Pop bardzo się starał, ale przeszkolił Barkley’a (WIDEO)

8
fot. TNT

Rozegrany minionej nocy mecz Miami Heat i San Antonio Spurs upłynął w cieniu oświadczenia Davida Sterna. Samo spotkanie, jak i to co działo się tuż obok niego, było jednak całkiem, całkiem zajmujące.

Była to też jednak być może jedna z ważniejszych nocy dla Charlesa Barkley’a. Kto wie.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułStern vs Popovich: komisarz chce ukarać Spurs
Następny artykułNuggets nie skorzystali z pomocnej dłoni sędziów

8 KOMENTARZE

  1. Greg Popovich niczym Greg House ;) dokładam się do reszty – ja też gościa uwielbiam. A widzieliście jak żartował sobie po meczu z Wade’m i LeBronem? Dla takiego coacha wszyscy chcą grać

    Lubię to: 0
      • i szanują go. Pop to moj ulubiony coach w NBA. Pełna profeska, zero napinki i sponki. Robi to co trzeba i ma gdzies z kim gra kiedy itp… Nie chce to nie bierze do miami swoich najlepszych zawodnikow a i tak potrzfi napedzic stracha na florydzie i utrzeć nosa Sternowi.

        Big Szacun.

        Lubię to: 0
  2. Mack daj troche ciepla popowi.;) kazdy go za ten chill i inteligencje lubi, ale to jak niszczy tych dziennikarzy to poezja.. („nie no nie zaczynajmy sezonu od tskiego pytania”) . niedawno sobie kazdy przypomnial o popie dzieki mvp bo machneli maly art..mack moze pierdolniesz w wolnej chwili jakis wiekszy tekst o prawie-agencie-cia?

    Lubię to: 0