Flesz: Warriors wygrali 10 raz z rzędu, 48 punktów Duranta, 10 trójek CJ’a Milesa, debiut Lee w Memphis, Kings pokonali Portland

17

12 meczów rozegrano minionej nocy w naszej ulubionej lidze na N – trudno o krótki nagłówek, bo nie zdarzyło się nic, a wydarzyło się wiele. Tym razem noc nie przyniosła nam żadnej wymiany. Zwolniony z Chicago Bulls Andrew Bynum wisi obecnie na liście waivers, a kilka klubów zwolniło też innych graczy na niegwarantowanych kontraktach. Do wzięcia są też dwaj rzucający obrońcy, którzy trafiają 40% za 3 i są minusowymi graczami w obronie. O tym niżej.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułStrzelecki popis Gordona Haywarda przeciwko Thunder
Następny artykułNowojorskie impresje 729… czyli – DETerminacja muzyczna… z Polski…

17 KOMENTARZE

    • Strasznie nie lubię tego zamieszania wokół Duranta. Okej, jest drugim najlepszym zawodnikiem w lidze, ale jarać się jego 48 punktami przy 14/34? Czy nie przypomina to trochę ukochanego przez wszystkich statystyków Kobiego? Nie mam nic do KD, bo to gwiazda pierwszej wielkości, ale czasem spójrzmy trzeźwo na jego grę.

      Lubię to: 0
      • Ostatnie 15 meczy Duranta to 30.3 pkt na skuteczności 52% i prawie 44% za 3pkt.Rzeczywiście, statystyki Bryanta po chuju.Spójrz czasem trzeźwo na czyjąś grę a nie tylko na ostatni mecz.

        P.S
        Liczę, że następnym razem jak James zaliczy 8 strat podobnie jak w meczu z GSW, napiszesz „Czy nie przypomina to trochę ukochanego przez wszystkich statystyków Kobiego”?

        Lubię to: 0
        • Hej, nie piszę, że Durant gra jak kiep czy coś, jest realnym i mocnym kandydatem do MVP, ale nie ma co chwalić występu na 48 punktów przy 34 rzutach, gdzie rzuca prawie 20 wolnych, które delikatnie mówiąc są czasem kontrowersyjne. Po prostu uważam, że tak jak LeBronowi przy linijce 28pkt 12zb 8as dodaje się 8 strat (bo gra jako playmaker!) to Durantowi też przydałoby się dodać, że pomimo wysokiej zdobyczy punktowej potrzebował do tego 34 rzutów. Dla mnie KD stać na lepszy występ i wymagam od niego więcej. Nie wiem po co te hejty Panowie, po prostu to nie był jego wybitny występ, ale sezon ma przekozacki.

          Lubię to: 0
          • Ale nikt nie napisał, ze zagrał fenomenalny mecz.Prawdę mówiąc nie było żadnych ochów i achów przed Twoją wypowiedzią a i Maciek linijkę Duranta przytoczył w dosyć żołnierski sposób.Nikt się nie jarał jak to napisałeś, zamieszania też nie było więc Twoje oburzenie wzięło się z sufitu.

            Lubię to: 0
          • Ale w tytule znalazło się dla niego miejsce.

            Lubię to: 0
          • Znalazł też się debiut Courtneya Lee, który jest w tej lidze nikim.Czy to o czymś świadczy?Czy ktoś stara się wywołać zamieszanie wokół osoby Lee?

            Lubię to: 0
          • Hm, gdzie te hejty są? Ja widzę tylko posiadanie innego zdania :)
            A w nagłówku stoi jedynie, że Durant zdobył 48 punktów, nie że był „och ach” :)

            Lubię to: 0
  1. popatrz sobie na jego skuteczność z innych meczów. W tym niestety musiał ciągnąć zespół sam (nie było nawet Ibaki) i za wszelką cenę grał hero-ball. Tym razem się nie udało

    Lubię to: 0
  2. Próg bólu (40%) przekroczył, zwłaszcza, że rzucał co się dało, a nie selekcjonował, ani koledzy nie wypracowali za bardzo. Do tego dołożył 17 z 19 z linii (podkreślę 17 z 19) i zanotował zero strat. Przy porannym goleniu w lustro może spojrzeć z uniesioną przyłbicą. To nie Kobrick ani Melon, który odpala 40 rzutów z 30 procentową skutecznością, nie robiąc nic więcej, a wszystkiemu winny jest Gasol :) O ciągnięciu drużyny solo z powodu braku Rusella i Ibaki oraz niemocy reszty szkoda wspominać, skoro uważasz, że był to słaby występ.

    Pozdrawiał

    Lubię to: 0