Stern: „Sixers mają małe szanse na #1 pick.” Hinkie mimo wszystko próbuje

5
fot. phillysportslive.com

Jak już pewnie widzieliście, ESPN rozpoczęło publikowanie swojego corocznego rankingu 500 zawodników NBA. Na początek zaprezentowano tych najgorszych. Na miejscu numer 500 znalazł się nowy zawodnik Philadelphia 76ers Royce White (spadek z 290). Rok temu był w top20 draftu, ale do tej pory ani razy nie pojawił się na parkiecie. Powinien grać, nie gra, czyli właściwie nie jest graczem, na razie jest tylko gościem, który ma kontrakt z drużyną NBA, ale mimo wszystko znalazł się w tym rankingu.

Sixers nie tylko mają najgorszego zawodnika ligi, ale można powiedzieć, że wręcz zdominowali ostatnią setkę – Royce White (500), Tim Ohlbrecht (495), Arsalan Kazemi (466), Kwame Brown (450), James Anderson (429) i dopiero co pozyskany Darius Morris (420). Sześciu zawodników, czyli 40% maksymalnego składu z jakim można rozpocząć sezon. Po raz kolejny przekonujemy się jak bezczelny jest Sam Hinkie w swoich działaniach. Nawet nie próbuje zachować pozorów, że jego drużyna będzie w tym sezonie walczyć o jakieś zwycięstwa.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułGilbert Arenas może dostać zaproszenie na obóz Clippers
Następny artykułObwód Wizards ma ogromny potencjał

5 KOMENTARZE

  1. To było jedyne wyjście dla Hinkie – rozwalić wszystko i zacząć budowę od nowa, zbyt duży burdel był w Phily i bez przebudowy znowu walczyli by o miejsca 6-8 na jakże mocnym wschodzie. Fakt, że ten sezon będzie bolesny do oglądania dla fanów, ale przyszłość na pewno będzie o wiele ciekawsza ;) Przede wszystkim – ławka trenerska wygląda o niebo lepiej – Brett Brown z San Antonio, Lloyd Pierce z Memphis oraz Chad Iske z Denver. Jako wieloletni fan Philly mam duży kredyt zaufania do Sama i myślę, że ma głowę do tego, aby to wszystko sensownie poukładać i w przyszłości zacząć odnosić sukcesy. I oby nikt więcej nie pisał jego nazwiska obok Davida Kahna :)

    Lubię to: 0
  2. Nikt nie tankuje tak otwarcie jak philly – osobiscie stawiam, ze nie wygraja wiecej niz 10 meczow. A po tych slowach sterna mysle, ze teraz philly ma 0% szans na nr1 Tak, zeby pokazac innym, ze nie mozna tak jawnie tankowac – podobnie bylo w roku gdy przychodzil durant, boston i ktos jeszcze ostro walczyl o niski rekord, a pozniej, nie byli nawet w top 2. Po nr 1 dla nowego orleanu i 1 dla cavs po stracie lebrona nie jestem w stanie uwierzyc w uczciwosc tego losowania ;]

    Lubię to: 0
  3. To tankowanie jest dla mnie nie do pomyślenia.
    Jak można być managerem zespołu i robić wszystko by team był jak najsłabszy? Jaki to jest przykład dla zawodników? Co z kibicami? Przecież to dzięki nim ten biznes się kręci.

    To jest tak jawne zaprzeczanie całej idei sportu i rywalizacji, że aż smutne. Na miejscu Sterna dojebałbym Hinkiemu kilka baniek kary ku przestrodze.

    Co gorsze, 3/4 piszących o NBA podnieca się i wychwala (włącznie z red. 6g – ciekawe ile meczów PHI Panowie obejrzą w przyszłym sezonie) jaki to Hinkie jest genialny, równocześnie wyśmiewając Bucks, czy Dallas, którzy próbują rywalizować najlepszym składem na jaki ich w danej chwili stać :(

    Ja pytam gdzie honor, charakter, duma wojownika? To ma być droga do tytułu? Nie próbuję się łudzić – wiem, że najważniejsze są $$$, po prostu proszę o odrobinę przyzwoitości.

    Lubię to: 0