Jeremy Lin nie trafił game-winnera z Miami… bardzo

4

 

fot. NBA League Pass

HOUSTON, MIAMI 110:113

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKarnowski walczył. Gonzaga rozbiła West Virginia
Następny artykułPodsumowanie dnia: trójka Jeffersona i trzy dogrywki

4 KOMENTARZE

  1. Komentarz najlepszy – „Jeremy Lin ……” i wymowna cisza. „He didn’t touch anything”. Pośmiewisko. Okropny rzut… Brrr. Szkoda, że to nie był Harden. Ja byłem jednym z tych, którzy uważają, że Lin jest przepłacony ;) a w NY Felton właśnie otworzył piwo ;P

    Lubię to: 0