Podsumowanie sezonu: Rookie of the Year

11
fot. Albert Pena / Newspix.pl

Do końca fazy zasadniczej zostało już tylko 10 dni, dlatego powoli zaczynamy podsumowanie sezonu i przyznawanie nagród. Na początek najlepsi debiutanci.

Maciek: 1. Damian Lillard

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykuł3-na-5: najlepsi, niedoceniani i przereklamowani rzucający obrońcy NBA
Następny artykułZatańczą tylko we dwoje

11 KOMENTARZE

  1. Przepraszam, ale Anthony Davis dostający za potencjał…. tylko Lillard w tym roku. tak jak napisano powyżej – chyba zupełnie oczywisty wybór. Rookie który staje się ostoją swojego zespołu praktycznie z miejsca. Czy trzeba czegoś więcej?

    Lubię to: 0
        • @ ski.jac – no ale czy to powoduje, że dzisiaj ma dostać nagrodę, za to jaki może być za kilka lat? To może tego rookie wybierać będą na początku sezonu za prospekt? Albo inaczej – czy Lillard ma nie dostać nagrody bo posiedział dłużej na uczelni, ukształtował się i jest po prostu lepszym io dojrzalszym graczem?

          @ZPD – zgadzam się, ale co to zmienia? Czyli Davisowi było gorzej bo gra na trudniejszej pozycji dla młodych, więc jemu bardziej należy sie nagroda?

          Może przesadzam, ale tym tokiem rozumowania można by stwierdzić, że gdyby wysłać utalentowanego 13latka który powiedzmy nie widzi na jedno oko i ma gwarantowaną nagrodę – był młodszy i ma duży potencjał, a jeszcze miał gorzej bo akurat nie widzi na jedno oko….

          Lubię to: 0
          • a gdzie napisałem, że Davisowi się należy? Lillard zasłużenie dostanie ROTY, bardziej chodzi o fakt, że Davis jest młodszy i ma większy talent, co było widać w NCAA.

            Lubię to: 0
  2. Lillard jest dla mnie przykładem na to ile można czasami zyskać pozostając na uczelni dłużej i szlifując swoją grę. On grał w Weber state 4 sezony!! Kiedy większość małolatów trafia do NBA najwyżej po dwóch. Prawdopodobnie właśnie dlatego wygląda jak profesor w pick n rollu:)Gość poszedł dopiero z 6 numerem…
    Większość zespołów wybiera jednak w drafcie przez pryzmat potencjału a nie aktualnych umiejętności – wtedy bardzo łatwo się sparzyć…

    Lubię to: 0