiele ustępować Malikowi Jacksonowi, który przeszedł do Jaguars. Broncos nie będą raczej tak dobrzy jak rok temu (brak Travathana, starszy Ware), ale wciąż najlepsi w lidze. Miller będzie tańczyć.

Karol Górkiewicz: Carolina Panthers. ze wszystkich najlepszych defensyw poprzedniego sezonu, straty Panthers wydają się najłatwiejszymi do zastąpienia. Schemat obrony strefowej, który stosuje trener Ron Rivera nie bazuje w takim stopniu na indywidualnych umiejętnościach zawodników w secondary. Josh Norman był zdecydowanie ich najlepszym cornerem, jednak w porównaniu do strat Broncos (Malik Jackson, Danny Trevathan), Bengals (Reggie Nelson, Leon Hall) czy Seahawks (Bruce Irvin) oraz problemów ze zdrowiem Justina Houstona w Chiefs, obrona Panthers wydaje się najbezpieczniejszym typem.

Maciek Rabiniak: Arizona Cardinals. Długo nad tym myślałem i jednak Cards. Już rok temu byli solidni a teraz jeszcze udało im się wzmocnić, dodając Chandlera Jonesa z Patriots. Dodatkowo, Tyrann Mathieu powinien, mimo powrotu po kontuzji, być wymieniany na koniec w sezonu jako mocny kandydat do DPOY.

Maciek Kwiatkowski: Denver Broncos. Światowej klasy secondary, doskonałe krycie 1-na-1 i jedzące ludzi żywcem duo Von Miller/DeMarcus Ware pomoże przetrwać utratę Jacksona i Trevathana. Nie bez kłopotów, ale to zrobi. Ta formacja zrobiła pirotechnikę z obrony i najlepszy dla tych oczu show ligi.


5. Kto zostanie MVP sezonu regularnego?

Paweł Kapuściński: Russell Wilson. Będzie dowodził drużyną z najlepszym bilansem w lidze i będzie podawał lepiej niż Newton, a w przeciwieństwie do Brady’ego zagra cały sezon. Jeśli ktoś ma mu odebrać tę nagrodę, to pewnie Aaron Rodgers.

Karol Górkiewicz: Aaron Rodgers. Po powrocie po kontuzji Jordy’ego Nelsona, Rodgers odzyskał w końcu swojego najlepszego i ulubionego receivera. Po roku dominacji pozycji QB przez Cama Newtona, generał Green Bay Packers powinien poprowadzić swój zespół do naprawdę dobrego sezonu i być jednym z głównych kandydatów do nagrody, którą wygrywał w 2011 i 2014 roku. Przy okazji, Rodgers ma szansę uratować karierę utalentowanego tight-enda Jareda Cooka, którego Packers pozyskali z rynku wolnych agentów, po tym jak St. Louis Rams (obecnie Los Angeles Rams) zwolnili go po poprzednim sezonie.

Maciek Rabiniak: Antonio Brown. Miałem tu już wpisanego Aarona Rodgersa, ale w ostatniej chwili zmieniłem. Brown jest najlepszy na swojej pozycji w lidze, a w tym sezonie powinien być jeszcze lepszy. W tej latającej ofensywie, przeciwko której obrona będzie musiała się też skupiać na Bellu, Brown może zrobić historyczny sezon i zostać pierwszym wide-receiverem z nagrodą MVP, dodatkowo bijąc wszelkie rekordy.

Maciej Kwiatkowski: Russell Wilson. 8 z 9 ostatnich MVP’s to byli quarterbackowie i z obecnego creme-de-la-creme na tej pozycji tylko Wilson jeszcze nim nie został. Nie jest to powód. Powodem będzie dowodzenie najlepszemu atakowi NFL.


fot. AP Photo
fot. AP Photo

6. Kto zostanie Defensive Player of the Year?

Paweł Kapuściński: Aaron Donald. Trochę przeoczony w poprzednim sezonie, ale JJ Watt zaczynający sezon zaraz po operacji otwiera furtkę dla kogoś nowego w walce o tę nagrodę. Front-seven Rams wygląda świetnie i pewnie to ona doprowadzi drużynę do 7-9 na koniec sezonu, a każdy kolejny sack Donalda przybliży go do nagrody.

