Weryfikujemy przedsezonowe mity cz. 1

2
fot. Associated Press

Letnie zmiany jak co roku miały w dużym stopniu wpłynąć na krajobraz ligi. Przy tez okazji powstał szereg teorii odnośnie nowych zachowań wśród zespołów i graczy. Po kilku tygodniach walki warto sprawdzić kto zaliczył falstart, kto blefował, a kto był wiarygodny w swoich przekonaniach/deklaracjach. Te w trakcie off-season dostarczają często dużo interesującej, mocno przerośniętej lektury. Założenia dotyczył niemal wszystkiego, dlatego warto je podzielić na skalę makro (zespoły) oraz skalę mikro (zawodnicy).

Defensywni Clippers: 102,5 punktów w skuteczności defensywnej (15 miejsce)
Doc Rivers jeszcze przed sezonem postanowił zrobić z DeAndre Jordana podstawową postać w defensywnym systemie zespołu. To było dość odważne przedsięwzięcie biorąc pod uwagę fakt, że center Los Angeles Clippers na ogół ma kłopoty z faulami. W tym sezonie problem się pogłębił, notuje średnio 3,6 na mecz. Jednak w trakcie rozgrywek przedsezonowych, Jordan był jednym z najlepszych blokujących ligi. Dotąd te umiejętności zawodnika były skrzętnie przez niego ukrywane bądź nie był ich w ogóle świadom. Średnia 2,2 bloku na mecz po 20 meczach sezonu to jego carrer-high. Natomiast brak defensywnych sukcesów Clippers jest naturalną konsekwencją błędów wieku dziecięcego. Między zawodnikami brakuje jeszcze odpowiedniej komunikacji przy zmianach krycia, często łapią się na mis-matchach. Doc niewątpliwie ma czas, dlatego za wcześnie na rozliczanie zespołu z czegokolwiek.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułProblemy Andrew Wigginsa
Następny artykułNowojorskie impresje 712… czyli magia jak zamokły karbid…

2 KOMENTARZE

  1. A propos Pistons, to czy właściwie dobrałeś współczynnik mający udowodnić/obalić tezę o ich podkoszowej mocy? Jak sam piszesz, mają tak skonstruowany skład, że siłą rzeczy będą grali pod kosz. Podkoszowi dominują ich grę ofensywną, ale czy są dominujący w lidze? Nie odpowiedziałeś do końca na to pytanie. Weryfikacją jakości ich frontcourtu nie może być ilość, ale jakość. Skuteczność spod kosza, liczba wymuszonych fauli przez podkoszowych..?
    W ogóle zaczynam mieć co raz bardziej ambiwalentny stosunek do statystyk. Z jednej jestem ich fanem, z drugiej co raz częściej zaczynamy sprowadzać tą grę do cyferek, które niekoniecznie oddają rzeczywistość.
    Aha, co obrazuje diagram pod akapitem o Lob City? :)

    Lubię to: 0
    • Faktycznie zastanawiałem się nad tymi Pistons i temat wymaga znacznie szerszego objaśnienia, zgodnie z tym co sugerujesz. Dlatego by dodać argumentów dorzuciłem tekst Adama z wczoraj.

      Diagram obrazuje selekcje rzutową DeAndre.

      Lubię to: 0