Clippers rozpoczęli finalizowanie kontraktu z Byronem Scottem

8
fot. Albert Pena / Newspix.pl

Główna siła klubu NBA leży w zawodnikach, liczbie All-Stars, których uda się sprowadzić lub wychować. Nadrzędną siłą organizacji jest z kolei łańcuch połączeń pomiędzy właścicielstwem, managementem i sztabem trenerskim.

Przez lata tacy Sacramento Kings znajdowali się w stanie upadku, bo bracia Maloofs świadomie niszczyli te więzi swoim brakiem zainteresowania i inwestycji, osłabiając w ten sposób pozycję GM’a Geoffa Petrie’go.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWygoda kibiców czy dotychczasowe standardy?
Następny artykułRaport: Rondo i Rivers prawie pobili się w szatni

8 KOMENTARZE

  1. Zee Clippers i wszystko w temacie. Jasne ze ta kasa dla Riversa to dużo sianka jak dla trenera ale mieliby jeszcze KG i moim zdaniem stali by się jednym z faworytów do mistrzostwa. Do tego pozbyliby się kontraktu Jordana. Nie jest to fatalny kontrakt ale na pewno za duży. KG pomogłoby im teraz na boisku, a później, po skończeniu się jego kontraktu, pomoglby poprzez uzyskanie sporo miejsca w salary cap. No ale Zee Clippers :)

    Lubię to: 0
  2. Oni po prostu nie chcą być dobrą drużyną. Chyba nie można już tu mówić o przypadku, świadome działania zarządu klubu doprowadzają do sytuacji, w której CP3, który jeszcze 2 miesiące temu był pewniakiem do pozostania, pewnie zastanawia się teraz, gdzie uciec z tego wiecznie tonącego okrętu. Mając Kevina i Doc’a mogliby śmiało walczyć o finał.

    Lubię to: 0
  3. @Maciek: Mam wątpliwości gdy powołujesz się na win-los record Scotta. Ostatnie 3 lata spędził w CLE, które od początku było na wielkim kacu i w totalnej przebudowie po Decyzji.

    Z NJ był 2 razy w finałach, z Hornets o krok od finałów NBA – dla mnie to całkiem przyzwoite referencje.

    Lubię to: 0
    • ok, nawet bardzo dobre referencje, ALE, nie dla klubu gdzie masz gwiazdę która chce mistrzostwa. Tutaj chodzi o trenera który ma pierścień (a miałby 2,3 gdyby nie kontuzja KG/Perkinsa), o to żeby gwiazda i reszta Twojego zespołu szanowała i słuchała trenera który wie jak zdobyć to na czym Wam zależy.

      Lubię to: 0