Karol Górkiewicz: Khalil Mack. Wchodzący w swój dopiero trzeci sezon Defensive End zespołu z Oakland zaliczył w poprzednim sezonie 15 sacków, będąc w tej kategorii drugim po JJ’u Watt’cie (17.5 sacka). Przy potencjalnej absencji Watta na początku sezonu, Mack ma realną szansę na wygranie tej kategorii i zbliżenie się do nagrody. Cały zespół Raiders został mocno wzmocniony w obronie osobami Bruca Irvina z Seahawks i Reggiego Nelsona z Bengals. Niektórzy wróżą im pierwsze miejsce w dywizji AFC West, powyżej broniących tytułu Denver Broncos i Kansas City Chiefs. Khalil Mack powinien być głównym czynnikiem, który zbliży Raiders do ligowej czołówki.

Maciek Rabiniak: J.J. Watt. Jedynym, który może mu przeszkodzić w tym jest on sam – jeśli postanowi nie grać, a na to się nie zanosi.

Maciek Kwiatkowski: J.J. Watt. Nie-o-puś-ci-me-czu. Jest gotów do gry po operacji przepukliny. 3 nagrody DPOY w pierwszych 5 sezonów w lidze, podwojenia, potrojenia – whatevs. Jest kilku innych kandydatów (stan Kalifornia ma dwóch poważnych) – bo może znudzi się przyznawać mu rok w rok tę nagrodę? – ale Watt ma warunki (198cm, +130kg), technikę i jest prawdopodobnie najlepszym graczem w lidze. Do tego zanosi się na break-out Jadeveona Clowneya i dzięki temu może być nawet mniej pomocy dla Watta.


7. Kto zostanie Offensive Rookie of the Year?

Paweł Kapuściński: Ezekiel Elliott. Nawet nie ma co opisywać. Z tą linią i skillsetem, running-back Dallas Cowboys będzie w top2 RB już w pierwszym swoim sezonie gry.

Karol Górkiewicz: Ezekiel Elliott. Najwyżej wybrany w drafcie running-back od czterech lat (od czasu Trenta Richardsona, o zgrozo) i uznany za jednego z najbardziej kompletnych RB wchodzących do ligi od czasu Adriana Petersona. Jest największym faworytem do tej nagrody. Ofensywna linia Dallas Cowboys jest jednogłośnie uznawana za najlepszą w lidze i powinna mu dać szansę na około 1500 yardów w sezonie, co bez problemu zapewni mu nagrodę. Ciężko szukać kandydatów do wyróżnienia wśród quaterbacków – wybrani z dwoma pierwszymi numerami draftu Jared Goff (Rams) i Carson Wentz (Eagles) zaczną najprawdopodobniej sezony na ławce i po meczach przedsezonowych widać, że mają jeszcze mnóstwo do poprawy.

Maciek Rabiniak: Ezekiel Elliott. Będzie w centrum uwagi od pierwszego meczu, ma ze sobą najlepszą OL w lidze, która dwa lata temu utorowała DeMarco Murray’owi drogę do OPoY. Powinna również mu utorować drogę po RoY. Dodatkowo, brak Tony’ego Romo w pierwszej połowie sezonu może zmusić Cowboys do jeszcze częstszego oddawania piłki w jego ręce.

Maciej Kwiatkowski: Ezekiel Elliott. Są w ogóle jacyś kontrkandydaci? 7 snapów wystarczyło mu w preseason, aby dostać się do głowy Kama Chancellora. Ma przed sobą najlepszą ofensywną linię w lidze, a do tego siłę, aby rozbijać takle i robić dodatkowe jardy po kontakcie. Może gdyby byli inni kandydaci… (Tajae Sharpe?), a tak to wydaje się być niezagrożony.


8. Kto zostanie Defensive Rookie of the Year?

Paweł Kapuściński: Jalen Ramsey. Najlepszy na swojej pozycji w drafcie, będzie grał w drużynie, która potrzebuje dużo wsparcia w obronie, by spełnić swoje aspiracje. Jaguars dodali sporo talentu do swojej defensywy i Ramsey może być tego beneficjentem, będąc kluczowym zawodnikiem drużyny przesuwającej się ze środka 3 dziesiątki efektywności do początku drugiej.

Karol Górkiewicz: Myles Jack. Uznawany przed draftem za Top-5 talent w całym drafcie, Jack spadł do II rundy przez problemy z kolanem. Tam czekali na niego Jacksonville Jaguars, którzy wcześniej wybrali innego faworyta do nagrody cornerbacka Jalena Ramseya. Jack jest linebackerem i w nowej, wzmocnionej defensywie drużyny z Jacksonville, będzie miał dużo okazji do wykazania się i może być nieco faworyzowany przy rozdaniu tej nagrody, ze względu na jego wybór w II rundzie.

