Bałagan w Sacramento

15
fot. Hector Amezcua / Newspix.pl

DeMarcus Cousins nie jest wymarzonym materiałem na gwiazdę. Ma świetne warunki fizyczne i ogromny talent, ale równocześnie jeszcze większy problem z głową. Jest nie tylko niedojrzałym graczem, ale i niedojrzałym człowiekiem, który w swoim trzecim roku profesjonalnej gry ciągle zachowuje się jak dzieciak na poziomie podstawówki. Ale to było wiadomo od samego początku, w momencie gdy Kings wybierali go w drafcie. Było wiadomo, że jest to gracz obarczony dużym ryzykiem i trzeba było przygotować się na problemy. Problemy były i są nadal. W tym sezonie Cousins już zdążył zostać zawieszony przez ligę za sprzeczkę z komentatorem Spurs i uderzenie OJ Mayo poniżej pasa. Rok temu Paul Westphal doszedł do ściany w relacjach z młodym gwiazdorem i chciał go wytransferować. Zamiast Cousinsa z Sacramento odszedł Westphal. Zastąpił go Keith Smart, a jego atutem były bardzo dobre relacje z DeMarcusem. Minął rok i mamy kolejny konflikt. Cousins i Smart wdali się w ostrą kłótnię w przerwie meczu z Clippers. Na drugą połowę Cousins już nawet nie wyszedł z szatni, a po meczu został zawieszony przez Kings na czas nieokreślony. Kara nie trwała jednak długo i może w przypływie świątecznej atmosfery władze klubu odwiesiły go. Mimo to, wczoraj nie pojechał z drużyną do Portland.

Tymczasem Cousins zmienił agenta i zatrudnił znanego Dana Fegana, który ostatnio zasłynął jako jeden z głównych scenarzystów Dwightmare. Poza tym, Fegan miał też swój duży udział w transferze Kevina Martina z Sacramento i nie jest w najlepszych relacjach z GM’em Kings, odkąd ten nie wybrał w drafcie 2009 jego klienta – Ricky’ego Rubio, mimo że był on gotowy od razu przeprowadzić się do Sacramento i nie zostawać na kolejne sezony w Hiszpanii. Teraz mówi się, że Fegan ma pomóc Cousinsowi wydostać się z Kings.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNuggets pokonali Lakers w pick-and-rollu
Następny artykułAvery Johnson zwolniony

15 KOMENTARZE

  1. Nie wierzę w to, że Kings oddadzą Cousinsa. W tej chwili ma najmniejszą wartość rynkową z możliwych a mimo wszystko ogromny potencjał. Jednak musieliby sporo powymieniać, żeby jakkolwiek wyglądać. Bezsensownie duże kontrakty dla Thompsona, Brooksa,(Hayesa?) dodatkowo zabieranie minut Jimmerowi (najwyższy PER w drużynie – 20.8) i Isaiahowi. Ciężko nawet jakiś sensowny deal dla nich wymyśleć.

    Lubię to: 0
  2. Zgadzam sie. Żal talentu marnowanego w sacramento. Tyreke do Bulls. Cousins do Cavs lub Nuggets. Jimmer do Lakers (on może grac jak Nash jeśli go Nash nauczy). Thomas Isiah do Utah lub detroit (tym bardziej z powodu imienia i nazwiska). Zostaje jeszcze biedny Robinson, ale może to on będzie pierwsza nową gwiazdą Sacramento.

    Lubię to: 0
  3. Sacto jest w tej sytuacji co TWolves sprzed ery Love&Rubio. Sporo talentów ale potrzebują a) jednej gwiazdy i przede wszystkim b) trenera pokroju Adelmana. GM robi tam niesamowity bałagan. Powinni jednak pożegnać się z Evansem (lub dać mu rolę PG i dorzucić obok niego strzelca w typie KMarta) i którymś z PG-ów, oddać masę niepotrzebnych zadaniowców w paczcce i dodać trochę inteligentnych weteranów. Mimo wszystko Cousins powinien być franchise playerem.

    Lubię to: 0
  4. Tym bardziej przykro, że jako jedyni (obok Orlando Magic) Kings mają wycofany numer koszulki 6 (sixth man), czyli nomen omen szósty gracz :) w uznaniu zasług swoich kibiców, którzy jeszcze nie tak dawno słynęli ze świetnej atmosfery, a teraz w ranking procentowego attendance są na 3 miejscu od końca we własnej hali – 74% :(

    Lubię to: 0
  5. Mimo wszystko wieszanie Cousinsa jest bez sensu. Powinni dać mi ostatnią szansę i grać na niego, żeby albo wsadzić go w rolę lidera, albo spróbować podnieść jego wartość rynkową, gdyby liderowanie nie usunęło problemów z nim.

    Ja widzę go tylko w Celtics, ale ci wiele Królom nie oddadzą, myślę jednak, że lepiej nurkować po 25% na pierwszy pick w drafcie, niż męczyć się z niedorozwiniętym olbrzymem.

    Lubię to: 0