Problemy Chrisa Bosha

0
fot. NBA League Pass

Chris Bosh to ten trzeci z Wielkiej Trójki. W sytuacji gdy Dwyane Wade ma poważny problem z kolanem i nie jest sobą w tych playoffs, można by oczekiwać, że ten trzeci weźmie na siebie nieco obowiązków tego drugiego. Niestety, CB podobnie jak Wade rozgrywa swoje najgorsze playoffs w karierze. Jeszcze do trzeciego meczu Finałów Wschodu nie był aż tak źle (14 punktów, 51.6% z gry i 7.1 zbiórek), ale odkąd w Game 4 skręcił prawą kotkę, gra bardzo słabo (8.2 punktów, 28% z gry i 5 zbiórek w 32 minuty). Trudno powiedzieć na ile jest to spowodowane tym urazem, ale pewne jest, że Heat potrzebują dużo lepszego Bosha jeśli chcą wygrać te finały.

W pierwszym meczu przeciwko Spurs, Chris zdobył 13 punktów z 16 rzutów i dołożył do tego tylko 5 zbiórek. Wreszcie udało mu się przebić przez pułap 10 punktów, ale równocześnie było to już jego piąte spotkanie z rzędu, w którym nie osiągnął skuteczności nawet 43% z gry. Ale to jeszcze mógłby nadrobić będąc aktywnym w walce pod koszami, jak to miało miejsce w game 7 przeciwko Pacers. Może wtedy jego 8 zbiórek nie było wybitnym osiągnięciem, ale bardzo pomogło Heat. W Game 1 nawet tego zabrakło. W efekcie, Wielka Trójka Heat przez 26 minut wspólnej gry była -8, podczas gdy tercet gwiazd Spurs w 16 minut zanotował +14.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułSpurs 4-0, no nie?
Następny artykułZmęczony LeBron