Maciek Rabiniak: Jalen Ramsey/Myles Jack. Długo nie mogłem się zdecydować więc dostają ode mnie razem nagrodę. Dwa pierwsze picki Jags w tegorocznym drafcie. Zawodnicy, którzy z miejsca powinni zrobić różnicę w tej fatalnej obronie i będą mieli duże pole do popisu.

Maciek Kwiatkowski: Jalen Ramsay. Nr 5 draftu i nowy corner Jaguars w pierwszym bronionym drivie kariery miał trzy zatrzymania. A potem ten były safety dalej radził sobie solidnie. Ma szybkość, siłę i jest przede wszystkim dobry, kiedy trzyma na smyczy receiverów ścinających z prostej do głębokiego rogu (tu jego warunki fizyczne się przydają). Oczywiście czytanie gry w rookie-season i rozpoznanie ścieżek receiverów będzie problemem – i Vernon Hargreaves z Tampy jako kontrkandydat też – ale widziałem za dużo dobra od Ramsay’a, aby stawiać na kogoś innego.


9. Kto jest Twoim czarnym koniem rozgrywek?

Paweł Kapuściński: Tennessee Titans. Ale to nie jest czarny koń w rozumieniu ALE NAMIESZAJĄ. Raczej drużyna, której nie wróży się zbyt wielkiego sukcesu, a jednak mają szansę na urwanie paru zwycięstw i po cichu wejść do PO. Marcus Mariota będzie Top-3 QB w tej lidzę, rookie Derrick Henry pokazał w preseason niesamowite umiejętności biegowe i w lidze, gdzie potężne uderzenia zanikają, może być bardzo ciężki do powalenia przy pierwszym kontakcie, a w połączeniu z DaMarco Murrayem (inny gracz, którego chce oglądać głównie dlatego, że sporo osób w niego nie wierzy) i nogami Mariotty, może tworzyć czołową biegową ofensywę. Plus pomijany Tajae Sharpe, który ma szanse być jednym z najlepszych receiverów swojej klasy. Team underdogów.

Karol Górkiewicz: Oakland Raiders. Wzmocnienie defensywy, o którym pisałem przy moim wyborze DPOY, powinien wspomóc młody, ofensywny talent drużyny na czele z QB Derekiem Carrem i WR Amarim Cooperem. Przy osłabieniu Broncos i Chiefs, zespół z Californii może zamieszać i awansować wyżej.

Maciek Rabiniak: Jacksonville Jaguars. Dodali Malika Jacksona, w drafcie Ramsey’a i Jacka, czym powinni zdecydowanie wzmocnić fatalną obronę. Do tego dojście Ivory’ego, obok Yeldona na RB, przy posiadaniu Bortlesa Robinsona, Hurnsa i Thomasa może dać mieszankę wybuchową i Jags przy odrobinie szczęścia mogą pokusić się o awans do playoffów.

Maciej Kwiatkowski: Jacksonville Jaguars. Nie mogę dać tu Chiefs, nie? Jags dodali dwóch rookies do obrony, którzy gdyby nie kontuzja Jacka i trade’y Rams+Eagles po QB’s obaj poszliby może nawet w Top-5 draftu. Chris Ivory pomoże T.J. Yeldonowi jako ciężarówka i król krótkich runów, a Allen Robinson jest dla tych oczu najbardziej underrated receiverem ligi. Wygrają AFC South #jagswagon.


fot. AP Photo
fot. AP Photo

10. 3 pozostałe, najciekawsze Twoim zdaniem historie (drużynowe/indywidualne), które przewidujesz?

Pierwsza:

Paweł Kapuściński: Przepłacone niedoszłe gwiazdy: Brock Osweiler, Josh Norman, Malik Jackson, Olivier Vernon. Dużo pieniędzy zostało rzucone w wolnych agentów w tym roku. Zakładam, że część z nich może nie odnaleźć się w nowych drużynach i zaliczyć bardzo kiepskie sezony. Nadchodzi czas, by zacząć chwalić GMów za to, że nie przepłacają zawodników, którzy grali u nich w drużynach i wolą pozwolić im odejść.

Karol Górkiewicz: Kiedy Jared Goff będzie starterem w Los Angeles Rams? Rams po przeniesieniu zespołu z St. Louis do Los Angeles byli wręcz zmuszeni do zrobienia wielkiego BANG w drafcie lub wolnej agenturze. Postawili na draft i wybór z #1 Goffa, który w meczach przedsezonowych prezentował się co najwyżej niezdarnie i są spore wątpliwości, czy będzie w stanie podołać.

