3-na-3: Carmelo, Dwight, kto następny?

7
fot. newspix.pl

Dzisiaj w nocy Carmelo Anthony zagra w Denver po raz pierwszy od czasu wymiany w 2011 roku. Wczoraj miała za to miejsce pierwsza wizyta Dwighta Howarda w Orlando od czasu jego transferu do Lakers. Kto będzie następną gwiazdą, która uczestniczyć będzie w transferowej dramie?

1. Kto wyszedł lepiej na wymianie Carmelo: Nuggets czy Knicks?

Kosma Zatorski: Denver Nuggets. Wzorowy przykład wymiany: zmęczona otoczeniem supergwiazda za nadal młodych, zdolnych i perspektywicznych graczy. Denver nie chcieli oddać go za bezcen, dlatego drama trwała dobre pół roku. I bardzo dobrze. Pośpiech nie tylko w takich sprawach bywa złym doradcą. Knicks i sportowo, i przede wszystkim marketingowo, nie mogą czuć się przegranymi tej wymiany. Dostali, co chcieli. Znowu liczą się na Wschodzie. Mają jednak sporo pieniędzy w salary cap i ostatnio obniżyli loty. Nuggets otrzymali wartościowego Gallinariego, pożytecznego Chandlera oraz Timofeya Mozgova – też się przydaje pod koszem. Warto spojrzeć na ten trade, także przez pryzmat późniejszych wydarzeń. Pozyskany z Knicks Felton został wymieniony za Andre Millera, pick z pierwszej rundy draftu 2014 przydał się w pozyskaniu Andre Igoudali, natomiast biorący udział w wymianie Corey Brewer został bezmyślnie zwolniony przez Knicks i zatrudniony w Denver. Cała wymieniona trójka, gdy gra razem z Wilsonem Chandlerem i Javale’m McGee’m (nie bójmy się odmieniać angielskich nazwisk!) sprawia, że rywale trafiają ledwie 35 proc. z gry i 25 proc zza łuku, co czyni ją najlepszym pojedynczym defensywnym lineupem tego sezonu wg nba.com, wśród tych, które zagrały razem minimum 89 minut. Dwa lata po wymianie Nuggets mają lepszy bilans niż Knicks, nadal bardzo młody i atletyczny zespół, piekielnie groźny u siebie, który jest w stanie zabiegać i zamęczyć każdy zespół w lidze. Gdyby jeszcze udało im się wyciągnąć jakiegoś go-to-guya, nawet za Igoudalę…

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDraft Ranking (10): Stabilna dziesiątka w grze. Olynyk coraz wyżej
Następny artykułLuke Walton i Mike James nadal grają w koszykówkę. Pamiętacie ich?

7 KOMENTARZE

  1. Jak można powiedzieć, że NYK przegrali trejd pozyskując Carmelo Anthony’ego za przeciętnego Włocha któremu trzeba byłoby dać zaraz przepłacony kontrakt, niegrającego Ruska i duet Chandler-Felton? Ok może tego duetu było szkoda (choć nie było by pięknych momentów z Linsanitym i Novakomanią) ale w zamian za Melo nie było co się zastanawiać. Bądźmy poważni. Pisanie, że w lato i tak mieliby Melo, to jest wróżenie z fusów. Może tak, może nie. Poważny biznesmen – a takim jest właściciel NYK co by o nim nie mówić – nie dopuszcza do sytuacji niepewności. Chciał Melo od razu i tyle. Nie oddał za wiele za takiego gracza. Dobrze zrobił, bo co by było jakby człowiek Melo jednak postanowił grać na Marsie albo gdzie indziej?

    Lubię to: 0
  2. Myślę, że moglibyśmy mówić o tym, że to wzór trade’u zawodnika z top10, gdyby tylko wcześniej nie podpisali Amare. Chcieli mieć Carmelo i mają, tylko raczej na osiągnięcia sportowe to się nie przełoży, a chyba to powinno być celem zespołu, a nie posiadanie w składzie konkretnego gracza.

    Lubię to: 0