Cetics uzupełniają skład, zatrzymali Tylera Zellera i podpisali Geralda Greena

3
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Boston Celtics są jednymi z wygranych tego offseason, ponieważ udało im się pozyskać Ala Horforda, ale wiadomo, że dla Danny’ego Ainge’a to cały czas nie jest wystarczający sukces. Jego plany były (i nadal są) dużo większe. Przede wszystkim chciał zdobyć Kevina Duranta. Wcześniej próbował też zrobić wymianę z Chicago Bulls i przejąć Jimmy’ego Butlera. Marzyło mu się powtórzenie wakacji 2007 i sprowadzenie do Bostonu kilku gwiazd. Dlatego samo dodanie Horforda to nadal mało, tym bardziej, że nie jest to zawodnik jakiego najbardziej potrzebują. Nie jest to gwiazdor, który pociągnie atak drużyny i sprawi, że Celtics znajdą się w gronie contenderów.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułHawks rozpoczęli przebudowę i stanęli w rozkroku
Następny artykułPaul George ponownie chce być poważnym rywalem dla LeBrona

3 KOMENTARZE

  1. Do Boston Celtics „przeszli” chyba juz wszyscy: Jimmy Butler, Jahlil Okafor, Nerlens Noel, Kevin Durant, Russell Westbrook, Blake Griffin, a od wczoraj w Bostonie jest tez Gordon Hayward…Mimo wszystko podoba mi sie to, ze Ainge na swoj sposob jest tak szalony w pozytywnym tego slowa znaczeniu i stara sie za wszelka cene wszelkimi mozliwymi sposobami zbudowac w Bostonie druzyne, ktora da rade podjac walke z najlepszymi. Mam nadzieje, ze jeszcze kogos interesujacego sprowadza przed poczatkiem nowego sezonu.

    Lubię to: 0
    • Nie rozumiem tego hejtu na Ainge, wypuszcza dużo informacji, by ugrać dużo a mu nie wychodzi itp… Czy serio taką niespodzianką jest, że chce sprowadzić AS do Bostonu? Karmi miejscowe takimi informacjami, i o dziwo ma najwięcej spokoju spośród GMów z Bostońskiej czwórki.
      W lidze jest 15-20 zawodników, którzy „robią różnicę”, na każdego z nich z chęcią połakomiłaby się pół ligi, co więcej non stop trwają sondowania, wstępne rozmowy, a realnie co roku dostępny jest jeden,dwóch graczy z topu?
      Były przecieki z Butlerem, Wolves odrzucili ofertę Bulls, pick+LaVine – oczywistym jest że ten przeciek poszedł z Minny, z kolei Bulls podobno odrzuciło ofertę C’s, pół składu i picki – to przecież nie wyszło od Danny’ego…

      Lubię to: 0