Maciek Rabiniak: Czy Cam Newton może być lepszy niż rok temu? Jest jeszcze młody, ma co poprawiać a w tym roku wraca po kontuzji Benjamin, który powinien być dodatkową bronią w świetnym ataku Panthers. Także na pewno będę oglądał każdy mecz Panthers tylko ze względu na niego.

Maciek Kwiatkowski: Czy Kansas City Chiefs zbiorą się do kupy i wrócą w mocy na drugą część sezonu? Kocham charakter i ducha Chiefs. Klub Andy’ego Reida ma to „coś” i nie umiem jeszcze tego opisać słowami. Nie jest to najbardziej finezyjny i porywający futbol – to w ataku „Death By Paper Cuts” sterowana grą biegową i krótkimi podaniami Alexa Smitha. To Kansas – środek i serce Ameryki. To obrona, która w grudniu może być nawet lepsza, niż ta Broncos. Ale Justin Houston opuści sześć pierwszych tygodni, a Jamal Charles wraca po zerwanym ACL. Wpisałbym ich jako „czarnego konia”. Dopiero na styczeń.

Druga:

Paweł Kapuściński: Rywalizacja w AFC West. Proste pytanie, co jest bardziej prawdopodobne: Bronocs na ostatnim miejscu w dywizji, czy San Diego Chargers na pierwszym? Tak dobra jest ta dywizja. Ciężko wytypować kto skończy na miejscu numer 1. W dodatku każda z drużyn może spokojnie wygrać 10-11 spotkań.

Karol Górkiewicz: Czy to ostatni sezon w karierze Adriana Petersona? Peterson jest uznawany za jednego z najlepszych RB w historii ligi i wkracza w swój 10 rok w lidze, co jest świetnym osiągnięciem dla zawodnika na tej pozycji. Po kontuzji Teddy’ego Bridgewatera wydawało się, że może to być smutny sezon dla Minnesoty, ale pozyskanie w wymianie Sama Bradforda pokazało, że Vikings wchodzą all-in i zrobią wszystko, by ich legenda nie musiała bić głową w mur pod koniec swojej kariery.

Maciek Rabiniak: Antonio Brown i granica 2000 yardów w sezonie. Rok temu, grając tylko 11 meczy z Big Benem jako QB, skończył mając zdobytych ponad 1800 yardów. Nie zdziwię się, jeśli uda mu się przełamać magiczną barierę oraz pobić rekord Megatrona z 2012 roku (1964).

Maciek Kwiatkowski: Czy Tyrann Mathieu nie straci elektryczności po kolejnym zerwanym ACL’u? Cardinals będą potrzebowali pomocy ze środka dla ludzi, których wystawią w secondary po drugiej stronie Patricka Petersona. To prawdopodobnie ich najsłabszy punkt. Dlatego ich slot-corner Mathieu musi być żwawy, emanować energią, przecinać podania, rzucać się w nogi i być wszędzie. Jest fascynującą osobą na i poza boiskiem, i byłoby stratą, gdyby kolejny zerwany ACL odebrał część z tej jego młodzieńczej charyzmy. „Honey Badger” to duchowy przywódca Cardinals – coś co przerzuca ich przez górkę – i nie wyobrażam sobie, aby mogli wygrać bez niego, a gut-feeling mówi mi, że idą po wszystko.

Trzecia:

Paweł Kapuściński: Najlepszy season  niespełnionych QB. Alex Smith, Sam Bradford, Tyrod Taylor, Kirk Cousins, Ryan Fitzpatrick, RG3, Ryan Tannehill. Każdy z nich będzie w tym sezonie otoczony najlepszą ofensywą w dotychczasowej karierze. Mogą nie mieć juz okazji do spełnienia

Karol Górkiewicz: Czy wojna zawodnicy kontra komisarz Roger Goodell będzie miała dalszy ciąg? Zawieszenie Toma Brady’ego za jego rzekomy udział w tzw. Deflate Gate, bez rzetelnych dowodów obciążających QB Patriots, pozostawiła spory niesmak w ustach obserwatorów ligi i samych zawodników. Z kolei niedawne oskarżenie m.in. Jamesa Harrisona i Juliusa Peppersa o używanie środków niedozwolonych, jedynie na podstawie raportów medialnych Al-Jazeery i późniejsze ich oczyszczenie z zarzutów pokazało, że komisarz działa po omacku i jest bardzo podatny na doniesienia medialne. Patrząc z perspektywy, również fana NBA, dziwi mnie zachowanie komisarza, który atakuje swoich zawodników – nawet takich jak Brady – będących ikonami ligi. Wyobraźcie sobie sytuację w której Adam Silver dowiaduje się o potencjalnej aferze z udziałem LeBrona Jamesa. Czy Silver pozwoliłby na jakiekolwiek dochodzenie obciążające żywą legendę ligi?

