CJ McCollum przedłużył kontrakt z Trail Blazers o cztery lata i 106 mln dolarów

4
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Wiesz kto ma zbyt dużo pieniędzy? Apple kiedyś, Paul Allen teraz – współzałożyciel Microsoftu i właściciel Portland Trail Blazers i Seattle Seahawks.

Nie patrz teraz, ale nie minął jeszcze miesiąc, a Trail Blazers wydali 250 mln dolarów na trzech graczy i prawdopodobnie tylko jeden z nich będzie starterem.

Za Adrianem Wojnarowskim z „The Vertical”:

„Guard Trail Blazers CJ McCollum uzgodnił warunki czteroletniego, maksymalnego przedłużenia kontraktu za 106 mln dolarów.

To maksimum od Blazers, ale umowa nie zawiera żadnych opcji, żadnych trade-kickerów”

I jest odpowiedź na to co Trail Blazers myślą o dopasowaniu do siebie duetu McCollum i Damian Lillard. Zresztą walidacją tego czy to dobry duet na przyszłość były ostatnie play-offy – nie tylko seria z kontuzjowanymi Clippers, ale to jak Blazers grali z Warriors i jak przydaje się mieć drugiego off-the-bounce kreatora, gdy Lillard łapany jest w pułapki.

Za rok od teraz McCollum mógłby złapać wyższe pieniądze na rynku wolnych agentów, wyższy max, ale możesz dyskutować czy jest to ktoś kto wart jest maksymalnego kontraktu i czy poszedł na rękę Portland, czy nie. Nie mam opinii.

Mam za to tezę zahaczającą o Portland, oglądając z odtworzenia każdy mecz ligi letniej i myśląc ilu, ile tysięcy amerykańskich rzucających obrońców wzrostu McColluma czeka na to, aż small-ball „zejdzie” tak nisko, a liczba dobrych point-guardów nadal będzie rosnąć, że pseudodwójki typu McCollum staną się rzeczą zupełnie normalną w NBA. Być może zamiast zastanawiać się czy dobrym fitem są Lillard/McCollum, czas myśleć o tym, że Trail Blazers odkryli wartość, tam gdzie wiele teamów jej jeszcze nie znalazło.

Póki co, potykają się dalej o bycie teamem Top-5 Zachodu. I robią to rok po oddaniu 80% piątki, która wygrywała po 50 meczów w sezonie i kilka lat po kończących kariery kontuzjach Brandona Roy’a i Grega Odena. To są naprawdę ICH pieniądze, którymi grają.

Poprzedni artykuł86 punktów przewagi po pierwszych 80 minutach sparingów kadry USA
Następny artykułKajzerek: USA Basketball to także gwiazdozbiór wątków

4 KOMENTARZE

  1. Maxy teraz to jednak relatywnie nieduze ryzyko. Za rok znowu mnostwo druzyn bedzie mialo miejsce na przytulanie duzych kontraktow jak Brooklyn teraz i bedzie mozna wypchnac im zawodzacych graczy dorzucajac im Picki. Poza tym nowe CBA bedzie i zapewne nowe amnestie. Blazers musza przeplacac skoro mimo udanego sezonu zaden topowy FA (Durant, Whiteside, Horford) nie spojrzal nawet w kierunku Oregonu.

    Lubię to: 0
  2. Świetny ruch w kontekście np atmosfery w szatni o czym zresztą było w „podsumowujacej” trasferowa gorączkę Palmie. Czekam na Portland w tym sezonie. Moj typ ze beda w top3 zachodu. Ktoś z dwójki Clippers (predzej), San Antonio (tfu tfu) się tutaj posypie.

    Lubię to: 0
  3. Fajny ruch jesli idzie o szatnie. Jest glebia skladu tylko pytanie ile da Ezeli i czy wreszcie Leonard zrobi progress na ktory wszyscy czekaja. Na papierze to druzyna z miejca 4-5 na zachodzie. Przed nia mimo wszystko widze Cllipers, SAS i oczywiscie GSW. ciekawy jestem jak Stotts pouklada ten team bo to ze to dobry trener juz wszyscy wiemy. Jedno co mnie cieszy nabardziej to to ze pokazali jak mozna sie przebudowac szybko i w miare na dobrym poziomie. NOP moga tylko pozazdroscic.

    Lubię to: 0