John Wall i Bradley Beal „mają skłonności do nielubienia się na parkiecie”

7
fot. AP
fot. AP

Dwa lata temu przed rozpoczęciem nowego sezonu John Wall i Bradley Beal przekonywali, że są najlepszym backcourtem w NBA, zapominając o dwójce z Oakland i prowadząc dyskusję na ten temat z Dionem Waitersem i Kyrie Irvingiem. Kilka miesięcy później Waitersa nie było już w Cleveland, ale Irving teraz jest mistrzem ligi, tymczasem duet liderów Wizards nadal nie gra razem na poziomie jakiego można by oczekiwać i ma za sobą rozczarowujący sezon poza playoffami. Dlatego jednym z głównych celów Scotta Brooska ma być wyciągnięcie z nich tego co najlepsze i niedawno przypomniał on to, co mówili jego nowi gracze dwa lata temu:

„Myślę, że mogą być najlepszym two-way backcourtem w koszykówce.”

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (409): Fejdełeja rzuć nam w twarz (zapowiedź sezonu Detroit Pistons)
Następny artykułClippers zmienili nazwę?

7 KOMENTARZE

  1. Uwielbiam czytać jak te wszystkie ziomki z NBA w oparach pseudo skromności, autopropsują się do granic możliwości.
    „potrzebujemy siebie”, „musimy się zrozumieć”, „sam nic nie zrobię”, „trzeba podejść do siebie i porozmawiać” … i za chwilę szybkie przejście do „jesteśmy samcami alfa” (mamy najdłuższe fujary w drużynie :D), „Chcę wszystko wziąć na swoje barki”, „Ja jestem A”, no i oczywiście mój ulubiony cytat w ostatnim czasie czyli LBJ i „Czuję, że mój mózg, jeśli chodzi o samą grę w koszykówkę, jest wyjątkowy” (ale bronkowi wiele można wybaczyc) :)

    Lubię to: 0