Maciek Rabiniak: Pogoń Packers za 16-0. Nie widzę w ich terminarzu meczu, w którym nie będą faworytem, więc czemu by nie mieli osiągnąć perfekcyjnego sezonu regularnego ?

Maciek Kwiatkowski: Czy Kirk Cousins jest for real? Wynurzył się z pyłu – lub raczej prochu – po RGIII i po ciężkim starcie był jednym z trzech najlepszych QB’s drugiej części sezonu. Oczywiście TE Jordan Reed w środku był łatwym celem, ale lubię dyrygenta Washington Redskins. Jest coś w jego charakterze – ten brak pychy, snobizmu, tak charakterystycznego dla wielu quarterbacków NFL. Mógł powalczyć o pieniądze już w tym roku, ale został na ziemi. Nie panoszy się, nie ma w głowy w chmurach, a mógł już ją tam zostawić wiosną. Jestem ciekaw co zrobi dalej.


11. Więc kto wygra SuperBowl?

Paweł Kapuściński: Arizona Cardinals. Nie będą najlepsi w sezonie zasadniczym, ale Carson Palmer wreszcie wytrzyma bez kontuzji w play-off, a David Johnson będzie sprawiał wrażenie nietykalnego. Robert Nkemdiche wygra walkę ze swoją głową i doda drużynie potrzebnej presji na rozgrywających, podczas gdy Mathieu i Peterson będą walczyć między sobą o tytuł najlepszego defensive backa w lidze.

Karol Górkiewicz: New England Patriots. Patrz punkt wyżej. Sytuacja, w której komisarz Roger Goodell będzie musiał wręczyć Tomowi Brady’emu Super Bowl, jest dodatkową motywacją dla drużyny z Nowej Anglii. Patriots są faworytami do wygrania AFC i jeśli bogowie futbolu oszczędzą zdrowie kluczowych zawodników, powinni oni, przynajmniej wystąpić w Super Bowl LI (51). Do tej pory przeciwnicy Pats musieli sobie radzić z jednym dużym (dosłownie) problemem – Gronkiem – a teraz dojdzie do tego Bennett, który po gorszym roku w Bears ma sporo do udowodnienia. Obrona na czele z Jamiem Collinsem, Dont’a Hightowerem czy bohaterem Super Bowl XLIX Malcolmem Butlerem jest uznawana za Top-10 ligi, a koordynator defensywy Matt Patricia i trener Bill Belichick mają opinię ekspertów po tej stronie boiska.

Maciek Rabiniak: Steelers over Packers. Dwie najlepsze drużyny sezonu regularnego spotkają się w Super Bowl LI , gdzie Steelers sięgną po swój 7 tytuł, pierwszy od sezonu 2008. Jestem fanem Steelers i tego nie ukrywam ale z poprawioną obroną i zdrowym atakiem nie zatrzyma ich nikt.

Maciek Kwiatkowski: Carolina Panthers. Gut-feeling mówi Arizona, ale nie chcę jeszcze mu ufać. Panthers – nie dlatego, że z Charlotte (#gocats), tym bardziej nie dlatego, że dokładnie wiadomo gdzie oddać mocz, ale dlatego, że mają chip-on-the-shoulder. Są wciąż jakby z boku głównego nurtu – nie mówi się o nich tyle, ile powinno mówić się o teamie, który wygrał 15 z 16 meczów i trafił w Super Bowl akurat na jeden z niewielu dobrych dni Peytona Manninga. Thomas Davis i Cam Newton to liderzy, Luke Kuechly może być drugim najlepszym obrońcą ligi, a Kawann Short pnie się w górę. Mają z powrotem swojego najlepszego receivera i przede wszystkim wydają się być wkurwieni tym, że narrację ich poprzedniego sezonu zamknięto w kapsule dabów i post-finałowej konferencji Newtona oraz słabego terminarza.

Poprzedni artykułElton Brand zostaje w Sixers, którzy nadal szukają transferu
Następny artykułGorący Ekspres (08.09): #43 Kristaps Porzingis i #44 Devin Booker – hype czy coś więcej?

13 KOMENTARZE

  1. Epicki wpis i rzetelna robota.

    Wielkie dzięki za powolne wtłaczanie American Football na ramy 6G!

    Denver są underrated. Nie są przebojowi, czym znikają z radarów, ale robią stops – a tym będą robić różnicę.

    Lubię to: 2